Mierosławski. Pierwszy dyktator powstania styczniowego

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2018 15:00
- Dyktatura miała być pełnią władzy cywilnej i wojskowej sprawowanej jednoosobowo. Rzeczą charakterystyczną jest, że w historii polskich ruchów niepodległościowych dyktatorzy byli wyłaniani z obozu demokratycznego - mówił w Dwójce prof. dr hab. Andrzej Szwarc.
Audio
  • Mierosławski. Najpopularniejszy europejski rewolucjonista poł. XIX w. (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)
Ludwik Mierosławski
Ludwik Mierosławski Foto: PAP/Alamy

bacciarelli stanisław augustwiki 1200.jpg
Bohaterowie pamiętników króla Stanisława Augusta

W audycji "Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego" rozmawialiśmy o Ludwiku Mierosławskim, który 19 stycznia 1863 został pierwszym dyktatorem powstania styczniowego. Mówiono o nim: "Pisarz cięty, mówca porywający, przytem geniusz wojenny domniemany". Był też najbardziej znanym Polakiem oraz najpopularniejszym rewolucjonistą w Europie w połowie XIX w.

- W tamtych czasach pojęcie dyktator nie miało tak negatywnego wydźwięku, jaki my mu nadajemy. Dziś znaczy ono zupełnie coś innego - zauważył prof. zw. dr hab. Wiesław Caban. Prof. Szwarc przypomniał zaś, że obóz demokratyczny czasów Mierosławskiego, o ile idzie o jego doktrynę polityczną, wcale władzy dyktatorskiej nie zalecał. Wręcz przeciwnie, zgodnie z podstawowym sensem słowa "demokracja" był za władzą pochodzącą z wyboru.

- Szczególna sytuacja, w której znalazły się ziemie polskie i przewaga zaborców dysponujących potężnymi armiami powodowała jednak, że dość powszechnie zgadzano się iż w przypadku wybuchu powstania i walki o niepodległość władza musi być silna, musi być skupiona w jednym ręku. To jest tradycja wywodząca się jeszcze ze starożytnego Rzymu - stwierdził gość audycji.

smierc_Poniatowskiego_663_364.jpg
Pokonała go sroka, ale zyskał miłość Polaków

Ludwik Mierosławski, który w pamiętną noc listopadową wraz z podchorążymi zdobywał Arsenał, po dwóch przegranych bitwach porzucił oddziały i wyjechał do Francji, skąd rozprzestrzeniał informacje o fatalnym zorganizowaniu powstania w Polsce. Megaloman, awanturnik czy zdrajca, który młodym konspiratorom zalecał działania przypominające współczesne akcje terrorystyczne - porywanie carskich dostojników i ich rodzin i używanie ich jako żywych tarcz podczas akcji? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuła audycji: Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego 

Prowadzi: Hanna Maria Giza

Goście: prof. zw. dr hab. Wiesław Caban i prof. dr hab. Andrzej Szwarc (historycy)

Data emisji: 20.01.2018

Godzina emisji: 16.00

mko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Romuald Traugutt, czyli dyktator z misją

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2018 06:09
– Łączył ogromną religijność z poświęceniem dla ojczyzny. Taki obraz przywódcy powstania styczniowego przekazywali wszyscy jego współpracownicy – mówił historyk, prof. Andrzej Szwarc.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niechęć do Konstytucji 3 maja połączyła carycę Katarzynę II i komunistów

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2013 09:30
- Jest faktem, że Europa postrzegała Konstytucję 3 maja jako coś, co Polskę zmodernizuje i wzmocni. Anglicy pisali wprost, że Fryderyk Wilhelm może się pożegnać z Gdańskiem, chyba że się bardzo pospieszy. No i niestety się pospieszył - mówili w Dwójce uczestnicy dyskusji o historii obchodów Święta Konstytucji.
rozwiń zwiń