Zasady, które sprawią, że grzybobranie będzie przyjemnością

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2020 17:10
Jesień to najlepszy czas, żeby wybrać się na grzyby. Każdego ucieszą zabrane borowiki, podgrzybki, ale też rydze czy czerwoniaki. Jak zatem sprawić, żeby wyprawa na grzyby była bezpieczna, co zrobić, gdy grzybiarz zabłądzi w lesie lub spotka dzikie zwierzęta?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: encierro/shutterstock

Jak sprawdzić czy dany grzyb jest jadalny, do jakich lasów warto chodzić i jak w tym lesie należy się zachować? Mówimy, jak orientować się w terenie i użyć do tego zarówno nowych technologii jak i wiedzy wyniesionej ze szkoły. Radzimy również, jak zachować się, kiedy dojdzie do spotkania z dzikim zwierzęciem.


Posłuchaj
18:50 BJ 2-10-2020.mp3 Jak bezpiecznie zbierać grzyby? (Bezpieczna Jedynka)

 

Na grzyby zazwyczaj jeździ się samochodem. Warto przy tym pamiętać, że wjeżdżanie autem do lasu jest zabronione. Pojazd trzeba zostawić na wytyczonym parkingu, albo na skraju puszczy.

Miejsc, w których nie wolno zbierać grzybów jest niewiele. - Stałym zakazem objęte są uprawy leśne do 4 metrów wysokości, miejsca doświadczalne i nasienne, ostoje zwierząt, a także źródliska rzek i potoków - mówi Anna Malinowska z Lasów Państwowych. Wyłączone z grzybobrania są parki narodowe i rezerwaty. Niezależnie od celu naszej wizyty w lesie nie wolno niszczyć grzybów, rozgarniać ściółki, niszczyć roślinności, hałasować i puszczać luzem psów. Oczywiście nie wolno w lasach śmiecić.

.

Aby nie zabłądzić pomocna może być aplikacja na telefon o nazwie mBDL( mobilny Bank Danych o Lasach), która umożliwia bezpośredni dostęp do map lasów na telefonach i tabletach. Działa też w trybie offline, więc można w niej zapisać planowaną trasę co pomoże potem wrócić do puntu wyjścia.

W lesie charakterystycznymi punktami, zazwyczaj na skrzyżowaniach dróg są białe słupki oddziałowe z numerami oddziałów. Jeśli ktoś się zgubi i zatelefonuje na policję, to po usytuowaniu takiego słupka służby szybko go znajdą. A przede wszystkim nie panikować tylko iść leśną drogą przed siebie. W Polsce nie ma syberyjskich tajg, więc prędzej czy później wyjdziemy albo do wsi, albo do utwardzonej drogi. Tylko potem nogi mogą trochę boleć.

.

Bywa, że w lesie nasze drogi skrzyżują się z tropami dzikich zwierząt. One unikają kontaktów z człowiekiem, choć należy pamiętać, że jesień to okres godowy kopytnych, czyli jeleni, danieli, czy łosi. Kiedy są zajęte swoimi sprawami, więc warto im nie przeszkadzać. - Na inne zwierzęta można natknąć się raczej przypadkiem, kiedy wiatr będzie wiał tak, że nie poczują naszej obecności - uspokaja zoolog Anna Wierzbicka.

Jeśli jednak już spotkamy się oko w oko ze zwierzęciem, to nie należy uciekać, krzyczeć, ani machać rękami, czyli generalnie zachować spokój. Zazwyczaj zwierzę popatrzy na nas i odejdzie. Kiedy jednak dojdzie do szarży np. dzika w obronie warchlaków, to najłatwiej zrobić kilka kroków w bok i zejść mu z drogi. - Dzik biegnie prosto przed siebie i ma kłopoty ze skręcaniem - wyjaśnia ekspert.

Przed wyjściem do lasu warto odświeżyć wiedzę o grzybach. W różnych regionach Polski te same grzyby potocznie inaczej są nazywane, a ponadto niektóre, uważane w jednym miejscu za trujące czy niejadalne, w innym są zbierane jako jadalne. w Polsce jest kilkaset grzybów jadalnych, ale zazwyczaj zbieranych jest kilka, kilkanaście gatunków. - Wśród grzybów mających pod kapeluszem rurki, czyli tzw. gąbeczkę nie ma gatunków trujących - wyjaśnia Joanna Narożniak z inspekcji sanitarnej.

Muchomor sromotnikowy Muchomor sromotnikowy

Bardzo trujące są trzy muchomory - sromotnikowy zwany zielonawym, jadowity i wiosenny. Wszystkie mają pod kapeluszem białe blaszki, które nie ciemnieją. Nie należy lizać grzybów pod kapeluszem, bo te trujące wcale nie są gorzkie, a wręcz słodkawe. I zachować ostrożność. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do grzyba, to najlepiej go wyrzucić. 50 g muchomora zabija dorosłego człowieka. Joanna Narożniak ostrzega przed zbieraniem olszówek, które kiedyś uważano za jadalne, ale po badaniach okazało się, że mogą doprowadzić do śmierci człowieka, bo powodują rozpad czerwonych krwinek.

Magdalena Woźniak, dietetyk, radzi, żeby we przypadku zjedzenia trującego grzyba i złego samopoczucia przede wszystkim sprowokować wymioty, a wymiociny zabezpieczyć, żeby mógł je zobaczyć lekarz. Objawy zatrucia mogą wystąpić po kilku, a nawet kilkunastu dniach, kiedy toksyny przenikną do krwioobiegu.

Dietetyk uspokaja, że grzyby jadalne zawierają tyle wody, ile jest jej w warzywach, więc są świetnym pożywieniem niskokalorycznym. Mają dużo łatwo przyswajalnego białka, sporo witamin i mikroelementów. Mają też kilka składników utrudniających trawienie np. chitynę, więc nie są polecane w diecie lekkostrawnej i w diecie u dzieci. Potocznie mówiąc, po zbyt dużej porcji grzybów może boleć brzuch.

***

 

"Bezpieczna Jedynka" zaprasza w każdy piątek od godz. 17.10

***

Tytuł audycji: "Bezpieczna Jedynka" w ramach audycji "Ekspres Jedynki" 

Rozmawiali: Patryk Kuniszewicz i Patryk Michalski

Goście: Anna Malinowska (rzeczniczka Lasów Państwowych), dr inż. Anna Wierzbicka (zoolog, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu), Joanna Narożniak (rzeczniczka Mazowieckiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego), Magdalena Woźniak (dietetyk)

Data emisji: 2.10.2020 r. 

Godzina emisji: 17.10

ag

Mat.promocyjne

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Grzyby dostarczają tyle samo kalorii co marchewka

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2019 19:10
Trwa okres zbierania grzybów. Okazuje się, że nieprawdziwe są opinie, że grzyby nie maja żadnych wartości odżywczych, a jedynie smakowe. Okazuje się, co potwierdzają badania, że grzyby mają w swoim składzie podobne ilości dobrych składników, co warzywa i owoce, chociaż 90 proc. substancji grzyba to woda.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bezpieczne grzybobranie. Co zrobić, by nie zgubić się w lesie?

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2020 10:22
Sezon na grzybobranie i leśne spacery w pełni. Wielogodzinne wyprawy powodują, że można stracić orientację w terenie. Dlatego leśnicy i policjanci apelują o zachowanie rozwagi. Każdego roku funkcjonariusze otrzymują wiele zgłoszeń od osób, które wyszły na grzyby i nie potrafią wrócić do domu. 
rozwiń zwiń