Mazovia Goes Baroque: granie muzyki dawnej to frajda

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2013 07:09
Majowi goście współorganizowanego przez Dwójkę festiwalu to Leila Schayegh, Jörg Halubek i Elena Andreyev. Muzycy rozpoczęli karierę solową, gdy czuli się do tego gotowi, niezależnie od wieku. Świat muzyki dawnej na to pozwala i to w nim bardzo lubimy.
Elena Andreyev
Elena AndreyevFoto: mat.prasowe

Tegoroczny drugi projekt Mazovia Goes Baroque odbędzie się w dniach 22-26 maja 2013. Na koncerty będzie można przyjść w Warszawie, w Płocku, w Siedlcach, i w Łochowie.

>>>Mazovia Goes Baroque w maju 2013>>>
Tym razem przybliżona zostanie zasada panująca tylko wśród wykonawców muzyki dawnej. Ażeby zrobić karierę solową nie trzeba od nastoletnich lat brylować na międzynarodowych konkursach.
Jak to wygląda w przypadku wykonawców muzyki dawnej i kto zagra w maju na Mazovia Goes Baroque?
Przeciwstawianie sobie muzyki dawnej i "tradycyjnej", "mainstreamowej" muzyki klasycznej (czy, jak mówimy w Polsce, "muzyki poważnej") ma swoją historię i swoje liczne uzasadnienia. Wiele z nich straciło aktualność, bowiem muzyka dawna stała się już wiele lat temu pełnoprawnym uczestnikiem życia kulturalnego, a są miejsca, w których wręcz je zdominowała. Część tych "uzasadnień" ma dzisiaj charakter raczej anegdotyczny, inne niebezpiecznie ocierają się o stereotyp. Istnieją jednak pewne elementy, które pozwalają nam mówić, że świat muzyki dawnej, środowisko jej wykonawców i słuchaczy pozostają wciąż fenomenem w pewnym sensie "osobnym".
Do takich osobliwości tego świata należy okoliczność, że pozwala on muzykom na spokojny rozwój przez okres całej ich kariery. Nie znajdziemy tutaj presji, by drogę zawodową zaczynać w wieku lat "-nastu" i obowiązkowo od wygrania jakiegoś konkursu. Przeciwnie, granice wieku juniorskiego przesunięte są mocno w czasie. Wynika to także z tego, że pojęcie "muzyki dawnej" dotyczy takiej części dziejów muzyki europejskiej, kiedy bycie wirtuozem czy solistą najczęściej pozostawało w relacji wtórnej w stosunku do bycia częścią zespołu.
Możemy powiedzieć, że dzisiejsze orkiestry symfoniczne są złożone głównie z niedoszłych solistów, podczas gdy w zespołach muzyki dawnej mamy dopiero kandydatów na solistów.
Od tej reguły są oczywiście liczne wyjątki, ale oddaje ona chyba dość dobrze stan rzeczy. "Dawnomuzyczny" wirtuoz to najczęściej primus inter pares, ktoś, kto solistą staje się okazjonalnie. To także ktoś, kto nie musi nas rzucić na kolana swoją techniczną sprawnością, ale bardziej wnikliwością swojej wizji. O muzykalności, talencie i oryginalności klawesynisty decyduje nie wyłącznie to, jak gra utwory solowe, ale przede wszystkim to, jak realizuje partię continuo. Podobnie jest w przypadku wiolonczeli, a skrzypkowie ukazują nam swoją oryginalność, liderując zespołom kameralnym i orkiestrowym. Muzyka dawna to sprawa interakcji i doświadczenia, a nie sprawa błyskotliwych małolatów.
Nasi majowi goście to muzycy, którzy doskonale ilustrują tę drogę, chociaż każdy z nich w trochę inny sposób. Leila Schayegh, Jörg Halubek i Elena Andreyev należą do innych pokoleń i ich artystyczne losy układały się bardzo różnie, ale we wszystkich trzech przypadkach decyzja o rozpoczęciu działalności solowej pojawiała się w momencie, gdy czuli się do tego gotowi, niezależnie od wieku, niezależnie od tzw. kultu młodości. Świat muzyki dawnej na to pozwala i to w nim bardzo lubimy.

/

Polska premiera płyty Les Ambassadeurs "Antonio Vivaldi - Per l'Orchestra di Dresda"

W połowie maja odbędzie się polska empikowa premiera płyty Les Ambassadeurs pod dyrekcją Alexisa Kossenki: Antonio Vivaldi – Per l’Orchestra di Dresda, cz. I , czyli koncerty orkiestrowe Vivaldiego RV 569, 568, 562, 571, 574 w opracowaniach Johanna Georga Pisendela. Wyprodukowana przez europejskie Wydawnictwo Alpha we współpracy z Mazowieckim Centrum Kultury i Sztuki i Dwójką Polskiego Radia. Płyta nagrywana była w lipcu tamtego roku, w Studio im. Lutosławskiego, podczas festiwalu Mazovia Goes Baroque. I z tym festiwalem jest bardzo związana.