Tomasz Ziętek: "Boże Ciało" nie opowiada się po żadnej stronie

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2020 10:10
Tomasz Ziętek, odtwórca roli "Pinczera" przyznaje, że nominacja do Oscarów była dla niego zaskoczeniem, ale i ogromną radością. Jego zdaniem, wiele czynników złożyło się na to, że "Boże Ciało" zyskało popularność na świecie i uznanie widzów oraz krytyków.
Audio
Plakat do filmu Boże Ciało
Plakat do filmu "Boże Ciało"Foto: mat. promocyjne

Od światowej premiery "Bożego Ciała", w sierpniu ubiegłego roku w sekcji Giornate degli Autori festiwalu w Wenecji, film nie schodzi z ekranów i z ust recenzentów. Pojawił się w wielu zestawieniach najlepszych filmów minionego roku przygotowanych przez polskich krytyków. Prócz tego - zarówno w kraju, jak i za granicą - wielokrotnie honorowano go nagrodami, m.in. Europa Cinemas Label i Inclusive Award Edipo w Wenecji, a także Silver Star dla najlepszego filmu 3. El Gouna Film Festival w Egipcie. Ponadto twórcy filmu zdobyli dziesięć statuetek podczas ubiegłorocznego 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Nagrody zbiera również grający główną rolę Bartosz Bielenia. Otrzymał tytuł europejskiej wschodzącej gwiazdy Shooting Star 2020. Doceniono go m.in. podczas El Gouna Film Festival w Egipcie. Aktor ma na swoim koncie także Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego za 2019 rok, przyznawaną "młodym aktorom odznaczającym się wybitną indywidualnością".

Laureaci najbardziej prestiżowych nagród świata filmu zostaną ogłoszeni 9 lutego w Los Angeles.

Film nie opowiada się po żadnej ze stron

"Boże Ciało" to historia 20-letniego Daniela, który w trakcie pobytu w poprawczaku przechodzi duchową przemianę i skrycie marzy, żeby zostać księdzem. Po kilku latach odsiadki chłopak zostaje warunkowo zwolniony, a następnie skierowany do pracy w zakładzie stolarskim. Zamiast się tam udać, Daniel kieruje się do miejscowego kościoła, gdzie zaprzyjaźnia się z proboszczem.

Kiedy, pod nieobecność duchownego, niespodziewanie nadarza się okazja, chłopak wykorzystuje ją i udając księdza zaczyna pełnić posługę kapłańską w miasteczku. Od początku jego metody ewangelizacji budzą kontrowersje wśród mieszkańców, szczególnie w oczach surowej kościelnej Lidii. Z czasem jednak nauki i charyzma fałszywego księdza zaczynają poruszać ludzi pogrążonych w tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością kilka miesięcy wcześniej.

Tymczasem w miasteczku pojawia się dawny kolega Daniela z poprawczaka, a córka kościelnej, Marta, coraz mocniej zaczyna kwestionować duchowość młodego księdza. Wszystko to sprawia, że chłopakowi grunt zaczyna palić się pod nogami. Rozdarty pomiędzy sacrum i profanum bohater znajduje w swoim życiu nowy, ważny cel. Postanawia go zrealizować, nawet jeśli jego tajemnica miałaby wyjść na jaw...

W rozmowie z dziennikarką radiowej Jedynki Martyną Podolską Tomasz Ziętek, odtwórca roli "Pinczera", przyznał, że nominacja do Oscarów to było dla niego zaskoczenie, ale i ogromna radość. Jego zdaniem wiele czynników złożyło się na to, że "Boże Ciało" zyskało taką popularność na świecie i uznanie widzów oraz krytyków.

- Na pewno tematyka, sposób przedstawienia tej tematyki w formie nie dającej się sklasyfikować. Dużym walorem filmu, stanowiącym o jego sile, jest to, że to jest próba stawiania pytań a nie odpowiadania na nie. Film nie opowiada się po żadnej ze stron - wskazał i dodał, że nie mniejsze znaczenie miał talent twórców produkcji i wykonawców. Ziętek ocenił, że "Boże Ciało" porusza kwestie, które rzadko są podejmowane przez twórców filmowych. - Może świeżość tej tematyki była także czynnikiem - stwierdził.

Aktor podkreślił, że rola "Pinczera" jest dla niego ważna. - Jest to zupełnie inna rola, od tych, które przyszło mi dotychczas kreować. Nie byłem obsadzany w takich rolach, nazwijmy to schwarzcharakterów. To pierwsza taka przygoda, bardzo się cieszę, że taka propozycja się pojawiła. "Pinczer" to postać mocna, ma dosyć jaskrawe środki wyrazu. Ciesze się, że mogłem się z czymś takim zmierzyć - zaznaczył.

Gość radiowej Jedynki opowiedział w audycji także o swojej roli w powstającym filmie o sprawie Grzegorza Przemyka.

Poza tym w audycji:

- premiera filmu "Psy 3. W imię zasad" Władysława Pasikowskiego - o produkcji opowiedział w radiowej Jedynce aktor Sebastian Fabijański,

- aktorzy Dorota Chotecka i Jacek Lenartowicz zaprosili do Teatru Kamienica na spektakl "Kobieta, która ugotowała męża",

- aktorka Katarzyna Dąbrowska zdradziła, co znajdzie się w "Kuchni Caroline" w Teatrze Współczesnym w Warszawie.

***

Tytuł audycji: Kultura przy kawie

Prowadzi: Martyna Podolska

Data emisji: 18.01.2020

Godzina emisji: 5.05

Jedynka/Kino Świat/PAP/kk

Zobacz więcej na temat: Martyna Podolska oscary 2020
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nowe kategorie i pełna lista nominacji. Oto, co trzeba wiedzieć przed oscarową galą

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2020 17:51
Wielkimi krokami zbliża się 92. ceremonia wręczania Nagród Akademii Filmowej, czyli słynnych Oscarów. Znane są już nominacje we wszystkich kategoriach. O jedną ze statuetek powalczy także polski obraz - "Boże Ciało" Jana Komasy.
rozwiń zwiń