Raty kredytów niższe o kilkadziesiąt złotych

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2013 16:45
Osoby zadłużone w walutach obcych, we franku i w euro powinny być spokojne jeśli chodzi o oprocentowanie kredytów. To oprocentowanie w najbliższych miesiącach nie powinno rosnąć
Audio
Raty kredytów niższe o kilkadziesiąt złotych
Foto: SXC

 

Po piątkowych danych o spadku produkcji przemysłowej o ponad 10 procent rośnie grono zwolenników kolejnej obniżki stóp procentowych, bo nic innego nie może chyba w tej chwili ożywić naszej gospodarki. A ponieważ inflacja spadła poniżej celu czyli 2 i pół procent, to jak mówi Piotr Bielski z Banku Zachodniego WBK nic nie stoi na przeszkodzie, aby stopy dalej spadały. Inflacja jest w trendzie spadkowym, popyt spada więc argumentów do tego by nadal stopy obniżać jest sporo.

 
Do grona zwolenników kolejnych obniżek należy też minister finansów. Jacek Rostowski przypomina jednocześnie, że Polska ma trzeci najwyższy poziom stóp procentowych w Europie. Po ostatniej obniżce główna stopa NBP czyli referencyjna spadła do 4 procent, i kredytobiorcy już odczuwają skutki tych dotychczasowych 3 obniżek. Te dotychczasowe obniżki przełożyły się na wysokość rat kredytowych – mówi Michał Krajkowski z Domu Kredytowego NOTUS. Wielu kredytobiorców już te obniżki stóp odczuło lub w najbliższych dniach odczuje. Co ważne ustaleniu oprocentowania kredytu służy właśnie stopa referencyjna, a banki oprocentowanie aktualizują z różną częstotliwością, najczęściej jest to co 3 miesiące, więc jak mówi ekspert, część kredytobiorców dopiero odczuje te obniżki stóp. Trzykrotne obniżenie stóp procentowych o 25 punktów bazowych co łącznie daje nam 75 punktów, oznacza spadek miesięcznych rat.
Jak wylicza Michał Krajkowski dla kredytu w wysokości 200 tysięcy złotych dzisiaj rata, którą płacimy jest niższa o około 100, 120 złotych w porównaniu z wysokością raty jaką płaciliśmy w sierpniu ubiegłego roku. Dalsze obniżki  stóp procentowych będą powodowały, że ta rata będzie jeszcze niższa. Każde obniżenie stóp o 25 punktów bazowych skutkuje niższa ratą o około 30,35 nawet do 45 złotych.
I jeżeli obniżki się utrzymają to w porównaniu z sierpniem roku 2012 łącznie rata kredytu, może spaść nawet o około 150 złotych dla kredytu w wysokości 200 tysięcy złotych. Raty kredytów w złotych maleją, ale nadal jednak ci, którym udało się wziąć kredyt we frankach na przykład i tak płacą raty niższe niż osoby zadłużone w złotych. Raty kredytów walutowych zależą od dwóch rzeczy, po pierwsze od wysokości stóp procentowych w strefie euro, jeśli mamy kredyt w euro, albo w Szwajcarii jeśli mamy kredyt we frankach, a po drugie od kursu walutowego – tłumaczy Michał Krajkowski.

A  jeśli chodzi o prognozę dla kursu franka na naszym rynku walutowym, to są tu silne wahania. Frank spadł poniżej granicy 3,35 zł. i jak mówi Marek Wołos z Domu Maklerskiego TMS Brokers  będzie to na razie górna granica słabości złotego i mocy franka. W najbliższym czasie kurs franka to będą wielkości między 3,25 a 3,35 zł. Banki szwajcarskie dziś odstraszają inwestorów od franka szwajcarskiego, duża część inwestorów wychodzi już w tym momencie z rynku szwajcarskiego i frank jest coraz bardziej słaby. A to może oznaczać, że na naszym rynku frank będzie notowany coraz niżej.
Dodatkowo frankowi kredytobiorcy mogą spać spokojnie, bo szwajcarski bank centralny oczekuje, że oprocentowanie pozostanie na poziomie bliskim zera przez najbliższe 3 lata. Oprocentowanie tych kredytów we franku pozostanie niskie, podobnie jak oprocentowanie kredytów w euro. Stopy procentowe w Eurolandzie są na bardzo niskim poziomie. To oznacza, że osoby zadłużone w walutach obcych, we franku i w euro powinny być spokojne jeśli chodzi o oprocentowanie kredytów, bo ono w najbliższych miesiącach,  a być może nawet latach nie powinno rosnąć – tłumaczy Michał Krajkowski z Domu Kredytowego NOTUS. Dodajmy jednak, że oferta kredytów walutowych jest coraz uboższa. Właściwie kredyt walutowy we franku już nie istnieje w ofertach banków, a kredyt w euro jest niemal niedostępny, bo wymagania stawiane kredytobiorcom są bardzo wyśrubowane. Dla przeciętnego Kowalskiego kredyt w euro jest niedostępny, bo albo trzeba zarabiać kilkanaście złotych netto miesięcznie, albo trzeba zarabiać w euro. Co ważne marże tych kredytów w euro są bardzo wysokie. Kredyt walutowy po wprowadzeniu nowej rekomendacji KNF-u będzie jeszcze trudniej dostępny, bo kredyt walutowy będzie dostępny tylko dla tych osób, które zarabiają w walutach obcych. Kredyty walutowe staną się produktem elitarnym, dostępnym dla wąskiej  grupy klientów.  
Przygotowała : Sylwia Zadrożna

Projekt powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej:

''