Wirusolog: jeżeli chcemy powrotu do normalności, zostańmy w domach

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2020 09:58
- Nieważne z jakiego powodu się gromadzimy, czy ze względów politycznych czy robimy imprezę, na której będzie więcej niż 10 osób, robimy krzywdę sobie i społeczeństwu - mówi w audycji w "W otwarte karty" w Programie 1 Polskiego Radia Agnieszka Szarowska, wirusolog, pełnomocnik dyrektora Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie ds. COVID-19.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/theskaman306

Czytaj też
koronawirus 1200.jpg
Koronawirus w Polsce. Czym się różni kwarantanna od izolacji?

Rozmówczyni Małgorzaty Raczyńskiej-Weinsberg powiedziała w radiowej Jedynce, że służba zdrowia nie będzie w stanie poradzić sobie z gwałtownym wzrostem zakażeń, do jakich może dojść po masowych protestach na ulicach miast. Przypomniała, że zalecenia sanitarne nie pozwalały na organizowanie licznych zgromadzeń.

"Robimy, co możemy"

- W tej chwili mamy w Polsce dużo protestów o różnej tematyce, sprzeciwiamy się wielu sprawom, które teraz są na wokandzie politycznej, ale nasze zalecenia były bardzo proste. Cała Polska jest w czerwonej strefie i wszystkie zgromadzenia, nawet takie zwykłe - socjalne, społeczne - miały nie przekraczać 10 osób. Uznaliśmy to za próg bezpieczeństwa. Miało to zagwarantować zmniejszenie zakażeń i bezpieczeństwo medyczne w kraju - przypomina wirusolog.

Posłuchaj
35:42 2020_11_01 15_05_48_PR1_W_Otwarte_Karty.mp3 Rozmowa z wirusologiem Agnieszką Szarowską o sytuacji epidemiologicznej w Polsce (W otwarte karty/Jedynka)

- Wiem, że przez to, co się teraz dzieje, będę musiała z częścią tych osób lub – co gorsza – z ich rodzinami, tymi starszymi osobami, które zostały w domach, spotkać się w szpitalu, ratować ich życie. Obawiam się, że to, co mówiliśmy od kilku dni - że służba zdrowia jest na granicy wytrzymałości - my już tę granicę przekroczyliśmy - podkreśla Agnieszka Szarowska. - Mam nadzieję, ze nikt nie będzie oskarżał lekarzy o to, że nie dają rady, że pod szpitalami tworzą się kolejki na kilkanaście karetek, że nie jesteśmy w  stanie wszystkim pomóc. To nie będzie nasza wina. My naprawdę robimy od marca, co możemy, żeby pomóc jak największej liczbie osób - zaznacza.

"Mleko już się wylało"

- Nasze zalecenia lekarzy epidemiologów od początku są takie same: dystans, maseczki, dezynfekcja. Tutaj efekt jest wręcz przeciwny, tego dystansu nie ma - mówi gość Programu 1 Polskiego Radia i dodaje, że możemy się spodziewać dużego wzrostu zachorowań na COVID-19. - To mleko już się wylało. Teraz będziemy już tylko widzieć konsekwencje tego, co się zadziało na ulicach. Ja nie mówię, że to, co się dzieje w polityce, jest dobre, mówię tylko o tym, jakie będą konsekwencje medyczne i epidemiologiczne.  Być może świeże powietrze, wiatr i fakt, ze jednak była to duża powierzchnia, doprowadzą do tego, że nie zachoruje 1/3 tych osób, tylko 1/5 czy 1/8, ale to nadal będzie za dużo, jeżeli chodzi o możliwości polskich szpitali - podkreśla. 

Według Agnieszki Szarowskiej, polska służba zdrowia już straciła wydolność. - To, że mój szpital jeszcze ma pojedyncze miejsca, wynika z tego, że opieramy się na miejscach, które zwalniają się po zgonach. Ja nie wiem, jak dotrzeć do ludzi, żeby im to wyjaśnić - mówi.

"Zostańmy w domach"

- Chciałabym przemówić do wszystkich, którzy wiedzą, jakie są zalecenia, jak powinniśmy walczyć z epidemią. Doprowadźmy do tego, żebyśmy razem pokonali tę  epidemię. Jeżeli chcecie normalności, żeby restauracje były otwarte, firmy działały, szkoły i przedszkola funkcjonowały normalnie, to na kilka tygodni zostańmy w domach, stosujmy dezynfekcję, maseczki, dystans. To jedyna szansa na to, żebyśmy wrócili do normalności - podkreśla. 

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Agnieszką Szarowską, która mówiła także m.in. o tym, dlaczego bezpieczniej czuje się w szpitalu niż poza jego murami oraz o tym, jak będzie wyglądała działalność szpitala tymczasowego na PGE Narodowym.

***

Tytuł audycji: W otwarte karty

Prowadziła: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Gość:  Agnieszka Szarowska (pełnomocnik Dyrekcji Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie ds. COVID-19)

Data emisji: 1.11.2020 

Godzina emisji: 15.05

kh

Czytaj także

Ekspert apeluje: społeczeństwo musi przestrzegać zaleceń, a nie udawać, że to robi

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2020 14:34
- Aby zatrzymać epidemię, większość społeczeństwa musi z oddaniem przestrzegać zasad, a nie udawać, że to robi. Nie mamy szczepionek i skutecznego leczenia, pozostaje nam tylko dystansowanie się, higiena rąk, unikanie chorych i noszenie maseczek - powiedział przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii dr hab. Ernest Kuchar.
rozwiń zwiń