Wolna elekcja w Rzeczpospolitej. Jak wybierano kiedyś pierwszego obywatela?

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2020 13:02
Wybieramy właśnie głowę państwa. Prezydent stanowi bowiem symbol ciągłości losów Polski, a część jego kompetencji wypływa wprost z tradycji królewskich. Czy współczesne wybory są przedłużeniem wolnej elekcji z dawnej Rzeczpospolitej?
Pierwszym polskim królem elekcyjnym został Henryk Walezy
Pierwszym polskim królem elekcyjnym został Henryk WalezyFoto: Polona/ Biblioteka Narodowa

Tradycje polskiego demokratyzmu w kontekście wyboru są bardzo długie. Ale czy pierwsza wolna elekcja była jej początkiem? - Formalnie wolna elekcja związana jest z wyborem dynastii jagiellońskiej, a właściwie dopiero potem, po wygaśnięciu Jagiellonów, rozpoczyna się jakby praktyka wolnej elekcji od pierwszego elekcyjnego króla Henryka Walezego. To jest czas, kiedy właściwie tworzy się ten wielki program jak ma wyglądać i na czym być oparta demokracja szlachecka w Rzeczypospolitej - mówi prof. Wiesław Wysocki z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Ekspert Jedynki przypomina o zasługach Jana Zamoyskiego, który poparł projekt wolnej elekcji, ale zaproponował również reformę wolnej elekcji, która w jego wizji miała doprowadzić do tego, że wybory byłyby decyzją większości.

Wybór króla z jednej dynastii

Zdaniem prof. Wojciecha Fałkowskiego, dyrektora Zamku Królewskiego w Warszawie system wolnej elekcji działał sprawnie do mniej więcej drugiej połowy XVII wieku.

- Kiedy stan szlachecki zaczął bardzo rozwarstwiać się i kiedy bogaci, magnateria i oligarchowie mieli swoich klientów spośród średniej i ubogiej szlachty, mogli dzięki nim sterować całym procesem demokracji szlacheckiej, w tym również wolnymi elekcjami. Wcześniej, także w czasach jagiellońskich, kiedy elekcja odbywała się w zamkniętym gronie, tradycja nakazywała stawiać warunki, ale jednak wybierać króla z jednej dynastii, czyli z rodu jagiellońskiego. Później można było zgłaszać kandydatów z różnych stron również Europy. W końcu XVI wieku przyszło wręcz walczyć z szablą w bitwie pod Byczyną o utrwalenie wyboru i umocnienie władzy wybranego króla wbrew pretendentowi i frakcji szlacheckiej, która nie chciała uznać rozstrzygnięcia przez głosowanie - tłumaczy prof. Wojciech Fałkowski.

W XVIII wieku wolna elekcja była już sterowana i ustalana z zewnątrz. - Przestał wtedy liczyć się polski los oraz polski interes, a zaczęły się przede wszystkim targi o lepszą pozycję i większe względy zarówno oligarchii wewnętrznej, jak i czynników zewnętrznych. Ten proces trwał około 100 lat - słyszymy.

Posłuchaj
39:48 _PR1_AAC 2020_06_27-15-07-48.mp3 Jak w Rzeczypospolitej wybierano władców? (Jedynka/ Gdzie jest Pan Cogito)

Interesy obcych mocarstw

Prof. Marek Kornat z Polskiej Akademii Nauk i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego potwierdza, że system wolnej elekcji działał sprawnie do czasu wielkiego kryzysu naszego państwa w drugiej połowie XVII wieku. Ekspert zwraca uwagę na ingerencję obcych mocarstw, które wykorzystywały polskie prawo ustrojowe, aby osiągnąć swoje cele w stosunku do Rzeczypospolitej. A która z elekcji była najtrudniejsza?

- Obie elekcje naszych monarchów saskich, tzn. pierwsza po śmierci króla Jana III, a następnie ta druga, w wyniku której został wybrany August III. Wywołały one poważne perturbacje wewnętrzne, nastąpiło rozbicie społeczeństwa szlacheckiego i konfrontacja wewnętrzna przy ingerencji obcych potęg. To nie były elekcje wolne jak wcześniejsze, ponieważ liczył się głos sił zewnętrznych. Na takiej samej zasadzie obrany został nasz ostatni monarcha Stanisław August w 1764 roku. To był system klasycznej polityki wielkich mocarstw, zmieniła się konstelacja sił wokół Polski i właściwie geopolityka nie pozwalała już na swobodny wybór przez społeczeństwo szlacheckie polskiego władcy. To był tragiczny układ sił - twierdzi prof. Marek Kornat.

***

Tytuł audycji: Gdzie jest pan Cogito

Prowadziła: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Goście: prof. Wiesław Wysocki (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego), prof. Wojciech Fałkowski (dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie), prof. Marek Kornat (Polska Akademia Nauk i Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego)

Data emisji: 27.06.2020

Godzina emisji: 15.07

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Panny Wyklęte". Kim były? O co walczyły?

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2020 17:11
Trudno nawet oszacować, ile dokładnie było Żołnierek Wyklętych i ile z nich trafiło do więzienia. Dokumentacja powojenna jest szczątkowa. Działalność w konspiracji w tamtym czasie mocno stygmatyzowała. Wyrok ciążył nad całym życiem osoby skazanej. Te kobiety miały później problem ze znalezieniem pracy, a nawet żeby skończyć szkołę.
rozwiń zwiń