Ziobro: nie chcemy, żeby Polska była landem w państwie europejskim. To spór o przyszłość kraju, nie o praworządność

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2020 16:00
- Nie jest to spór o kwestie praworządności, ale o przyszłość Europy i przyszłość Polski. To spór o to czy w ogóle Polska będzie czy zostanie sprowadzona do roli jakiegoś landu, województwa, regionu w państwie europejskim, w którym decydujące głosy nie będą już należały do Polaków - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prezes Solidarnej Polski. 
Zbigniew Ziobro
Zbigniew ZiobroFoto: Wojciech Kusiński / Polskie Radio

Solidarna Polska to jeden z filarów Zjednoczonej Prawicy. Jej politycy wyrazili odrębne zdanie na temat konkluzji unijnego szczytu, podczas którego przyjęto unijny budżet. Konkluzje dotyczyły podpisanego w lipcu rozporządzenia w sprawie łączenia wydatkowania unijnych funduszy z praworządnością. 


Posłuchaj
39:42 _PR1_AAC 2020_12_20-15-09-00.mp3 Zbigniew Ziobro o Polsce w Unii Europejskiej (W otwarte karty)

W tej sprawie Polska najpierw groziła zawetowaniem unijnego budżetu, ale w grudniu udało się wypracować kompromis. Zdania w tej kwestii nie zmienili właśnie politycy Solidarnej Polski. 

morawiecki bruksela free shut 1200 .jpg
Mateusz Morawiecki największym wygranym sporu o budżet UE. Jest nowy sondaż

- Przypomnę, że sformułowanie, które dobitnie wybrzmiewało podczas debaty: "weto albo śmierć" nie było niczym innym jak odniesieniem do sformułowania "Nicea albo śmierć", które wygłosił w swoim czasie Jan Maria Rokita, występując w Sejmie w imieniu Platformy Obywatelskiej, sprzeciwiając się wówczas wprowadzeniu traktatu konstytucyjnego, który ostatecznie został wprowadzony jako Traktat Lizboński. Nie jest to więc nic nowego - powiedział na antenie radiowej Jedynki Zbigniew Ziobro. 

Czytaj także:

Zaznaczył, że w Polsce "sprzeciw wobec kierunku zmian w Europie, które prowadzą do tego, aby państwa narodowe traciły suwerenność" nie jest niczym nowym. - Końcem tych zmian, które planuje establishment europejski, ale też i główni decydenci rozgrywający w Europie, którzy znajdują się w Berlinie i w Paryżu, byłby kres państw narodowych na rzecz stworzenia jednego, wielkiego organizmu państwowego, jakim jest państwo federalne europejskie - podkreślił lider Solidarnej Polski. 

Jego zdaniem "trudno w takim przypadku byłoby mówić o równości szans i poszczególnych narodów, więc pewnie zmierzałoby to do tego, że tworzono by państwo z główną siłą w Berlinie z pewnymi wpływami Paryża".

"Nie zgadzamy się na śmierć państw narodowych"

- Te dwie stolice nadawałyby ton temu, co ostatecznie miałoby powstać. W Polsce różne siły polityczne się temu sprzeciwiały. To pewien paradoks – jak się w ogóle zmienia polska polityka w świetle tego sformułowania "Nicea albo śmierć" - dodał polityk. 

Według niego "nie jest to spór o kwestie praworządności, ale o przyszłość Europy i przyszłość Polski". - To spór o to czy w ogóle Polska będzie czy zostanie sprowadzona do roli jakiegoś landu, województwa, regionu w państwie europejskim, w którym decydujące głosy nie będą już należały do Polaków - argumentował Zbigniew Ziobro. 

- Nie zgadzamy się na śmierć państw narodowych. Chcemy, aby dalej funkcjonowały. Unia Europejska jest wartością, jeśli jest wspólnotą równych państw, które ze sobą współpracują, ale zachowują swoją odrębność, tożsamość, jeśli zachowują odmienności kulturowe, historyczne - powiedział minister sprawiedliwości. 

Przypomniał również, iż Solidarna Polska nie uważa, że "zapisy zawarte w konkluzjach są wystarczającą ochroną naszych interesów".  - Rozporządzenie to twarde prawo, a konkluzje to tylko zapisy polityczne - podsumował. 

***

Tytuł audycji: W otwarte karty

Prowadziła: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Gość: Zbigniew Ziobro

Data emisji: 20.12.2020 

Godzina emisji: 15.08

bartos

Czytaj także

"Jest wystarczająco spójna, mimo różnic w poglądach". Premier o Zjednoczonej Prawicy

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2020 14:31
- Łączy nas wspólna wizja Polski. Zależy nam na zmianie rzeczywistości od strony polityki międzynarodowej, gospodarczej, finansowej i historycznej - mówił premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla wp.pl.
rozwiń zwiń