Wspominamy Tadeusza Styrczulę-Maśniaka

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2020 12:01
14 października 2020 r. zmarł Tadeusz Styrczula-Maśniak - śpiewak, tancerz, członek słynnej kapeli Maśniaków z Kościeliska, wieloletni pracownikiem Tatrzańskiego Parku Narodowego i ratownik TOPR. Był ważną postacią góralskiej kultury tradycyjnej.
Audio
  • Kiermasz pod kogutkiem 18 października godz. 05:06
Tadeusz Styrczula-Maśniak
Tadeusz Styrczula-MaśniakFoto: źr. Polskie Radio

"Maśniaki" stałi się wizytówką Zakopanego. W drugiej połowie lat 50. byli już czołowym zespołem na Podhalu, od lat 60. występowali jako kapela reprezentacyjna miasta, jeszcze jako ZPiT Maśniaki z Zakopanego, działający przy związku Podhalan. Najstarszy z braci Maśniaków zaczął grać, będąc jeszcze w szkole przemysłu drzewnego. Tam jeden z profesorów uczył go, budowy prostych instrumentów – piszczałek czy dwojnic, ale i złóbcoków.

Kiedy nastąpiła okupacja, nie było łatwo spotykać się większymi grupami. Ale zbierano się w domach. Starsi bracia grali na skrzypcach, ojciec Maśniaka na harmonii guzikowej. Tadeusz Maśniak pamiętał, że jako młody chłopak pomagał starszym braciom w wypasie owiec. Ich szałas, dzięki grającym braciom i kuzynom, tętnił muzyką. Dlatego co tydzień okoliczna młodzież schodziła się tam na zabawy. „Na szałas” szło się grupami, ze śpiewem, nierzadko właśnie wtedy rozkwitała miedzy młodymi miłość. Złożyło się, że pewnego razu jeden z grających braci Tadeusza Maśniaka złamał nogę i nie mógł zostać na hali. Rolę grającego na basach przejął Tadeusz.

- Kazali mi iść za turnie i nauczyć się grać, bo nie mogli znieść tych dźwięków na początku – mówił bohater audycji. Za turnią siedział cztery dni -  środa, czwartek, piątek, sobota… a w niedzielę już przyszli ludzie i trzeba było grać!

Posłuchaj śiewu Tadeusza Styrczuli-Maśniaka: źródło: archiwum kapeli "Maśniaki"

W miejscu, gdzie urodził się Tadeusz Maśniak jeszcze w latach 50. Nie było prądu. Wszelkie prace gospodarskie robiło się ręcznie, ale kolektywnie – cała okolica zbierała się do pomocy. Długie jesienne i zimowe wieczory wypełniała muzyka i zabawa.

Spod Tatr przenieśliśmy się do Łęczycy, tętniącej muzyką skrzypka Tadeusza Kubiaka. W październiku 2020 r. światło dzienne ujrzało dwupłytowe wydawnictwo „Bez nut…” będące ilustracją muzyki samego Kubiaka, jak i kapeli jego imienia. Więcej o płycie „Bez nut – muzyka łęczycka” możecie Państwo przeczytać tutaj.

***

Tytuł audycji: Kiermasz pod kogutkiem

Prowadził: Magdelana Tejchma

Data emisji: 17.10.2020

Godzina emisji: 5.05

mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Muzykowanie z wojną w tle

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2013 15:00
– U nas we wsi był ksiądz, który tak ładnie śpiewał, że gestapowiec darował mu życie – o burzliwych losach muzyków na ogarniętym wojną Podhalu opowiada Marian Styrczula-Maśniak, który wspólnie z braćmi współtworzył kapelę "Maśniaki".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bez nut. Dziedzictwo skrzypka Tadeusza Kubiaka

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2020 13:28
„Bez nut – Muzyka Łęczycka” to dwupłytowy album z muzyką Tadeusza Kubiaka i jego kapeli oraz ich następców – Kapeli im. Tadeusza Kubiaka z Leśmierza. Joanna Skowrońska oraz Joanna Gancarczyk – współtwórczynie albumu – przybliżyły postać Tadeusza Kubiaka, jego podejścia do muzyki, mówiły także o płycie i specyfice melodii łęczyckich. Ponadto Tomasz Knittel, reżyser filmu „Agonia”, opowiedział o pracy nad dokumentem oraz o swojej fascynacji polską muzyka tradycyjną.
rozwiń zwiń