Innowacyjność potrzebuje kapitału i konkurencji

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2013 20:39
Znamy już wyniki raportu „Polskie MSP na drodze ku nowoczesności – 2013” . Czy według niego małe i średnie przedsiębiorstwa są innowacyjne? I co zrobić, by im skutecznie pomóc? Zwłaszcza, że maleje odsetek małych i średnich firm, które realizują lub planują inwestycje. W tym roku jest ich 20,3 proc., podczas gdy w 2012 r. było ich 30,2 proc.
Audio
  • Red. Krzysztof Rzyman rozmawia z dr. Bohdanem Wyżnikiewiczem, wiceprezesem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, współautorem raportu „Polskie MSP na drodze ku nowoczesności”.
Innowacyjność potrzebuje kapitału i konkurencji
Foto: glowimages.com

 Badanie przeprowadzono w dniach 26 kwietnia  – 1 sierpnia br. Kiedy to badanie było przeprowadzane, nie było jeszcze informacji, że w gospodarce nastąpiło odbicie. Przedsiębiorcy nie wiedzieli jeszcze, że czasy się poprawiają, stąd zapewne nutka pesymizmu w ich wypowiedziach.

 Czy „polskie misie” (MSP) są innowacyjne

 Przede wszystkim są różne. Jest też ich bardzo dużo, bo MSP to 99,8 proc. wszystkich działających przedsiębiorstw. To jest mniej więcej połowa polskiego PKB. – Raport dotyczy tych wszystkich przedsiębiorstw, które są pracodawcami, czyli tych które zatrudniają co najmniej jedną osobę, a badanie zostało przeprowadzone na zlecenie Konfederacji Lewiatan – wyjaśnia dr Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, współautor badania „Polskie MSP na drodze ku nowoczesności”.  Dominujące jest wrażenie dużego konserwatyzmu , co jest uzasadnione, ponieważ przedsiębiorstwa działają w trudnym otoczeniu gospodarczym, zmienia się polityka gospodarcza, nowe przepisy wchodzą w życie. – Dodatkowo mieliśmy ostatnio w gospodarce europejskiej, światowej kryzys, co prawda w Polsce było to tylko spowolnienie, ale wielu małych i średnich przedsiębiorców odczuło to. Na pytania, jak widzą swoje wyniki gospodarcze w 2013 roku – badanie było robione między kwietniem a lipcem – często odpowiadali raczej pesymistycznie. Gdyby teraz ich zapytać, to nastroje na pewno im się poprawiły – uważa dr  Bohdan Wyżnikiewicz.

 Twarde liczby i dane

 Prawie 42 proc. ankietowanych przedsiębiorców jest przekonanych, że w tym roku zyski ich firm spadną, a tylko 23 proc. spodziewa się, że wzrosną. Co czwarty badany (25 proc.) myśli, że udział jego firmy w rynku spadnie, 37 proc. ankietowanych spodziewa się też spadku przychodów. Aż 45,4 proc. przedsiębiorców, jako swój cel, wskazuje utrzymanie się na rynku. Tylko 21,2 proc. chce dążyć do zwiększenia sprzedaży. Jeszcze mniej przedsiębiorców za swój cel uważa podniesienie wartości firmy w długim okresie lub zwiększenie udziału w rynku – to wyjątkowo pesymistyczne wyniki.

– Jeśli chodzi  o ten cel strategiczny, jakim jest utrzymanie się na rynku,  to odpowiedź jest taka sama od kilku lat, a to już XI. Raport. Dlatego to martwi, że przedsiębiorstwa są mało ekspansyjne, raczej przyjmują strategię defensywną, utrzymania się na rynku, mniej myślą o tym, o czym myślą firmy już bardziej dojrzałe, czyli o zwiększeniu swojego udziału w rynku. Bardzo dobrze się stało, że rzadko kto mówił iż celem jego firmy jest maksymalizacja zysku, bo ekonomia już dawno przekreśliła to jako cel działania i także przedsiębiorcy to pomijają lub stawiają dużo dalej w hierarchii – podkreśla dr Wyżnikiewicz .

Choć nadal jest 11,4 proc. firm, które wskazują dążenie do maksymalizacji zysku jako cel.

