Czy politycy żyją w ciągłym zagrożeniu?

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2021 12:51
Ostatnie wydarzenia w Wielkiej Brytanii, gdzie zamordowano posła Partii Konserwatywnej, każą zastanowić się nad tym, jak zapewnić bezpieczeństwo politykom. Czy wykonywanie tego zawodu, niezależnie od prezentowanych poglądów, łączy się z ryzykiem? Skąd bierze się coraz większa brutalność w polityce? Czy wpływ na to mają europejscy politycy?
W Wielkiej Brytanii doszło do zabójstwa posła Partii Konserwatywnej
W Wielkiej Brytanii doszło do zabójstwa posła Partii KonserwatywnejFoto: Richard Pohle / News Licensing / Forum

pap David  Amess .jpg
Zabił brytyjskiego posła. Podano datę procesu Alego Harbi Alego
Posłuchaj
41:45 Jedynka/Gdzie jest Pan Cogito? - 23.10.2021 Skąd bierze się coraz większa brutalność w polityce? (Jedynka/Gdzie jest Pan Cogito?)

- Polityk funkcjonuje w powszechnej świadomości jako postać dość nietypowa. Po pierwsze jako VIP, a po drugie, co może jest to nawet ważniejsze, jako ktoś, w kim można postaciować pewne swoje nadzieje i roszczenia, ale polityk postaciuje też często nasze klęski, niespłacone kredyty, nierozwiązane problemy i staje się po prostu ich twarzą - komentuje prof. Ewa Pietrzyk-Zieniewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Ekspert Jedynki zauważa, że im scena polityczna jest bardziej gorąca, tym istnieje większe ryzyko, że może wydarzyć się coś złego. - W sensie psychologicznym przypominam, że pyskówka to też agresja (…). W różnego typu spotkaniach niekiedy mamy polemiki bardzo ostre i w sensie kulturowym bardzo nieprzyjemne. To jest tylko krok, żeby jeszcze podnieść rękę albo obie - dodaje.

Prof. Ewa Pietrzyk-Zieniewicz zaznacza jednak, że eskalacja brutalności w polityce nie dotyczy tylko Polski.

To w Wielkiej Brytanii doszło do zabójstwa posła Partii Konserwatywnej sir Davida Amessa, który został kilkakrotnie ugodzony nożem przez 25-letniego imigranta z Somalii. Brytyjski poseł zmarł w wyniku odniesionych ran, a jego zabójstwo uznano za akt terroru politycznego. Czy takie tragedie mogą się powtarzać? - Należy się modlić, żeby nie. Trzeba jednak przewidywać, że niestety jest to możliwe. Bardziej chyba tam, gdzie dostęp np. do broni palnej jest łatwiejszy, czyli w Stanach Zjednoczonych, natomiast u nas może mniej. Niemniej zwłaszcza w gorącym okresie, jak kampanie wyborcze, należy jednak chronić polityków - twierdzi.

Co wpływa na agresję w polityce na całym świecie?

- Mamy do czynienia z nasilającą się brutalizacją życia politycznego, której przejawem jest też bardzo ostra polaryzacja, czyli bardzo silne podziały najczęściej o charakterze dychotomicznym między rządem, a opozycją, które są widoczne w bardzo wielu krajach demokratycznych i które nasilają się - twierdzi prof. Tomasz Grosse, specjalista ds. europejskich i brytyjskich z Uniwersytetu Warszawskiego.

Prof. Tomasz Grosse jest zdania, że na agresję w polityce wpływa również pandemia, a dokładnie spowodowane nią ograniczenia.

- Drugim czynnikiem jest to, że główne partie, które od wielu lat zajmowały najważniejsze miejsce w pejzażu politycznym, one niestety są trochę bezradne i nie umieją skutecznie rozwiązywać różnych problemów społecznych. Klasycznym przykładem jest kwestia nadmiernej imigracji spoza Europy o charakterze bardzo często ludności muzułmańskiej, czyli obcej kulturowo, jeśli chodzi o tradycję europejską (…). Radykalizm muzułmański jest pewnego rodzaju problemem - ocenia prof. Tomasz Grosse.

Ekspert Jedynki przyznaje, że powstrzymanie fali agresji jest bardzo trudne. - Jak popatrzymy na przykład na Unię Europejską, to mamy do czynienia z bardzo ciekawym zjawiskiem. Mianowicie źródłem wielu problemów, jeśli chodzi o pogorszenie kultury politycznej, polaryzację polityczną i pewną ideologizację życia publicznego w bardzo radykalnym wymiarze, to Parlament Europejski nakręca pewną spiralę emocji, które później schodzą niżej i dzielą społeczeństwa w państwach członkowskich (…). Jeżeli ryba psuje się od głowy, w tym przypadku zły przykład i negatywne tendencje idą z instytucji europejskich, to z całą pewnością agresję w życiu publicznym będzie bardzo trudno powstrzymać - słyszymy.

Każdy może czuć się zagrożony

Czy zdaniem gen. Dariusza Wrońskiego, byłego dowódcy Wojsk Aeromobilnych i specjalisty ds. bezpieczeństwa, politycy powinni mieć zawsze z tyłu głowy, że są narażeni na ataki?

- Terroryzm ze względu na swoją istotę jest naprawdę problemem współczesnego świata. On istniał od wieków, ale jednak w tej chwili wręcz codziennie dotyka nas z różnych stron. Zawsze mówiło się o pewnych przemocach, gwałtach, okrucieństwach w celu zastraszenia kogoś (…), natomiast tutaj pojawia się węższy aspekt ochrony ludzi, którzy dzisiaj odpowiadają nie tylko za bezpieczeństwo, ale w szerszym wymiarze za pełen ład i porządek (…). Zeszliśmy już z poziomu bezpieczeństwa ogólnego czy globalnego, do wręcz pojedynczych osób, które czują się na co dzień ze względu na swoją pracę niezwykle zagrożeni - mówi gen. Dariusz Wroński.

Gen. Dariusz Wroński uważa, że osoby podejmujące decyzje administracyjne lub polityczne mogą czuć się zagrożeni.

- Na posiedzeniach Parlamentu Europejskiego, gdzie powinni być ludzie opanowani, dochodzi wręcz do nawoływania do agresywnej odpowiedzi i agresywnych działań. To właśnie jest clue dzisiejszego zastanawiania się nad samym pojęciem terroru - dodaje.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Gdzie jest pan Cogito

Prowadziła: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Goście: prof. Ewa Pietrzyk-Zieniewicz (politolog z Uniwersytetu Warszawskiego), prof. Tomasz Grosse (specjalista ds. europejskich i brytyjskich z Uniwersytetu Warszawskiego), gen. Dariusz Wroński (były dowódca Wojsk Aeromobilnych i specjalista ds. bezpieczeństwa)

Data emisji: 23.10.2021 

Godzina emisji: 15.09

DS

Czytaj także

Agresja i brutalność w języku codziennym. Czym się przejawiają?

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2021 14:10
Agresja, chamstwo i brutalność w języku codziennym w dzisiejszych czasach są mocno zauważalne. W audycji "Gdzie jest pan Cogito" zastanawialiśmy się, jak definiować ten problem. Czy brutalizacja języka jest winą współczesnych mediów? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy Polska obrała kurs na polexit?

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2021 15:25
Od kilkunastu tygodni opozycja zarzuca polskiemu rządowi systematyczne wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej. Politycy PiS nazywają takie słowa "fake newsem". Jak wygląda rzeczywistość? W jaki sposób Polska powinna kształtować swoje relacje ze wspólnotą?
rozwiń zwiń