Katarzyna Bonda: przepuszczam przez siebie każdą postać

Ostatnia aktualizacja: 22.06.2018 10:00
- Pisanie "Czerwonego pająka" było dla mnie trudne, przepuszczam przez siebie każdą postać. Niektórych rzeczy nie jestem w stanie wręcz napisać, dziś nie napisałabym takiej powieści, jak "Florystka", gdzie giną dzieci, nie wiem, czy zrobiłabym książkę "Polskie morderczynie" - przyznała w Jedynce Katarzyna Bonda.
Audio
  • Katarzyna Bonda o tym, jak powstają jej powieści (Już taki jestem/Jedynka)
Katarzyna Bonda
Katarzyna BondaFoto: Wojciech Kusiński/Jedynka

Słynna twórczyni kryminałów mówi też o tym, że w fabule jej książek czasem pojawiają się rzeczy, nad którymi ona sama nie panuje.

- Czekasz na to, żeby papierowa postać, którą stworzyłaś, pajacyk, którego wycięłaś z kartonu, nagle ożył, nabrał ciała. Bywa, że postać buntuje się, gdy proponuję pewne rozwiązania dramaturgiczne i okazuje się, że wybory, które jej zaplanowałam, nie przejdą - mówi Bonda.

I opowiada, że tak właśnie było z Saszą z powieści "Czerwony pająk". To kobieta, która po porwaniu córki i bezskutecznej akcji policji wszczyna prywatne śledztwo. - Zaplanowałam ją jako silną, miała mieć same cechy wojowniczki, ale nie mogłam tego pisać, to było drewniane. Okazało się, że trzeba szukać w słabościach, a ona ma ich mnóstwo, m.in. chorobę alkoholową - wyjaśnia pisarka.

Mówi też o kobiecie, która była pierwowzorem postaci Saszy i opowiada o tym, czego szukała w archiwach IPN i dlaczego spotykała się z członkami mafii.

***

Tytuł audycji: Już taki jestem

Rozmawia: Jolanta Fajkowska

Gość: Katarzyna Bonda (pisarka)

Data emisji: 21.06.2018

Godzina emisji: 9.45, 10.45, 11.44

mg/abi


Czytaj także

Katarzyna Bonda: nienawidzę pisać

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2015 12:54
- Książka ma sprawiać przyjemność czytelnikowi a nie pisarzowi, w związku z tym on naprawdę bardzo się męczy pisząc - mówi autorka kryminałów Katarzyna Bonda.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kamień" i inne części serii. Etno-kryminały po polsku

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2017 14:00
- Człon "etno" odnosi się do całego pomysłu serii, żeby to były kryminały osadzone w miejscach, które są wyraziste i różnią się od tej standardowej Polski. Stąd Podhale w "Ślebodzie", Śląsk w "Piontku" i Sądecczyzna w "Kamieniu" - mówi Michał Kuźmiński, współautor etno-kryminałów.
rozwiń zwiń