"Serca bicie". O fenomenie Andrzeja Zauchy

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2020 10:30
- Serce Andrzeja Zauchy biło do wszystkich ludzi. On bardzo lubił ludzi, bardzo kochał swoją rodzinę. Za przyjaciółmi był w stanie skoczyć w ogień - powiedziała w Programie 1 Polskiego Radia Katarzyna Olkowicz, współautorka biografii artysty pt. "Serca bicie".
Okładka książki
Okładka książkiFoto: mat. promocyjne

"C'est la vie" - takie jest życie. Trudno chyba znaleźć lepsze słowa niż fragment piosenki na opisanie życia Andrzeja Zauchy. Żył pełną piersią, ciesząc się każdym dniem.

Muzyczny samouk, z zawodu zecer. W młodości kajakarz, trzykrotny mistrz Polski. Ze sportu zrezygnował dla… muzyki. Podczas swojej kariery współpracował z największymi twórcami jazzowymi, choćby Tomaszem Stańką i Janem "Ptaszynem" Wróblewskim, oraz popularnymi piosenkarzami, m.in. Andrzejem Sikorowskim i Ryszardem Rynkowskim. Kabareciarz i aktor.

W roku 1991 jego tragiczna śmierć poruszyła całą Polskę (został zastrzelony przez francuskiego reżysera Yves'a Goulais, z którego żoną - Zuzanną Leśniak - miał romans). Kim był Andrzej Zaucha? W czym tkwi jego fenomen? O tym rozmawialiśmy w audycji "Kultura przy kawie" z Katarzyną Olkowicz i Piotrem Baranem, autorami książki biograficznej pt. "Serca bicie".

"We wszystkim był prawdziwy"

Posłuchaj
50:42 2020_10_17 05_06_11_PR1_Kultura_przy_kawie.mp3 "Serca bicie". O fenomenie Andrzeja Zauchy (Kultura przy kawie/Jedynka)

 

Gości audycji - w nawiązaniu do tytułu książki - zapytaliśmy, w jakim rytmie biło serce Andrzeja Zauchy? Katarzyna Olkowicz stwierdziła, że serce Zauchy biło do ludzi. - On bardzo lubił ludzi, bardzo kochał swoją rodzinę. Za przyjaciółmi był w stanie skoczyć w ogień. Był oddaną osobą. Jego serce non stop pulsowało, czy to muzycznie, czy to w sprawach osobistych - wskazała.

Zdaniem Piotra Barana, serce Zauchy biło w rytm bluesa - rhythm and bluesa, czarnej muzyki, zawierającej w sobie jazz, soul, gospel. - To był jego ulubiony gatunek. Ten rodzaj muzyki przewijał się w całej jego twórczości, do niego najczęściej wracał - powiedział. - On się równie dobrze czuł w tzw. muzyce popularnej. W niesamowity sposób potrafił połączyć wszystkie gatunki muzyczne. We wszystkim był prawdziwy - oceniła Olkowicz. - On nawet próbował swoich sił w piosence poetyckiej, kiedy zastąpił Marka Grechutę w zespole Anawa - zauważył Baran.

Olkowicz przypomniała, że Zaucha nie miał wykształcenia muzycznego, był samoukiem. - Miał fenomenalny zmysł słuchu. Podpatrywał innych muzyków - wyjaśniła. Baran wskazał, że niedostatki w wykształceniu Zaucha nadrabiał "fenomenalnym geniuszem, którego nie sposób się wyuczyć". - On ciągle się zmieniał, ciągle próbował - zwrócił uwagę.

"Byłaś serca biciem". Profil: Andrzej Zaucha


Oboje jesteśmy dziennikarzami, mamy doświadczenie w reportażu. Tak sobie założyliśmy, że chcemy, aby ta historia była opowiedziana przede wszystkim przez ludzi. Zaskoczyło nas, że po 30 latach od śmierci artysty pamieć o nim jest żywa - powiedział Baran. Jak Andrzeja Zauchę zapamiętali jego przyjaciele? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: "Kultura przy kawie" 

Prowadził: Martyna Podolska

Data emisji: 17.10.2020

Godzina emisji: 5.00 - 6.00

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Andrzej Zaucha – zginął z ręki zazdrosnego męża

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2020 05:45
– W centrum Krakowa został zastrzelony znany piosenkarz Andrzej Zaucha. Ofiarą zazdrosnego mężczyzny padła także towarzysząca piosenkarzowi kobieta – relacjonował spiker Polskiego Radia informację o tragicznej śmierci Andrzeja Zauchy.
rozwiń zwiń