Marian Woronin. Od 34 lat nikt nie pobił jego rekordu

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2018 14:30
Pomimo upływu 34 lat to wciąż do niego należy jeden z najsłynniejszych biegowych rekordów Polski, czyli pamiętne 10,00 s. na 100 metrów. Poznajcie bliżej Mariana Woronina.
Audio
  • Marian Woronin o rekordach i świecie biegaczy (Już taki jestem/Jedynka)
Marian Woronin
Marian WoroninFoto: Wojciech Kusiński/Jedynka

Sportowiec swój biegowy talent odkrył w czasach szkolnych. Jak przyznaje, miał szczęście, bo trafił na nauczyciela wychowania fizycznego, który zajmował się właśnie lekkoatletyką. - Gdyby był to siatkarz, może uznałby, że nie nadaję się do siatkówki, bo nie mam szybkiej ręki. Piłkarz nożny mógłby powiedzieć, że do piłki jestem za wysoki. Mój nauczyciel-lekkoatleta raz puścił mnie na 1000 metrów, a ja w połowie dystansu myślałem, że umrę. Więc on wpadł na genialny pomysł, żebym zaczął biegać sprinty i tak to poszło - wspomina Marian Woronin.

Gość audycji opowiada też o tym, jak przez lata zmieniły się warunki fizyczne biegaczy. W jego czasach zawodnicy mieli po 165-175 cm wzrostu. - Ja już byłem wysoki, bo mam 186. Natomiast jeśli porównamy to do dzisiejszego sprintu, gdzie Usain Bolt ma prawie 2 metry i stopę 47 czy ileś, to chciałoby się powiedzieć, że im wyższy, mocniejszy zawodnik, tym powinien biegać szybciej. Ale jeśli weźmiemy koszykarza o wzroście 220 cm, to brakuje mu motoryki, by szybko przebierać nogami - wyjaśnia sportowiec.

Marian Woronin opowiada też o okolicznościach bicia rekordu na 100 metrów, o przygotowaniach do Mistrzostw Europy w Grenoble, które przebiegały w cieniu stanu wojennego i o tajemnicy sukcesu czarnoskórych biegaczy.

***

Tytuł audycji: Już taki jestem

Rozmawia: Jolanta Fajkowska

Gość: Marian Woronin (lekkoatleta, sprinter)

Data emisji: 12.06.2018

Godzina emisji: 9.45, 10.45, 11.45

mg/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Wings For Life". Bieg charytatywny, w którym meta goni zawodników

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2016 14:35
- Pięć tysięcy ludzi staje na starcie i rozpoczyna bieg. Po upływie pół godziny rusza samochód, a ci, których dogoni auto, kończą bieg - tak w studiu Jedynki lekkoatleta Paweł Januszewski tłumaczył zasady wyścigu.
rozwiń zwiń