Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Problem nie tylko polityczny

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2021 16:00
To, co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej, bez względu na poglądy polityczne czy wybory ideowe, stanowi problem etyczny dla każdego z nas. Jak odróżnić humanitaryzm od jego teatralnej parodii, współczucie od naiwności? Jak odpowiedzieć na używanie ludzi jako zakładników? Te pytania muszą wybrzmieć.
Tablica w Grzybowszczyznie informująca o stanie wyjątkowym na obszarze przygranicznym województw podlaskiego i lubelskiego
Tablica w Grzybowszczyznie informująca o stanie wyjątkowym na obszarze przygranicznym województw podlaskiego i lubelskiegoFoto: PAP/Artur Reszko

Od sierpnia Straż Graniczna udaremniła ponad 10 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, a 1,5 tys. osób zostało zatrzymanych w głębi kraju i przewiezionych do ośrodków dla uchodźców. Tylko we wrześniu ponad 7,5 tys. razy próbowano sforsować granicę między Polską a Białorusią.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią - w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego - obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. W czwartek Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni.

Białoruś odrzuca oskarżenia o celowe wywoływanie kryzysu migracyjnego na granicach z Unią Europejską, w Polsce, na Litwie i Łotwie. Prezydent tego kraju Alaksandr Łukaszenka twierdzi, że na terenie Białorusi działają osoby, które zajmują się przerzutem migrantów, ale są to obywatele innych krajów. Władze białoruskie nie poinformowały dotąd o zatrzymaniu takich osób. 

raczyńska malgorzata 1200.jpg
"Gdzie jest Pan Cogito" w Programie 1

Problem nie tylko polityczny

- To są stosunki międzynarodowe. Tu nie ma sentymentów, to jest walka o wpływy. Trudno sobie wyobrazić, by Łukaszenka swoim działaniem coś ugrał, po prostu ma taką fantazję. My za to musimy wytworzyć dobrą reakcję. Do tej pory - oceniłbym - ze zmiennym szczęściem nam się udaje - powiedział w audycji "Gdzie jest Pan Cogito" prof. Andrzej Zybała, politolog ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

- Sytuacja sama w sobie jest trudna, a dodatkowo - moim zdaniem - jest obciążona cechami życia politycznego w Polsce. Żyjemy w czasach olbrzymiej polaryzacji, konfrontacyjności posuniętej do granic absolutnego szaleństwa. W takim klimacie trudno jest optymalnie poradzić sobie z tą sytuacją. Powstał klimat wzajemnych oskarżeń, niejasności, niepewności, braku zaufania. To przeszkadza - ocenił prof. Zybała. 

- Pojawia się pytanie, czy mamy pomysł, jak zoptymalizować działanie - żeby dać poczucie Polakom, że są bezpieczni, że są w dobrych rękach tych, którzy prowadzą działania, a z drugiej strony - nie ulec demoralizacji, ze względu na to, że nie potrafimy sobie poradzić z wymiarem humanitarnym, żeby ludzi, którzy są na granicy potraktować jak istoty ludzkie i wyjść z tego z poczuciem, że jesteśmy w stanie dochować ludzkiej godności - wskazał. 

Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, filozof i politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, zwrócił uwagę, że niezwykle ważna jest kwestia nazwania tego, z czym mamy do czynienia. Zauważył, że część osób, zwłaszcza przedstawiciele różnych organizacji pozarządowych, mówi o kryzysie humanitarnym. Z kolei rząd przedstawia sytuację jako element wojny hybrydowej.

- W zależności od tego, czy to jest wojna hybrydowa, czy to jest kryzys humanitarny, w inny sposób szuka się rozwiązań. Problem polega na tym, że jeśli postrzegamy to, co się dzieje, jako element wojny hybrydowej, to trzeba zauważyć, że zewnętrzna sytuacja nałożyła się na pewien rodzaj wojny politycznej w Polsce. W związku z tym pojawia się problem wykorzystywania różnych argumentów w walce politycznej i braku zaufania do rządu - stwierdził.

Dr Kazimierz Szałata, etyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, zaznaczył, że problem jest poważny i wymaga roztropności. - Tak dużo narosło fałszywych obrazów, które się nawzajem znoszą, które są potrzebne w prowadzeniu polityki wewnętrznej i zewnętrznej. To jest główna przeszkoda w znalezieniu jasnej, jednoznacznej odpowiedzi na wyzwanie, przed którym stanęliśmy - powiedział.

- Pomaganie jest rzeczą niesłychanie poważną. To nie jest tylko reakcja emocjonalna, wymaga rozwagi. Chodzi o to, by pomagać rozsądnie, nie przyłączając się do akcji Łukaszenki. Jeśli tak do tego nie podejdziemy, nasze dobre intencje obrócą się przeciwko nam, a tak naprawdę przeciwko tym ludziom, którzy są ofiarami. Ludzie nie mogą być przedmiotem handlu, ani ekonomicznego, ani politycznego - podkreślił.  

Zapraszamy do wysłuchania całej dyskusji.


Posłuchaj
42:24 Jedynka/Gdzie jest Pan cogito - 2.10.2021 cogito Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Problem nie tylko polityczny (Gdzie jest Pan Cogito/Jedynka)

 

***

Tytuł audycji: Gdzie jest Pan Cogito

Prowadzi: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Goście: ks. prof. Piotr Mazurkiewicz (filozof i politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie), prof. Andrzej Zybała (politolog ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie) i dr Kazimierz Szałata (etyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie)

Data emisji: 2.10.2021 r.

Godzina emisji: 15.08

kk

Zobacz więcej na temat: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Czytaj także

Przedłużenie stanu wyjątkowego na wschodniej granicy. Jest decyzja Sejmu

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2021 23:33
Stan wyjątkowy w pasie przygranicznym z Białorusią został przedłużony o 60 dni. Podczas wieczornego głosowania posłowie poparli wniosek w tej sprawie, który do Sejmu skierował prezydent Andrzej Duda. Wcześniej o przedłużenie stanu wyjątkowego do prezydenta zaapelował rząd. Za przyjęciem wniosku o przedłużenie stanu wyjątkowego głosowało 237 posłów, 179 było przeciw, a 31 wstrzymało się od głosu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wiceszef MSWiA: polskie służby zatrzymały ponad 120 osób pomagających w przerzucie imigrantów

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2021 21:15
- W ciągu ostatnich dwóch miesięcy zatrzymano już 120 "pomocników" nielegalnych imigrantów - poinformował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Błażej Poboży. Jak dodał, to członkowie grup przestępczych, a stan wyjątkowy utrudnia ich działalność.
rozwiń zwiń