Nowe prawo upadłościowe i naprawcze pilnie potrzebne – polityka "drugiej szansy"

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2013 16:45
Nowe postępowanie ma zapewnić, że będzie oferowany cały szereg środków naprawczych, by firma po okresie kilku lub kilkunastu miesięcy postępowania naprawczego wyszła na prostą.
Audio
  • Nowe prawo upadłościowe i naprawcze pilnie potrzebne
Nowe prawo upadłościowe i naprawcze pilnie potrzebne  polityka drugiej szansy
Foto: SXC

Detroit było kiedyś jednym z najbogatszych miast w Stanach Zjednoczonych, a to dzięki koncernom z branży samochodowej, bo swoje siedziby ulokowały tam Ford, General Motors i Chrysler. W ubiegłym tygodniu miasto zmuszone było jednak złożyć wniosek o upadłość, bo jego zadłużenie przekroczyło 18 miliardów dolarów. Dzisiaj okazuje się, że nie powstanie najwyższy w Europie drapacz chmur, bo zbankrutowała firma, która realizowała ten projekt.

W Polsce ustawowa miasta i gminy chronione są przed upadłością i w związku z tym nie mogą również skorzystać z wielu pozytywnych efektów tego postępowania – tłumaczy mecenas Piotr Zimmerman z kancelarii Zimmerman i Wspólnicy. Jak mówi upadłość jest generalnie potrzeba w całym systemie gospodarczym, one oczyszczają gospodarkę ze złych podmiotów a w wypadku upadłości samorządowych one pozwalają uregulować wszystko na nowych warunkach i pozwolić  takiemu podmiotowi na nowe funkcjonowanie.  

Andrzej Sadowski z Centrum Adama Smitha uważa, że gdyby prawo było inaczej skonstruowane, to mielibyśmy w Polsce do czynienia z bankructwem jednostek samorządowych. Gdyby w Polsce prawo chroniło własność tak jak w USA nie byłoby żadnego usprawiedliwienia dla którego niektóre instytucje publiczne czy samorządowe nie byłyby zmuszone do ogłoszenia bankructwa. Bankructwo jest naturalną konsekwencją złego rządzenia i jak mówi Andrzej Sadowski ze złego rządzenia wynika fakt, że próbuje się to złe rządzenie nadrobić życiem ponad stan czyli wydawaniem więcej niż się posiada. 

Upadłość dla jednostek samorządowych nie mogłaby być identyczna jak ta dla przedsiębiorstw, ale zdecydowanie każdy niewypłacalny podmiot powinien mieć możliwość i obowiązek rozliczenia się ze swoimi wierzycielami – tłumaczy mecenas Piotr Zimmerman.

Miasto albo samorząd nie może upaść, ale niestety zdarzają się upadłości firm, czasami są to firmy, które dobrze sobie radzą, ale kłopoty mają ich spółki - matki, albo firmy o długiej tradycji rynkowej, prawo upadłościowe i naprawcze ma się zmieniać, tak aby firmy, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, mogły dostać drugą szansę. Zasadniczym celem przygotowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości propozycji zmian w Prawie upadłościowym i naprawczym jest dążenie do restrukturyzacji firm, a nie jak obecnie jedynie zaspokajanie wierzycieli. Planuje się jak mówi mecenas wprowadzenie kilku procedur restrukturyzacyjnych, które umożliwią dopasowanie określonej procedury do aktualnej sytuacji finansowej, w jakiej znajduje się przedsiębiorca-dłużnik. Propozycje te to wyraz tzw. polityki drugiej szansy, czyli wprowadzenia środków, które umożliwią powrót do normalnej działalności firmom dotkniętym trudnościami lub niewypłacalnością.

Przewiduje się wprowadzenie 4 procedur restrukturyzacyjnych - mówi Maciej Garomin z Ministerstwa Sprawiedliwości. Nowe postępowanie ma zapewnić, że będzie oferowany cały szereg środków naprawczych, by firma po okresie kilku lub kilkunastu miesięcy postępowania naprawczego wyszła na prostą. Chodzi tu o zachowanie potencjału firmy, miejsc pracy o zachowanie tego wszystkiego czego w kryzysie zaczyna brakować – tłumaczy mecenas. Z ciekawszych zmian przytoczyć można zmianę  definicji niewypłacalności. Pozostawiono obydwie przesłanki niewypłacalności: płynnościową i majątkową. Aby przedsiębiorca został uznany za niewypłacalnego z pierwszej przesłanki, dojść musi do trwałego obiektywnego zaprzestania zaspokajania zobowiązań, a domniemywa się, iż tak się dzieje (w przypadku braku dowodu przeciwnego), jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych wynosi w momencie składania wniosku o otwarcie jednej z procedur ponad 3 miesiące. W zakresie przesłanki majątkowej, w dużym uproszczeniu, przyjęto, iż przedsiębiorca staje się niewypłacalny, gdy wartość jego majątku jest mniejsza niż wysokość zobowiązań (czyli tak jak obecnie), ale stan ten musi się utrzymywać przez ponad 24 miesiące – tłumaczy Piotr Zimmerman. Ponadto firmy zagrożone niewypłacalnością, ale jeszcze wypłacalne, także będą mogły skorzystać z procedury restrukturyzacyjnej dopasowanej do sytuacji finansowej, w jakiej aktualnie się znajdują.

Przewiduje się również wiele uproszczeń proceduralnych i - aby nie stygmatyzować przedsiębiorców - rozdział pomiędzy postępowaniami restrukturyzacyjnymi mają być trzy postępowania układowe i jedno naprawcze a postępowaniem upadłościowym obecnie upadłością likwidacyjną. Łatwiejszy ma być kontakt z sądem, mniej dokumentów, więcej w formie elektronicznej - wyjaśnia dalej Maciej Garomin. Jedną z propozycji jest utworzenie internetowego Centralnego Rejestru Upadłości, który będzie zawierał m.in. wyszukiwarkę prowadzonych spraw upadłościowych, wykaz syndyków i biegłych. W CRU znajdą się także wzory i formularze, wymagane w trakcie postępowania.

Obecne przepisy nakładają na firmy obowiązek spełnienia wielu wymogów formalnych dotyczących wniosków i pism w postępowaniu upadłościowym. Propozycje zmian upraszczają wiele tego rodzaju czynności. Wprowadzone będą ujednolicone formularze, a w przyszłości ich elektroniczna forma, co ułatwi i przyspieszy procedurę. Te zmiany oszczędzą czas przedsiębiorcy ale też i zmniejszą koszty takich postępowań– dodaje  mecenas Piotr Zimmerman

Centralny Rejestr Upadłościowy to skumulowane iw  jednym miejscu informacji o wszystkich upadłościach. Dzięki niemu każdy będzie mógł dowiedzieć się, która spółka jest postawiona w stan upadłości i na jakim etapie znajduje się postępowanie upadłościowe, co wpłynie na bezpieczeństwo obrotu prawnego. To także znaczące obniżenie kosztów procedur upadłościowych – informacje umieszczane w tym Rejestrze maja zastąpić publikacje zarówno w Monitorze Sądowym jak i Gospodarczym, także w prasie lokalnej,  jak i w budynku sądu. Będzie to jedno miejsce jak mówi mecenas gdzie dowiemy się wszystkiego o wszystkich upadłościach w kraju.

 

Rozmawiała: Sylwia Zadrożna

Projekt powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej:

''

Zobacz więcej na temat: bankructwo