 Innowacyjność MSP

 Jak pokazało badanie, wiele firm nie czuje wewnętrznej potrzeby bycia innowacyjnym, wręcz twierdza, że są firmą za małą na to, bądź że ich działalność z natury nie jest innowacyjna. – Trudno się zgodzić z takim podejściem. Problem jest w definicji innowacyjności. Przedsiębiorcy mogą to rozumieć trochę na opak. Uważają przykładowo, że jeżeli szewc w swoim zakładzie zacznie stosować klej ekologiczny, to można go uznać za innowatora. Ale on sam nie jest tego świadom  – wyjaśnia ekspert z IBnGR.

Innowacje to nie tylko nowe technologie, takie rodem z NASA, ale także innowacje w dziedzinie organizacji pracy, marketingu, nowe produkty, czy zmiana w konstrukcji dotychczas produkowanych wyrobów.

 Zdecydowanie liczymy na młodych

 Mówiąc o innowacyjności, czyli o robieniu czegoś nowego, powinniśmy cały czas mieć na myśli te firmy, które teraz istnieją i te firmy których teraz nie ma, a które powinny powstać, żeby wprowadzić na rynek coś nowego, w ciągu najbliższych 10 lat. Trzeba się tutaj odwołać mniej do aspektów instytucjonalnych, typu biznes-nauka, a bardziej do przedsiębiorczości młodych Polaków, których w przedziale 20 – 35 lat  jest wystarczająco dużo, by tysiące takich firm powstało. Największy potencjał rysuje się zwłaszcza w dwóch obszarach: ICT czyli branży związanej z technologiami informacyjnymi i komunikacyjnymi oraz  life science czyli nauki o życiu, medycynie i biotechnologii – uważa  Leszek Grabarczyk, zastępca Dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

 Procedury nie zachęcają

 Mamy nowe rozdanie, przed nami nowa perspektywa, i program operacyjny innowacyjna gospodarka zastąpiony zostanie programem Inteligentny Rozwój. Czy te środki przestawią naszą gospodarkę na innowacyjny tor. – Na pewno dobrze by było. Z tymi pieniędzmi jest jeden problem. Ubiega się o te środki kilkanaście procent MSP, a dostaje je może 10 proc. To zniechęca, ponieważ jest to uciążliwa i kłopotliwa procedura, są różne obwarowania, trzeba spełniać liczne kryteria. Jednak i tak te środki, które dotychczas otrzymywały MSP, były w części kierowane na innowacje, co jest pozytywnym wynikiem – ocenia dr Bohdan Wyżnikiewicz. Jeśli chodzi o przyszłość, mimo że aktualnie niewiele środków własnych czy unijnych inwestowanych jest w innowacje, to w deklaracjach wyraźnie widać chęć zwiększenia udziału innowacji w wydatkach inwestycyjnych – czytamy w Raporcie.

 Jeden program operacyjny zamiast polityki inwestycyjnej państwa

 Od wielu lat nie ma wieloletniego, długofalowego programu strategicznego państwa, ukierunkowanego na stałe wsparcie nowoczesnych technologii i procedur.

– To na pewno skomplikowany problem. Ale trzeba przedsiębiorcom tłumaczyć czym jest innowacyjność i przekonać ich, że warto być innowacyjnym. Nawet w takich dziedzinach, o których się słyszy że tutaj nie ma miejsca na innowacje. Jeśli ktoś pomyśli, poczyta, poszuka, sprawdzi tzw. dobre praktyki w innych krajach, a mamy dostęp do różnych materiałów, także przez PARP, to znajdą się sposoby na działalność innowacyjną w każdej dziedzinie – prognozuje dr Wyżnikiewicz.

Dobrze by było, żeby to były nasze innowacje, a nie rozwiązania kupowane z Zachodu. I tutaj pojawia się inny problem. Otóż firmy MSP wola kupować patenty niż angażować się w działalność badawczo-rozwojową. Co niestety nie dziwi.

 Najwięcej firm, najwięcej problemów

 Według badań przeprowadzonych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) największą bolączką sektora MSP są brak jasnej wizji funkcjonowania i rozwoju firmy oraz przedkładanie uwarunkowań krótkoterminowych nad długofalowymi w zarządzaniu firmą.

Aby przedsiębiorstwa z sektora MSP mogły być innowacyjne musi istnieć odpowiednia polityka innowacyjna w Polsce. Sektor MSP często nie prowadzi działalności innowacyjnej, gdyż nie posiada na nią środków własnych, a nie może lub nie potrafi pozyskać kapitału obcego.

Przyczyn niskiej innowacyjności można doszukiwać się również w tym, że na wielu rynkach krajowych w Polsce nie istnieje tak znacząca konkurencja,  jak w państwach przodujących w innowacyjności.

 Krzysztof Rzyman

''