Polskie prawo nie chroni skutecznie naszych turystów

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2013 16:30
Nadal zagraniczne wyjazdy polskich turystów wiążą się z dużym ryzykiem finansowym. Biuro podróży z Bielska Białej ogłosiło upadłość. Były pieniądze na sprowadzenie turystów z zagranicy, ale ci, którzy zapłacili za wycieczkę, a nie wyjechali - już nie mogą liczyć na zwrot wydanych pieniędzy.
Audio

 

Podobnie osoby, które z obawy o swoje bezpieczeństwo rezygnują z wczasów w Egipcie też muszą się liczyć ze stratami finansowymi.

Jak podkreśla Małgorzta Cieloch z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ważne by każdy konsument, który jeszcze nie wyjechał na wakacje skontaktował się z marszałkiem województwa

-Najczęściej w takich przypadkach na stronach internetowych marszałków województw, pojawia się jasna informacja, jakie dokumenty musimy przedstawić jako konsumenci, żeby dochodzić swoich roszczeń w przyszłości. Bo to, że w tej chwili zabrakło pieniędzy z tzw. Funduszu Gwarancyjnego, ubezpieczenia cokolwiek istniało jeżeli chodzi o ochronę finansową tego biura podróży,  nie oznacza, że zostało wyczerpane i jest puste. Bo pamiętajmy  o tym, że istnieją jeszcze inne zabezpieczenia, czy też inne należności, które mogą pojawić się w trakcie.

W tej chwili biura podróży muszą mieć gwarancje bankowe lub ubezpieczniowe na wypadek swojej niewypłacalności. Jak widzimy na przykładzie firmy z Bielska te gwarancje nie wystarczą. Dlatego myśli się o utworzeniu kolejnego, drugiego zabezpieczenia interesów turytsów. Tym zabezpieczniem ma być Turystyczny Fundusz Gwarancyjny, który będzie zbierać składki od przedsiębiorców turystycznych, których działalność gospodarcza wymaga uzyskania stosownego zezwolenia i posiadania stosownych zabezpieczeń finansowych w postaci gwarancji bankowych bądź gwarancji ubezpieczeniowych -mówi Katarzyna Sobierajska wiceminister Sportu i Turystyki.

-Fundusz Turystyczny będzie tzw. II filarem, który na wypadek, gdyby zabrakło środków z tych właśnie podstawowych gwarancji, będzie zwracał środki należne klientom w przypadku niewypłacalności danego biura podróży. Będzie również instytucją odpowiedzialną za organizację procesu sprowadzania klientów upadających biur podróży do kraju.

Dodatkowo, jeżeli jakaś firma turystyczna nie będzie opłacała składek na ten fundusz, zostanie wykreślona ze specjalnego rejestru organizatorów turystyki  i pośredników turystycznych.

Rodzi się pytanie czy firmy turystyczne wytrzymają takie dodatkowe obciążenia. Zdaniem Marcina Tarczyńskiego z Polskiej Izby Ubezpieczeń utworzenie takiego funduszu jest korzystne także dla słabszych ekonomicznie biur podróży.


-Lepiej jest zrobić II filar w postaci Funduszu, niż w nieskończoność podnosić gwarancje, bo mogłoby się zdażyć tak, że byłyby firmy, które nie byłyby w stanie na rynku uzyskać kwot gwarancji wymaganych jakimiś nowymi przepisami podwyższone.

Komisja Europejska podpowiada jeszcze inne rozwiązanie, które chroniłyby interesy tych turystów, którzy np. w obawie o swoje bezpieczeństwo zrezygnują z wyjazdu do niebezpiecznego kraju. Taki konsument będzie mógł liczyć na zwrot kosztów w 100 proc.. Obecnie natomiast biuro podróży, nawet przy ostrzeżeniach MSZ, zwraca takiemu klientowi zaledwie kilka proc. kosztów wycieczki.

Rozmawiał Robert Lidke.

 

 

Projekt powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej:

''