"W Szwecji spotkało mnie największe artystyczne przeżycie"

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2013 22:35
– Takie propozycje zdarzają się bardzo rzadko – mówiła w Dwójce Małgorzata Pieczyńska, opowiadając o swojej wielkiej teatralnej przygodzie, która zdarzyła się podczas pobytu w Szwecji.
Audio
  • "W Szwecji spotkało mnie największe artystyczne przeżycie"
Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata PieczyńskaFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Małgorzata Pieczyńska grała między innymi w filmach Janusza Zaorskiego i Krzysztofa Kieślowskiego, występowała w teatrach warszawskich: Powszechnym im. Zygmunta Hübnera (1985-87), Ateneum im. Stefana Jaracza (1994) i Syrena (2005). Pod koniec lat 80. wyjechała do Szwecji i zamieszkała na stałe, wraz z rodziną, w Sztokholmie. Tam grywała w różnych filmowych produkcjach, jednak pewnego razu dostała zaproszenie na przesłuchanie do słynnego Teatru Orion. Szukano aktorów do sztuki według "Józefa i jego braci" Tomasza Manna.
– Myślałam, że mam zagrać jakąś pastereczkę w jasełkach albo Marię – opowiadała z uśmiechem aktorka, która nie usłyszała wówczas dokładnie, o jaką sztukę chodzi. Tymczasem, jak się miało okazać, otrzymała główną rolę kobiecą w spektaklu, którego reżyserem był Lars Rudolfsson, jeden z najwybitniejszych szwedzkich reżyserów. – To było największe teatralne i artystyczne przeżycie – wspominała Małgorzata Pieczyńska.
W audycji Anki Grupińskiej z cyklu "Nitki" wysłuchaliśmy również, jakie były polskie – filmowe i teatralne – przygody Małgorzaty Pieczyńskiej.

Czytaj także

"Marzę o drewnianej chałupce"

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2012 11:22
Anna Kalbarczyk z czwórką dzieci i niepracującym mężem mieszka w jednym pokoju. O swojej trudnej codzienności i walce o godne życie opowiedziała w Dwójkowych "Nitkach".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wrócili do PRLu

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2012 20:00
Iza Meyza i Witold Szabłowski cofnęli się w czasie, i przez pół roku zachowywali się jakby w Polsce w najlepsze trwały lata 80. Czy wtedy, choć biedniej, żyło się lepiej?
rozwiń zwiń