Wiele wcieleń muzyki angolskiej

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2020 08:00
Muzyka Angoli współcześnie kojarzy się głównie z kuduro - tanecznym, elektronicznym brzmieniem młodej generacji Angolczyków. Jednak Angola to także semba, kizomba i wiele odmian muzyki powstałej na bazie muzyki afrokubańskiej.    
Audio
  • Wiele wcieleń muzyki angolskiej (DwójkaŹródła)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

Kilka dni temu odszedł jeden z najbardziej znanych angolskich wokalistów - Waldemar Bastos (1954-2020). W "Źródłach" przypomnieliśmy fragment koncertu Bastosa z Festiwalu Skrzyżowanie Kultur 2018 oraz posłuchamy nagrań angolskich artystów z lat 60., 70., 80.: N’Goma Jazz, Dicanzas Do Prenda oraz zmarłego wczoraj Carlosa Burity.

Krajobraz muzyczny Angoli jest w dużej mierze efektem historii politycznej kraju -  z jednej strony długotrwałej kolonizacji portugalskiej, z drugiej zaś narzędziem tzw. Angolanidade (narodowo-kulturalnej tożsamości Angolczyków).

Waldemar Bastos urodził się w 1954 roku na pograniczu Angoli i Konga. Rodzice zachęcali go do muzykowania i pomimo skromnych środków finansowych wysyłali na lekcje gry oraz śpiewu. Zdolny i obdarzony świetnym słuchem uczeń szybko odnalazł się w scenicznej rzeczywistości, rozpoczął występy i podróże po kraju z różnymi zespołami, a jeden z nich – Jovial – założył z bratem i przyjaciółmi. Bastos wspomina, że grał i chłonął wówczas każdą muzykę – pop, rock, blues, tango czy piosenki, których uczył go ojciec. Jednak w tle rozgrywała się trwająca od 1961 roku wojna o niepodległość Angoli, portugalska tajna policja kolonialna wszędzie szukała wrogów i nastoletni Waldemar znalazł się niesłusznie w więzieniu. Uzyskana w 1975 roku niepodległość okazała się być początkiem kolejnych problemów. Pod rządami socjalistów kraj pogrążył się w długoletniej wojnie domowej, artyści byli zmuszani do popierania reżimu, a w 1977 podczas krwawo stłumionych protestów i represji wielu z nich straciło życie. Bastosowi początkowo udawało się unikać kłopotów, koncertując w krajach bloku wschodniego, jednak po jakimś czasie postanowił uciec z Angoli. Początkowo do Portugalii, potem do Wschodnich Niemiec, aż w 1982 trafił do Brazylii. Tam ukazał się jego pierwszy album, Estamos Juntos, będącym zbiorem piosenek z akompaniamentem gitary, łączących wpływy afrykańskie, brazylijskie i portugalskie.

W 1985 Bastos powrócił do Europy i osiadł na kilka lat w Lizbonie, gdzie powstały kolejne płyty: Angola Minha Namorada (1990) oraz Pitanga Madura (1992). Był to również czas, kiedy w Angoli rozpoczęły się polityczne przemiany, jednak do upragnionego pokoju było wciąż daleko. Kilka lat później w karierze Waldemara nastąpił kolejny ważny zwrot – jego muzyką zainteresował się David Byrne z wytwórni Luaka Bop, czego efektem był nagrany w 1997 roku w Nowym Jorku i wyprodukowany przez Arto Lindsay’a album Pretaluz. Dzięki tej płycie Bastos zyskał międzynarodowe uznanie i szereg nagród, New York Times określił ją nawet jako "jedno z najlepszych nagrań World Music tej dekady". W 2003 roku, pierwszy raz po wielu latach mógł również wystąpić w Angoli, dając symboliczny koncert na stadionie narodowym w Luandzie. Od tej pory nagrał jeszcze trzy albumy: w 2004 roku Renascence, w 2008 Love is Blindness oraz Classics of My Soul (2012), m.in. z udziałem The London Symphony Orchestra. 

Bastos podkreślał, że siłą i myślą przewodnią jego muzyki są wartości uniwersalne: nadzieja, pojednanie i harmonia pomiędzy ludźmi. W jego piosenkach odnaleźć można elementy muzyki z różnych krajów: afrykański afro-pop, portugalskie fado, brazylijską sambę i jej poprzedniczkę, angolską sembę. Słuchacze cenią również melancholijność i melodyjność jego głosu, z którego uczynił swój znak rozpoznawczy.

 ***

***

Tytuł audycji: Źródła 

Prowadziła: Magdalena Tejchma

Data emisji: 14.08.2020

Godzina emisji: 15.15

gs/mat. prasowe

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak