X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Alfabet syberyjski: M jak mydło Wysockiego

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2017 20:00
Instruktor musztry w Szkole Podchorążych, podporucznik. Jako 22-latek stracił rodziców - jego rodziną stali się koledzy z koszar, a jedyną miłością - Polska. Wieczór i noc 29 listopada 1830 roku to przełomowy moment w jego życiu. 
Audio
  • M jak mydło Wysockiego (Alfabet syberyjski/Jedynka)
Popiersie Piotra Wysockiego w Łazienkach Królewskich w Warszawie
Popiersie Piotra Wysockiego w Łazienkach Królewskich w WarszawieFoto: Shutterstock/Piotr Wysocki

Piotr Jacek Wysocki, bo o nim mowa, staje na czele spisku i płomienną mową zagrzewa podchorążych do walki. Jest poniedziałek, godz. 18., początek powstania listopadowego. Kilka dni później Wysocki jest noszony na rękach i staje się najbardziej popularną postacią w Warszawie. Po upływie sześciu miesięcy zostaje ranny w bitwie, dostaje się do niewoli i zostaje rozpoznany.

Najpierw usłyszał wyrok śmierci przez poćwiartowanie, potem - przez powieszenie. Ostatecznie kara została zamieniona na zesłanie, 20 lat ciężkich robót na Syberii. Piotr Wysocki już w drodze na wschód obmyślał plan ucieczki. Jak dalej potoczyły się jego losy? W jaki sposób po latach stał się przedsiębiorcą i producentem mydła? O tym w audycji.

***

Tytuł audycji: Alfabet syberyjski

Przygotowali: Edyta Poźniak i Andrzej Sowa

Czyta: Henryk Szrubarz

Data emisji: 7.12.2017

Godzina emisji: 15.36

Materiał został wyemitowany w paśmie "Ekspres Jedynki".

mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Alfabet Syberyjski: K jak księża na Syberii

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2017 15:47
Księża na Syberię trafiali po każdym powstaniu narodowym, byli też zsyłani za działalność patriotyczną. Na zsyłkę byli skazywani zarówno prości duchowni, jak i metropolici diecezji np. warszawskiej. Obecnie księża prowadzą parafie, a siostry punkty opiekuńcze.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Alfabet Syberyjski: K jak Kibitka

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2017 08:39
Kibitka stała się czarnym symbolem zesłań na Syberię. W literaturze i filmach możemy często napotkać obraz czarnego pudła na kołach bądź płozach ciągnionego przez trzy konie i wiozącego zesłańców. Czy ten obraz jest prawdziwy?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Alfabet syberyjski: Ł jak łut szczęścia

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2017 15:50
Żeby na Syberii przeżyć, trzeba było mieć szczęście lub inaczej tzw. farta. Bo inaczej groziła śmierć lub wieloletnie życie w poniżeniu.
rozwiń zwiń