Unijny nadzór bankowy z Polską czy bez?

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2012 13:35
Komisja Europejska jutro ma przedstawić propozycję poddania banków strefy euro kontroli jednej instytucji i ma to być sposób na uchronienie systemu banowego przed kolejnymi kryzysami.
Audio

 

Formalnie nadzór bankowy ma powstać od stycznia przyszłego roku i ma go sprawować Europejski Bank Centralny -mówi Monika Krześniak z Rzeczpospolitej -W praktyce, nadzór ma działać od lipca przyszłego roku. Bo w pierwszym etapie, mniej więcej do maja, ma powstać lista kluczowych banków strefy euro, które zostałyby objęte tym europejskim nadzorem (..) a w kolejnym roku nadzorowane przez wspólny nadzór byłyby już wszystkie banki strefy euro.

Najwięcej emocji wzbudzają przyszłe relacje tego nadzorcy EBC z lokalnymi nadzorami bankowymi. Michel Barnier, unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług, podkreśla, że EBC będzie odgrywał kluczową rolę w europejskim nadzorze i będzie wiarygodny tylko wtedy, kiedy obejmie wszystkie banki.

-"Widzieliśmy w ostatnich latach, że instytucje, które nie są największe, nie są zaliczane do grupy banków o znaczeniu systemowym. Tworzą wiele problemów, np. Norden Rock, Dexia czy Bankia. Dlatego musimy zapewnić efektywny nadzór nad całym sektorem, ale oczywiście nie możemy tego wszystkiego robić prosto z Frankfurtu. Unijny nadzór musi określić zakres zadań, a później zdecentralizować nadzór biorąc pod uwagę swoje priorytety i zdelegować zadania do nadzorów krajowych, które odgrywały i nadal będą odgrywać bardzo ważną rolę. Biorąc pod uwagę, że zadania dotyczące ochrony klienta nie zostaną scentralizowane, więc nadzorcy narodowi zachowują ważną rolę, ale we wspólnej, zintegrowanej strukturze."

Ten jednolity nadzór na początek ma objąć ponad 6 tysięcy banków, a kraje unijne spoza strefy euro, takie jak Polska mogą do niego dołączyć, ale nie muszą.

Zdaniem ekspertów, ewentualne przystąpienie Polski do unii bankowej, niosłoby dla nas sporo ryzyk, głównie dlatego, że ograniczałoby to znacznie kompetencje krajowego nadzoru i jego autonomię.

Między innymi dlatego, w opinii Mariusza Zygierewicza ze Związku Banków Polskich, nasz nadzór finansowy nie zdecyduje się na wejście do unii bankowej

-"Z punktu widzenia Polski, przeniesienie kompetencji do EBC oznacza, że nadzór byłby wówczas sprawowany przez tą instytucję, ale jednocześnie wszelkie negatywne konsekwencje, także fiskalne spadałyby na podatnika polskiego. W związku z tym, prawdopodobnie należy się spodziewać, że polski nadzór bankowy nie zdecyduje się na przeniesienie uprawnień i swego władztwa na rzecz EBC."


Wątpliwości ekonomistów budzi także założenie, czy wprowadzenie unii zwiększy poczucie bezpieczeństwa i bedzie skutecznym lekiem antykryzysowym. Obawiają się oni, że mogłoby się stać odwrotnie i dla Polski byłaby to jednak ścieżka importu kryzysu. Jest bowiem niebezpieczeństwo przenoszenia problemów jednego kraju na drugi. Polskie banki, będące spólkami -córkami banków ze strefy euro zostałyby też narażone na odpływ pieniędzy.
-"To, zdaniem Moniki Krześniak -dawałoby możliwość swobodnego przesuwania płynności z jednego kraju, w którym ta grupa europejska finansowa ma udział, do innego kraju. Konsekwencje byłyby takie, że to mogłoby wywołać destabilizację na rynku międzybankowym i na rynku depozytowym, łącznie z wywołaniem wojny cenowej."