Jak może wyglądać drugie dno kryzysu?

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2011 07:45
Nerwowa sytuacja na giełdach i silne spadki walut, to jeszcze nic w obliczu upadku Grecji
Audio
Flaga Grecji
Flaga GrecjiFoto: SXC

Jesteśmy w takim samym momencie, jak w 2008 roku przed upadkiem Lehman Brothers mówią ekonomiści. I dodają - teraz wszystko zależy od rozwoju sytuacji w Grecji. A o wolniejszym wzroście gospodarczym mówią już teraz zgodnie wszyscy analitycy - podkreśla Elżbieta Glapiak z Rzeczpospolitej.

Od tego, jak potoczą się losy Grecji zależy, czy świat znów stoczy się w przepaść. Kolejne ostrzeżenie przed tym co nas czeka mieliśmy wczoraj. Na głównych światowych giełdach znów królowała czerwień, WIG 20 spadł o 3 proc., a za euro płaciliśmy 4,33 zł. W ocenie analityków niepokoje inwestorów zaostrzyły też wypowiedzi na temat Grecji i strefy euro. Rynki już przygotowują się na upadek Grecji, jednak jeśli rzeczywiście do tego dojdzie, to zawirowania na giełdach i spadki kursów walut będą dużo większe – wyjaśnia Elżbieta Glapiak. Jak mówi dziś można oczekiwać dwóch scenariuszy: – jeśli Grecja wyjdzie na prostą, giełda zacznie odbijać i inwestorzy mogą zyskać w ciągu najbliższych miesięcy nawet do 10 proc., ale jeśli zbankrutuje, akcje będą tracić nawet po 50 proc.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak