Eksperci o wyborach do PE. "Zaczął się wyścig"

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2019 09:17
Gośćmi Agnieszki Kamińskiej w audycji "Spory i kontrowersje" byli politolodzy prof. Ewa Marciniak i prof. Kazimierz Kik oraz Zbigniew Lazar, ekspert ds. marketingu politycznego. Dyskutowano o szansach wyborczych partii rzadzącej i opozycji.
Audio
  • Eksperci o wyborach do Parlamentu Europejskiego (Jedynka/Spory i kontrowersje)
Koalicja Europejska poinformowała, że złożyła w PKW dokumenty rejestrujące komitet wyborczy
Koalicja Europejska poinformowała, że złożyła w PKW dokumenty rejestrujące komitet wyborczyFoto: PAP/Radek Pietruszka

Dziś odbędzie się regionalna konwencja Prawa i Sprawiedliwości we Wrocławiu. Konferencje zapowiadają też lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna i Robert Biedroń z Wiosny. Opozycja się uaktywniła, czy ma szansę nadrobić opóźnienie w wyścigu wyborczym do Parlamentu Europejskiego?

Prof. Ewa Marciniak, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, stwierdziła, że to jest trudny, a zrazem ciekawy czas. - Po pierwsze trzeba było ułożyć listy do Parlamentu Europejskiego i działać kompromisowo, bo wiele podmiotów to wiele interesów, wiele ambicji niejednokrotnie sprzecznych - zauważyła. Marciniak przyznała też, że był to trudny czas dla przywództwa Grzegorza Schetyny, ponieważ układanie list jest polityką wewnątrzpartyjną, ale także polityką wobec tych mniejszych podmiotów, które udało się pozyskać do koalicji.

- Doświadczenia z relacji Platformy Obywatelskiej z innymi partiami, np. z Nowoczesna, są różne. W związku z tym mniejsze partie zachowywały ostrożność i to jest powód, żeby powiedzieć, że to był trudny czas - zaznacza politolog. I teraz Koalicja Europejska, kontynuuje Marciniak, będzie mówiła o własnej strategii, którą być może ma. - Pozostaje pytanie, czy to będzie w konfrontacji do programu Zjednoczonej Prawicy, czy to też będzie realną alternatywą? - zastanawiała się. 

Prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, powiedział z kolei, że "mamy do czynienia z eksperymentem na skalę całej historii III RP. - Wszyscy na jednego, cała ta zbieranina, bo to jest zbieranina ideowa i programowa - ocenił. Ekspert dostrzega dwa zagrożenia dotyczące szans w wyborach do PE Koalicji Europejskiej.

- Zagrożenie numer jeden jest takie, że elity, czyli aktywiści sobie poustalali, ale elektoraty w tej układance nie uczestniczyły. I to jest pytanie, czy te listy będą stanowiły wartość dodaną. Wątpię. - ocenia. Po drugie, dodaje, wydaje mi się, że najsilniejszym składnikiem list KE jest Platforma Obywatelska.

- W związku z tym, niezależnie od tego, czy w Warszawie na pierwszym miejscu jest pan Cimoszewicz, czy na piątym, czy na szóstym, to wyborcy, będą głosowali na swojego - analizuje KiK. Jego zdaniem wyborcy nie postawią "kreski" przy nazwisku Cimoszewicz, tylko Halicki. - A więc cała układanka, że mamy po trzy miejsca dla poszczególnych nurtów, może wziąć w łeb, w momencie, kiedy dominuje elektorat PO. I nawet jeśli będzie zwiększona frekwencja, to będzie ona zwiększona w elektoracie PO - mówi politolog. 

Zbigniew Lazar, ekspert ds. marketingu politycznego zauważa, że mamy do czynienia z wyścigiem wyborczym. A wraz z każdym biegiem, mogą być dwie taktyki. - Może to być bieg długodystansowy. A więc, jeżeli ktoś wystartuje najpierw i prowadzi, niekoniecznie musi do mety dobiec jako pierwszy - mówi, dodając, że ktoś, kto startował później, tak jak KE, może przegonić tego prowadzącego.

Lazar zastanawia się, czy podczas planowanych konwencji opozycji, zostanie ogłoszony pogram wyborczy. - Słyszeliśmy wypowiedź pewnej posłanki PO, która powiedział, że: "my program mamy, ale go nie pokażemy dopiero po wyborach, bo on jest taki dobry, że ktoś nam go ukradnie" - cytował, nie podając nazwiska tego, kto wypowiedział te słowa.

Ekspert dodał, że jeśli na dzisiejszych konwencjach taką taktykę przyjmie KE to "daleko nie zajadą". - Dotychczas opozycja musiała się ustosunkowywać do tego, co narzuca PiS i Zjednoczona Prawica. To oni zredukowali się do kogoś takiego, kto krzyczy: "a to było nasze, a to było nasze!". To jednak zostaje w pamięci wyborców - ocenił.

***

Tytuł audycji: Spory i kontrowersje

Prowadzi: Agnieszka Kamińska

Gość: prof. Ewa Marciniak (politolog z Uniwersytetu Warszawskiego), prof. Kazimierz Kik (politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach), Zbigniew Lazar (ekspert ds. marketingu politycznego)

Data emisji: 23.03.2019

Godzina emisji: 8.10

pkur/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Spory i kontrowersje". Jak wybory do Parlamentu Europejskiego wpłyną na kształt Unii Europejskiej?

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2019 10:16
Wybory do Parlamentu Europejskiego, przyszłość Unii Europejskiej, a także konwencja wyborcza Prawa i Sprawiedliwości były głównymi tematami premierowej audycji radiowej Jedynki – "Spory i kontrowersje". Jak wskazuje tytuł, nie zabrakło gorącej dyskusji, a jej uczestnikami byli prof. Henryk Domański, prof. Kazimierz Kik i prof. Jacek Wasilewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Spór o LGBT wpłynie na wynik głosowania?

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2019 10:11
- Rywalizacja między PiS i PO jest wyrównana - stwierdził w audycji "Spory i kontrowersje" prof. Andrzej Zybała (SGH). Według Bartłomieja Biskupa (UW) natomiast jest spora grupa wyborców niezdecydowanych, których głosy przesądzą o wyniku wyborów do PE. Henryk Domański (PAN) zaś odniósł się do sporu dotyczącego LGBT, mówiąc, że "w tej sprawie dominujące partie ustawiają się na przeciwległych biegunach".
rozwiń zwiń