Koronawirus cały czas jest blisko nas. Jak nie zakazić się?

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2020 12:20
- Młody mężczyzna zapytał się mnie, czy umrze. Najgorsze jest to, że nie mogłam mu odpowiedzieć, że jestem pewna, że nie… To wcale nie jest tak, że chorują tylko osoby starsze i obciążone internistycznie. Chorują też młodzi - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Agnieszka Szarowska, specjalista chorób zakaźnych. Dlaczego nie możemy zapominać o tym, że epidemia koronawirusa cały czas trwa?
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/Liudmyla Guniavaia

Ministerstwo Zdrowia poinformowało właśnie o 624 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. Zmarło kolejnych siedem osób. W sumie w naszym kraju koronawirusem zakaziło się blisko 52 tys. osób, a wyzdrowiało ponad 36,5 tys. chorych.

- Liczby pokazują, że codziennie mamy dość dużo zachorowań. Na pewno jest to związane z dużymi ogniskami, które w tej chwili odnotowujemy w Polsce. Niestety są to zakłady pracy, w których pracuje duża ilość osób i kontakt między nimi powoduje, że bardzo szybko zarażają się. Wyniki, które teraz są wysokie, pokazują, że testowanie ma sens. Aby ograniczyć to duże ognisko musimy jak najszybciej przetestować wszystkie osoby, które pracują w danym zakładzie - twierdzi wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Gość Jedynki dodaje, że obecnie w naszym kraju dzienna liczba testów wynosi nawet 35 tysięcy. - Jeżeli przebadamy w danym zakładzie ponad 2 tysiące pracowników, to widzimy, że liczbowo przybywa nam zakażonych (…). Żeby jednak nie uśpiło nas, że są to tylko duże zakłady pracy, to są to to także duże imprezy rodzinne, takie jak wesela. Wystąpienie koronawirusa stwierdzamy również u osób powracających z wakacji - dodaje.

Policjanci będą egzekwować brak maseczki

Od 1 września Ministerstwo Zdrowia wprowadzi obowiązek posiadania zaświadczenia o przeciwwskazaniach medycznych do zasłaniania ust i nosa.

- W tej chwili każdy, kto jest legitymowany przez patrol policji i nie posiada maseczki, a powinien w danym miejscu ją posiadać, może powiedzieć, że ma przeciwwskazania medyczne. Nie ma obecnie narzędzia, które nakazywałoby przedstawienie zaświadczenia lekarskiego i patrol policji musi po prostu tej osobie wierzyć i nie egzekwuje tego (nakazu - red.). Takie narzędzie dla funkcjonariuszy będzie bardzo wygodnym elementem do tego, aby taką osobę karać. A z drugiej strony takie osoby będą wiedziały, że niczym nie wykręcą się, bo muszą mieć maseczkę lub przyłbicę - tłumaczy Waldemar Kraska.

Kontrola nad koronawirusem

Pojawiają się opinie, że łagodne przejście pierwszej fali koronawirusa w Polsce, mogło uśpić naszą czujność.

- W którymś momencie trend epidemiologiczny był bardzo dobry, tzn. mieliśmy stałą i niespecjalnie dużą liczbę przypadków. Wydawało się nam wówczas, że w pełni panujemy nad sytuacją. Dalej powinniśmy mieć takie przeświadczenie, ponieważ panowanie nad sytuacją to niedopuszczenie do zapaści w opiece zdrowotnej. W Polsce nie było kłopotów z dostępem do świadczeń, łóżek szpitalnych czy respiratorów… Do tej pory przeszliśmy to suchą stopą, chociaż jeszcze wiele przed nami - uważa Jarosław Pinkas, główny inspektor sanitarny.

Jarosław Pinkas wskazuje, że Polacy stosowali się do zaleceń, w tym dystansowali się czy chodzili w maseczkach. - Teraz trzeba wrócić do tych rozważnych działań i stosować się do wszelkich zaleceń, które powstają w Ministerstwie Zdrowia oraz Głównym Inspektoracie Zdrowotnym - słyszymy w radiowej Jedynce.

