Dwa polskie zwycięstwa nad komunizmem w XX w.

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2020 19:10
W audycji "Przystanek historia" rozmawiamy o dwóch zwycięstwach Polaków, które zmieniły bieg historii powszechnej: w 1920 r. zatrzymanie marszu bolszewików na Rzeczpospolitą i dalej na zachód, a w 1980 r. pierwszy krok na drodze do uwolnienia się Europy Środkowo-Wschodniej spod systemu narzuconego przez Moskwę. 
Sierpień 1980. Strajk w Stoczni im. Lenina
Sierpień '1980. Strajk w Stoczni im. LeninaFoto: PAP/Jakub Grelowski

Obie wielkie wiktorie nad komunizmem w XX wieku, wedle racjonalnych rachub niemożliwe, odnieśli nasi przodkowie dlatego, że świadoma mniejszość potrafiła przemóc odwieczne słabości narodu, obudzić go z marazmu i skupić wokół wartości fundamentalnych.

Posłuchaj
19:53 Przystanek historia 4-11-2020.mp3 Dwukrotne polskie zwycięstwo w XX w. nad komunizmem (Przystanek historia/Jedynka)

Prof. Marek Wierzbicki przypomina, że w czasie Bitwy Warszawskiej państwo polskie ponownie na mapach było od zaledwie dwóch lat i dysponowało znacznie mniejszym potencjałem ekonomicznym i ludnościowym niż bolszewicka Rosja, było też pozbawione realnej pomocy Zachodu. - Polacy mieli wtedy szczęście do wspaniałych liderów - mówi historyk. Przede wszystkim Józef Piłsudski wyznaczył jasne kierunki działania. A kiedy bolszewicy byli w pobliżu Warszawy nastąpiła ogromna mobilizacja narodu polskiego.

Gość Programu 1 Polskiego Radia podkreśla, że mobilizacja społeczeństwa i narodu polskiego umożliwiła dokonanie rzeczy wydawałoby się niemożliwej, zarówno w roku 1920, jaki i 1980. - Kiedy zwykli ludzie potrafili zmienić bieg historii, ale dlatego, że działali solidarnie - mówi.

Ponadto w audycji:

- Wojna polsko-bolszewicka 1919-20 - tragiczne losy polskich jeńców w niewoli bolszewickiej oraz jeńcy rosyjscy w niewoli polskiej i sprawa anty-Katynia (pojęcie stosowane przez historyków na określenie radzieckiej i rosyjskiej propagandy, która relatywizuje zbrodnię katyńską wiążąc ją z dużą śmiertelnością wśród jeńców bolszewickich w niewoli polskiej w latach 1919-20). Gość: dr Paweł Libera z IPN.

- Książka Elżbiety Jakimek-Zapart "Sny wstaną... Grypsy Łukasza Cieplińskiego z celi śmierci". Grypsy Łukasza Cieplińskiego, pisane przez niego podczas prawie pięciu miesięcy spędzonych w celi śmierci więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, są prawdopodobnie jedynym tak dużym i w swojej treści tak niezwykłym zachowanym zbiorem nieoficjalnych listów osoby skazanej w latach reżimu komunistycznego. To, że dziś można je oglądać i odczytywać, wydaje się graniczyć z cudem. Już samo pisanie ich w celi, zapewne naszpikowanej donosicielami UB, wymagało wiele trudu, aby całe przedsięwzięcie zachować w tajemnicy, wiadomo jednak, że Łukasz Ciepliński nie był jedynym uwięzionym, który oczekując na wykonanie wyroku, żegnał się w ten sposób z rodziną.

- Było/Będzie – wybrane wydarzenia organizowane przez IPN (m.in. Nagrody Semper Fidelis - ogłoszenie laureatów) oraz ciekawe artykuły na PortaluPrzystanekhistoria.pl. Gość dr Rafał Leśkiewicz.

Audycja powstała przy współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej i portalem IPN PrzystanekHistoria.pl.

***

Tytuł audycji: Przystanek Historia

Prowadził: Paweł Lekki

Goście: prof. Marek Wierzbicki (dyrektor Biura Badań Historycznych IPN), dr Paweł Libera (IPN)

Data emisji: 4.11.2020 

Godzina emisji: 19.10

ag

Czytaj także

Badacze IPN odnaleźli kolejne szczątki na terenie dawnego więzienia przy ul. Rakowieckiej

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2020 18:53
Badacze Instytutu Pamięci Narodowej odkryli kolejne szczątki ludzkie na terenie dawnego więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Jak poinformowali pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN na Twitterze, szczątki znajdowały się pod dawnym spacerniakiem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Edward Taraszkiewicz ps. Żelazny. Likwidator komunistycznych funkcjonariuszy i konfidentów

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2020 08:07
- Nie ustają działania mające na celu odnalezienie szczątków "Żelaznego". Od 2017 roku podejmowaliśmy poszukiwania pod Włodawą w oparciu o jedną z relacji, niestety wynik naszych starań był negatywny - powiedział Marcin Krzysztofik, prezes IPN Lublin.
rozwiń zwiń