100 lat od zaślubin z morzem. Jakie znaczenie ma Bałtyk dla Polski?

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2020 18:45
10 lutego 1920 w Pucku generał broni Józef Haller, dowódca Frontu Pomorskiego, wrzucił do morza jeden z dwóch platynowych pierścieni, podarowanych przez polskich gdańszczan. Był to symboliczny akt powrotu naszego kraju nad Bałtyk. Jak znaczenie ma dzisiaj Bałtyk dla Polski? Jak kiedyś traktowała morze Rzeczypospolita? Dlaczego tak ważny jest dostęp do Bałtyku? O tym w studiu Programu 1 Pierwszego Radia rozmawiali eksperci. 
Audio
  • Bałtyk a polityka morska Polski (Gdzie jest pan Cogito/Jedynka)
Nabrzeże w Gdyni
Nabrzeże w GdyniFoto: shutterstock/Zdzichowy

Kiedy Rzeczpospolita była potęgą europejską, niestety, na ogół odwracała się od morza - powiedział historyk UKSW Janusz Odziemkowski. - Nie było takiego przeświadczenia wśród szlachty, że okno na świat Bałtyk może być nie tylko używane do eksportu zboża, ale może być prawdziwym źródłem bogactwa - dodał. Ocenił, że "obecność Polski nad Bałtykiem polegała na tym, że był Gdańsk" - bogate i jedno z największych miast ówczesnej Europy. 

- Nie mieliśmy nigdy silnej morskiej floty wojennej, która by strzegła naszych interesów - przypomniał Odziemkowski. - Opieraliśmy się na kaprach, na doraźnie tworzonych eskadrach, które nie miały wielkiego znaczenia - mówił na antenie Jedynki. Wskazał, że "myślenie morskie" i zwrócenie się Rzeczypospolitej ku morzu nastąpiło dopiero po odzyskaniu niepodległości.

- Nie byłoby potęgi Gdańska bez całego zaplecza śródlądowego, bez rzeki Wisły - zauważył Robert Domżał, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. - Wszystkie towary, które były wysyłane do Holandii, do Anglii, do innych krajów - one w dużej mierze były spławiane Wisłą. Gdańsk nie był takim centrum zupełnie oderwanym od reszty. I Polska, i Warszawa, i Kraków czerpały też z tego korzyści - mówił dyrektor. 

Jak wskazał, po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. rozpoczęły się zabiegi, żeby do Pomorza dotrzeć. - Wtedy zaczęto myśleć, gdzie stworzyć port, gdyż Polska tego portu de facto przez wiele lat nie miała. To prawie 150 lat oderwania od morza - przypomniał. Dodał, że w 1926 r pojawiła się Gdynia i zaczeliśmy tworzyć nasz własny wielki port, rozwijać go i tworzyć zręby floty handlowej.

- Dwa lata temu obchodziliśmy setną rocznicę niepodległości, w tym roku obchodzimy setną rocznicę zaślubin z morzem. W tym roku obchodzimy również setną rocznicę administracji morskiej i setną rocznicę szkolnictwa morskiego. Za rok będziemy obchodzić setną rocznicę powołania instytutu Rybołówstwa Morskiego - wyliczył  Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej wskazując, że obecność Polski na Bałtyku nie była przypadkiem, ale efektem przemyślanego i systematycznego programu. 

Minister przypomniał, że budowę Gdyni międzynarodowo wyśmiano m.in. w niemieckich gazetach. Port natomiast "tworzył bezpieczeństwo ekonomiczne Polski", a politycznie "dawał ogromną przewagę, bo Polska zyskała w ten sposób jeszcze jedną granicę całkowicie niezależną". To właśnie tą drogą, jak podkreślił, wysyłaliśmy węgiel m.in. do Brazylii i USA. 

- Port w Gdyni za 2 lata będzie swoje setne urodziny obchodził.  To jest związane z datą wydania ustawy, która powoływała do życia budowę portu - choć ta budowa już trwała - wskazał prezes Portu Gdynia Adam Meller. Dodał, że lata świetności gdyńskiego portu przyszyły dość szybko, bo jeszcze przed II wojną światową stał się on numerem jeden na Bałtyku. - Dzisiaj na skutek tego, że inne porty maja lepsze warunki lokalizacyjne znajdujemy się gdzieś na początku drugiej "10", ale naszą ambicją, żeby do "10" wrócić - powiedział Meller. 

Podkreślił, że port w Gdyni, jako jeden z nielicznych, ma swoją wyjątkową tradycję, gdyż inne powstawały "organicznie" na skutek wzrostu handlu wymiany zagranicznej. - Powołany w małej wsi niedaleko Gdańska. Tak naprawdę to dzięki portowi urosło miasto Gdynia. Gdynia ma swoją historię znacznie krótszą niż port - wskazał. 

Jaka przyszłość rysuje się przed Gdynią? Jakie są plany rozwoju i inwestycji? Gdzie szukać nowego potencjału dla portu? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: Gdzie jest pan Cogito

Prowadzi: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Goście:  Marek Gróbarczyk (minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej), Adam Meller (prezes Portu Gdynia), Janusz Odziemkowski (historyk, UKSW), Robert Domżał (dyrektor Muzeum Morskiego w Gdańsku)

Data emisji: 8.02.2020 r.

Godzina emisji: 15.08

fc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marek Gróbarczyk: dzięki rozbudowie portów morskich do Polski będą płynęły miliardy złotych

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2019 18:43
- Posiadamy infrastrukturę, która pozwala na połączenia dalekowschodnie, które są bardzo intratne dla naszego kraju. Bezpieczeństwo eksportu i infrastruktury ma swoje zabezpieczenie w agendach państwowych. Najważniejszy jest teraz z kolei rozwój portu i budowa nowej infrastruktury - powiedział w Polskim Radiu 24 Marek Gróbarczyk, minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukasz Greinke: Port Gdański staje się oknem dla polskiej gospodarki

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2019 15:00
- Port Gdański w coraz większym stopniu staje się oknem dla polskiej gospodarki. Jestem przekonany, że to nieodległa perspektywa. Dodatkowo, będziemy pierwszym portem europejskim, który ma bezpośrednie połączenie z Chinami, bez żadnych stacji przeładunkowych - powiedział w Polskim Radiu 24 Łukasz Greinke, prezes Portu Gdańsk.
rozwiń zwiń