Wielkanocne i dyngusowe tradycje

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2021 05:59
W "Kiermaszu pod kogutkiem" w Poniedziałek Wielkanocny zaprosiliśmy na świąteczny przegląd bardziej i mniej znanych zwyczajów na Święta Wielkanocne.
Audio
  • Wielkanocne i dyngusowe must-do (Jedynka/Kiermasz pod kogutkiem)
Dyngus
Dyngus!Foto: POLONA

O dawnych zwyczajach wielkanocnych na wsi w archiwalnym nagraniu opowiadała nam m.in. legendarna Anna Malec z Jędrzejówki.

- W Wielkanoc ludzie do domu przychodzili po kościele, brali palmę, tą z Niedzieli Palmowej, i wodę święconą i lecieli wokół swojego pola święcić. Z sąsiadowego pola brał gospodarz grudki ziemi i rzucał na swoje, żeby na swoim rosło, a na sąsiednim nie. Ludzie byli zabobonne. Jadło się jajko święcone, potem śniadanie i szło się w pole, oglądało zboże, chodziło po drogach i polu i śpiewało "Alleluja, Chrystus zmartwychwstał!"- opowiadała śpiewaczka. 

Nie zapomniała też oczywiście o najbardziej wyrazistym i odczuwalnym zwyczaju Wielkiego Poniedziałku, śmingusie-dyngusie, który kiedyś na pewno był jednym z głównych punktów świątecznego programu i prócz tego, że symbolicznie miał zapewnić szczęście, to przede wszystkim był okazją do zalotów. - W Wielki Poniedziałek rano chłopaki do domów wchodziły, bez litości wodą lali. Później się zbierali na zewnątrz, domy obstawiali jak na jakiegoś zbójcę! Do gołej nitki lali wodą, do rzeki wstawiali pannę i lali wiaderkami. Wleźli do mieszkania, błoto robili na podłodze, pościel zlana, a jak nie mogli drzwiami, to kominem jeden drugiego wpuszczał - mówiła Anna Malec.


Anna Malec Anna Malec

Historiami o dyngusowych szaleństwach dzielili się z nami  także mieszkańcy Kielecczyzny Jakub Blacha z Kozubowa i Marianna Bożek z Gniewięcina, wybraliśmy się też na Podkarpacie, aby posłuchać o turkach z Grodziska Dolnego, bez których nie można sobie tam wyobrazić Świąt Wielkanocnych.

Turki, czyli straż grobowa, to bardzo stary zwyczaj, pielęgnowany do dziś w niektórych miejscowościach na Podkarpaciu. Jego pochodzenie nie jest do końca jasne, jedni wiążą go z obecnością bożogrobców w regionie, inni - z legendą o zwycięskim powrocie wojsk z odsieczy wiedeńskiej.

- Początek straży grobowej zaczyna się od Wielkiego Piątku, idą wtedy w strojach wojskowych bez ozdób, trzymają wartę przy Bożym Grobie do północy. W sobotę z rana wartę się wystawia, a straż grobowa czuwa i się zmienia aż do rezurekcyjnej mszy, przez całą noc - opowiadali uczestnicy turków z Grodziska Dolnego w archiwalnym nagraniu. Po rezurekcji turki przebrani w wojskowe mundury rozpoczynają uroczystą paradę po wsi, zatrzymując się przed domami. - Strój wygląda bardzo pięknie, mundury są przybrane suknem, sznurami, czapka ma piękny bukiet z kwiatów.

W tak wystawnych i oryginalnych strojach odstawiają defiladę, pokaz musztry oraz uroczysty pochód z orkiestrą po domach we wsi. - Jak człowiek raz spróbuje, to już potem będzie chodził za turka, tego się nie da nie lubić! - zapewniają uczestnicy obrzędu. 

***

Tytuł audycji: Kiermasz pod kogutkiem

Prowadziła: Magdalena Tejchma

Data emisji: 5.04.2021

Godzina emisji: 5.05