- Sytuacja związana z koronawirusem ma miejsce w całej Europie. Jeżeli chodzi o naszą zapadalność, jesteśmy na 14. miejscu i jest stosunkowo mała w porównaniu do tych, którzy rzeczywiście mają bardzo duże liczby. Na przykład w Luksemburgu na 100 tysięcy mieszkańców jest ponad 205 przypadków (koronawirusa - red.), w Rumunii 81, w Hiszpanii 68, a w Polsce 18,7, czyli stosunkowo mało - przekazuje Jarosław Pinkas.

"Boję się każdego dnia"

Dr Agnieszka Szarowska, specjalista chorób zakaźnych i pełnomocnik dyrektora Centralnego Klinicznego MSWiA w Warszawie przyznaje, że jak każdy człowiek boi się o swoje zdrowie.

- Pracuję codziennie w szpitalu i mam bezpośredni kontakt z pacjentami zakażonymi oraz z pacjentami, którzy zakażają. Tym samym codziennie mam kontakt z tym wirusem. Każdy, kto widzi umierających pacjentów, odczuwa respekt przed tym, co może nas spotkać. Boję się o moich rodziców, boję się o moich najbliższych i mam nadzieję, że nikogo z nich nie spotkam w moim szpitalu. Wirus jest o wiele szybszy niż wszystkie nasze zalecenia. Mimo że wprowadzamy obostrzenia w różnych powiatach, wirus o wiele szybciej przemieszcza się - mówi dr Agnieszka Szarowska.

Dr Agnieszka Szarowska dodaje, że koronawirus w pierwszych dniach jest bezobjawowy, więc w momencie kiedy zakazimy się, możemy przejechać przez całą Polskę i zakazić swoich bliskich na drugim końcu kraju.

- Moi pacjenci nie są w stanie powiedzieć, gdzie się zakazili. Im się wydaje, że byli bezpieczni, stosowali się do zaleceń, a maseczka czy płyn dezynfekcyjny faktycznie nie były zawsze, ale odwiedzili tylko najbliższą rodzinę, spotkali się jedynie z kilkoma znajomymi… A to wystarczy, ponieważ wirus jest wszędzie. Epidemia wcale nie skończyła, tylko cały czas trwa i jest bardzo blisko. Powinniśmy starać się robić wszystko, żeby zatrzymać epidemię. Na początku byliśmy zgranym narodem, który pokazał, że potrafimy to zrobić - tłumaczy.


Posłuchaj
43:28 PR1_MPLS 2020_08_08-15-07-21.mp3 Epidemia nadal jest groźna. Dlaczego? (Jedynka/ Gdzie jest Pan Cogito)

***

Tytuł audycji: Gdzie jest pan Cogito?

Prowadziła: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Goście: Waldemar Kraska (wiceminister zdrowia), Jarosław Pinkas (główny inspektor sanitarny), dr Agnieszka Szarowska (specjalista chorób zakaźnych i pełnomocnik dyrektora Centralnego Klinicznego MSWiA w Warszawie)

Data emisji: 8.08.2020 

Godzina emisji: 15.07

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Waldemar Kraska: wciąż jesteśmy przed drugą falą koronwairusa

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2020 08:30
– Poluzowaliśmy pierwotne obostrzenia. Są wakacje, ludzie odreagowują zamknięcie w domu, ale utrzymaliśmy restrykcje, których powinno się przestrzegać. Niestety, wiele osób zapomina o tym – powiedział w Programie 3 Polskiego Radia wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wiceszef MZ: mamy kilka dużych ognisk, jeszcze przez kilka dni będzie więcej zakażeń

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2020 13:00
Wciąż mamy kilka dużych ognisk, które dostarczają nowych przypadków zakażenia koronawirusem. To m.in. kopalnie na Śląsku i duże zakłady w Małopolsce - powiedział w sobotę wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, komentując dane o nowych potwierdzonych zakażeniach koronawirusem.
rozwiń zwiń