Philippe Tłokiński: aktorstwo jest cudownym pretekstem, aby rozwijać się jako człowiek

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2020 10:25
- Aktor musi się bez przerwy uczyć nowych rzeczy - zaznaczył gość Jolanty Fajkowskiej aktor Philippe Tłokiński.
Odtwórca postaci Jana Nowaka-Jeziorańskiego - Philippe Tłokiński podczas spotkania z twórcami filmu Kurier w Muzeum Powstania Warszawskiego
Odtwórca postaci Jana Nowaka-Jeziorańskiego - Philippe Tłokiński podczas spotkania z twórcami filmu "Kurier" w Muzeum Powstania WarszawskiegoFoto: PAP/Jakub Kamiński

Posłuchaj
11:53 [ PR1]PR1 (mp3) 23 lipiec 2020 21_30_16.mp3 Philippe Tłokiński: aktorstwo jest cudownym pretekstem, aby rozwijać się jako człowiek (Już taki jestem/Jedynka)

 

Philippe Tłokiński urodził się w 1985 roku w Bois-Bernard we Francji. Wychowywał się w Genewie. Ukończył Wyższą Szkołę Teatralną w Saint-Étienne. Grał na deskach francuskich i szwajcarskich teatrów: Théâtre du Trèfle w Poitiers, Comédie de Reims, Théâtre Saint-Gervais w Genewie. W Polsce znany jest z ról w serialach (m.in. "Prosto w serce" i "Przepis na życie"). W 2019 roku wcielił się w Jana Nowaka-Jeziorańskiego w filmie "Kurier" Władysława Pasikowskiego.

Czy bycie aktorem to realizacja marzenia z dzieciństwa? - Planowałem, że zostanę prawnikiem, ale siedziało we mnie coś, czego nie potrafiłem określić. Chodziłem na amatorskie zajęcia teatralne. Któregoś dnia nieśmiało podszedłem do swojego profesora i zapytałem go, co on by pomyślał o tym, gdybym został aktorem. W bardzo teatralny sposób odpowiedział, że nie powinien mi tego mówić, ale byłbym głupkiem, gdybym nie został aktorem i wyszedł z sali w bardzo dramatyczny sposób, trzasnął drzwiami. Stwierdziłem, że coś w tym jest - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia aktor.

Zapytany, jak ojciec, były piłkarz Widzewa Łódź Mirosław Tłokiński, zareagował na taki wybór, rozmówca Jolanty Fajkowskiej przyznał, że nie było łatwo. Najpierw trzeba było przekazać, że syn nie pójdzie w ślady taty, a potem jeszcze przekonać rodziców, że aktorstwo to dobry pomysł. - Słusznie, że rodzice mieli wątpliwości. Dzięki temu musiałem walczyć i oni przekonali się, że to nie jest kaprys - wskazał. Dodał też, że część rzeczy, których nauczył go ojciec, przydaje się mu w zawodzie, choćby dyscyplina, dbałość o kondycję i świadomość ciała.

Moim celem było oddanie to, jakim on był człowiekiem

W audycji "Już taki jestem" rozmawialiśmy o filmie "Kurier", w którym Philippe Tłokiński wcielił się w Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Jak wyglądały przygotowania do tej roli? - Przygotowywałem się, czytając książkę "Kurier z Warszawy", oglądając różne materiały, które zostały mi przekazane przez Muzeum Powstania Warszawskiego, rozmawiając z ambasadorem Jerzym Koźmińskim, który znał osobiście Nowaka-Jeziorańskiego. Moim celem było oddanie to, jakim on był człowiekiem, w co wierzył, jaki charakter miał - podkreślił.

Zwiastun filmu "Kurier". Profil: KinoŚwiatPL

W 2020 roku swoją światową premierę miał film "Geniusze" ("Adventures of a Mathematician", reż. Thorsten Klein), w którym gość radiowej Jedynki zagrał genialnego matematyka, współtwórcę amerykańskiej bomby termojądrowej, Stanisława Ulama. - Reżyser stwierdził, że mam dużo wspólnego, pod względem charakteru oczywiście, z Ulamem. Ja się potem przekonałem, że ma rację. Ulam miał w sobie coś takiego lekkiego, miał poczucie humoru, dystans, pewnego rodzaju nonszalancję - wymienił. 

Zapytany, dlaczego warto być aktorem, stwierdził, że na razie nie może podać odpowiedzi na to pytanie. - Może się kiedyś dowiem. Dojdę do wniosku, że aktorstwo dało mi to i tamto. Póki co uznaję, że droga jest najważniejsza. Uważam, że aktorstwo jest cudownym pretekstem, aby rozwijać się jako człowiek. Aktor musi się bez przerwy uczyć nowych rzeczy, czytać, zastanawiać się nad sobą - wyjaśnił.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, w której Philippe Tłokiński opowiedział m.in. o tym, z kim chciałby zagrać.

***

Tytuł audycji: Już taki jestem 

Rozmawia: Jolanta Fajkowska

Gość: Philippe Tłokiński (aktor)

Data emisji: 23.07.2020

Godzina emisji: 21.30

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Les Femmes: nie jesteśmy typowym girls bandem operowym

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2020 11:40
Jesteśmy jak bardzo dobre cappuccino: mocne espresso, do tego piękna puszysta pianka i jeszcze posypka z czekolady - powiedziały, ze śmiechem, członkinie zespołu - Joanna Sobowiec-Jamioł (sopran), Natalia Krajewska-Kitkowska (sopran) i Emilia Osowska (mezzosporan). 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marcin Masecki: chciałbym wypłynąć na szersze wody

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2020 10:45
- Działam w obu tradycjach. Czasami skręcam trochę bardziej do jednej, czasami do drugiej. Ostatnie kilka lat było bardzo sfokusowanych na klasykę. Tęsknię za ekspresją improwizowaną rozrywkową i własną, więc teraz skręcam w tę stronę  - mówi w audycji "Już taki jestem" w Programie 1 Polskiego Radia pianista, kompozytor i aranżer, lawirujący między jazzem i muzyką klasyczną. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tomasz Sajewicz: w Chinach na początku zaskakuje wszystko. Dziś rzadko jestem zaskoczony

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2020 10:00
- Podskórnie ciągnęło mnie w świat. Właśnie mija 20 lat mojej pracy w Polskim Radiu, 15 jako korespondenta w Azji, z czego jestem naprawdę zadowolony. Jak chyba każdy radiowiec czuję, że trzeba mieć powołanie, serce i realizować swoją pasję pracując. Ja mam to szczęście, że mogę to powiedzieć o sobie - podkreślił w audycji "Już taki jestem" Tomasz Sajewicz. 
rozwiń zwiń