Polski cmentarz na Monte Cassino. "Wolność krzyżami się mierzy"

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2021 05:35
1 września 1945 roku odbyło się uroczyste otwarcie Polskiego Cmentarza Wojennego na Monte Cassino we Włoszech. W obrębie nekropolii spoczywa - według niektórych źródeł blisko 1050, a innych 1070 - Polaków poległych podczas walk z 1944 roku. 
Cmentarz na Monte Cassino
Cmentarz na Monte CassinoFoto: Andrzej Wiktor/Forum

Piękna inicjatywa generała Władysława Andersa

Zapowiedź budowy cmentarza znalazła się w rozkazie generała Władysława Andersa z 20 maja 1944 roku. Na miejsce wybrano tak zwaną Dolinę Śmierci, znajdującą się pomiędzy Monte Cassino a wzgórzem 593. To właśnie w tym rejonie - w okresie od 11 do 18 maja 1944 roku - 2 Korpus Polski stoczył najcięższe walki.

Polscy żołnierze na frontach II wojny światowej - zobacz serwis historyczny

Opracowanie projektu nekropolii przypadło architektom Wacławowi Hryniewiczowi i Jerzemu Skolimowskiemu. Prace, w których brało udział nie tylko kilkuset włoskich robotników, lecz także pluton polskich saperów z 2. Korpusu Polskiego, trwały kilkanaście miesięcy. Kierował nimi inżynier Tadeusz Muszyński. Cmentarz został poświęcony i otwarty 1 września 1945 roku, w szóstą rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Posłuchaj
03:10 cmentarz na monte cassino___22107_tr_17-17_9980091420b96c6[00].mp3 Wypowiedź architekta, inżyniera Jerzego Skolimowskiego na temat projektu Cmentarza-Pomnika na Monte Cassino. (BBC, 01.06.1945) 

Droga na cmentarz prowadzi od strony opactwa benedyktyńskiego znajdującego się na Monte Cassino. Przy wejściu do nekropolii znajdują się rzeźby dwóch orłów z podniesionymi skrzydłami dłuta profesora Duilio Cambellotiego. Tuż za nimi wkomponowano wielkie koło z krzyżem Virtuti Militari i napisem głoszącym: "Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie".

Zobacz także:

Same groby żołnierzy zostały ułożone amfiteatralnie w dziewięciu rzędach. Za najwyższym tarasem zlokalizowany jest murek i kamienny stół ołtarzowy, obok którego znajdują się wykute godła oddziałów, które walczyły podczas bitwy. Nad nekropolią góruje olbrzymi krzyż ułożony z żywopłotu – każde jego ramię liczy około pięćdziesięciu metrów. W jego sercu stoi rzeźba z wizerunkiem polskiego orła białego.

Tysiąc polskich bohaterów

Na cmentarzu spoczywa - według niektórych źródeł około 1050, a innych ponad 1070 - żołnierzy poległych podczas walk z 1944 roku. 

Przeczytaj też:

W 1970 roku na Monte Cassino pochowano generała Władysława Andersa, który w swojej ostatniej woli wyraził pragnienie, aby spocząć wśród swoich żołnierzy. Jego grób znajduje się w centralnym punkcie nekropolii – tuż za rzeźbami orłów, w obrębie koła z wyrytym krzyżem Virtuti Militari. W 2010 roku tuż obok generała spoczęła jego żona Irena Anders.


Armia Andersa - zobacz serwis specjalny

Nekropolia znajduje się pod opieką Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która regularnie prowadzi jej prace konserwatorskie i remontowe. W latach 2004-2009 na przykład organizacja odnowiła mogiły pochowanych tu bohaterów, a także wzmocniła mury i schody.

Cmentarz jest jednym z najważniejszych miejsc polskiej pamięci narodowej i rokrocznie jest celem licznych wizyt. Co roku 18 maja na terenie nekropolii są organizowane uroczyste obchody upamiętniające bohaterów spod Monte Cassino. 

W 2014 roku – dzięki staraniom świętej pamięci prezesa Związku Polaków we Włoszech - zostało otwarte Muzeum Pamięci 2 Korpusu Polskiego na Monte Cassino. Autorem projektu budowli jest Pietro Rogacień – syn jednego z uczestników bitwy z 1944 roku.

jb

Czytaj także

"Fredziu czy pamiętasz?", czyli jak powstały "Czerwone maki na Monte Cassino"

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2021 05:55
- Tyle lat minęło, a ta piosenka i te wspomnienia zawsze mnie za gardło łapią - wspominał autor słów, Feliks Konarski po 47 latach od napisania "Czerwonych maków".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gwidon Borucki - to on pierwszy zaśpiewał "Czerwone maki na Monte Cassino"

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2021 05:50
- Płacz był okropny jak to śpiewałem, bo słuchali tego żołnierze, którzy przeżyli. To jest dla mnie do dzisiaj niezmiernie wzruszające - wspominał Gwidon Borucki w 1982 roku. 2 września przypada 109. rocznica urodzin artysty.
rozwiń zwiń