"Szekspir nam się nie nudzi". Gdańsk świętuje 30. Festiwal Szekspirowski

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2026 12:47
- Co roku na Festiwalu Szekspirowskim przekonujemy się, że widzowie chcą sprawdzić, czy można ich jeszcze czymś zaskoczyć, czy da się na nowo odczytać teksty, które wydaje się, że znamy już bardzo dobrze. Dla jury szczególnie ciekawe jest oglądanie tak różnych inscenizacji tej samej sztuki. A ponieważ fabuły dramatów Szekspira są powszechnie znane, możemy skupić się na interpretacjach, reżyserii, aktorstwie, muzyce czy stronie wizualnej spektakli - mówiła w Dwójce Agata Grenda, dyrektorka Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku.

"Pochwała szaleństwa" - to motto tegorocznej edycji Festiwalu Szekspirowskiego. Jubileuszowa, 30. odsłona wydarzenia będzie dedykowana pamięci profesora Jerzego Limona. Nawiązuje bezpośrednio do twórczego szaleństwa i determinacji uczonego, którego wizja doprowadziła do odbudowania teatru elżbietańskiego w Gdańsku.

- Zdecydowanie mottem nawiązywaliśmy do twórczego szaleństwa prof. Jerzego Limona. On sam mówił o furor divinus, które mu towarzyszyło całe życie, czyli twórczym szale. I to jest trzydziesta edycja. Bez profesora Limona nie byłoby ani festiwalu, ani teatru - podkreśliła Agata Grenda.

Marzenie Jerzego Limona, czyli Teatr Szekspirowski w Gdańsku

Odbudowa Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku była jednym z największych marzeń Jerzego Limona – teatrologa, tłumacza, pisarza i niestrudzonego popularyzatora twórczości Williama Szekspira. Idea przywrócenia do życia miejsca nawiązującego do dawnej gdańskiej Szkoły Fechtunku, gdzie w XVII wieku występowały angielskie trupy teatralne, towarzyszyła mu przez wiele lat i z czasem przerodziła się w ambitny projekt zakończony sukcesem.

- Proszę sobie wyobrazić młodego doktoranta, który w latach 90. zobaczył rycinę Petera Willera, pokazującą budynek wyglądający jak teatr Fortune Playhouse w Londynie. Nie wiem, ilu profesorów, siedząc nad ryciną w książce, postanawia na jej podstawie odbudować to, co na niej widzi. A on zobaczył i powiedział: "och, tu istniał taki teatr, więc go odbuduję" - opowiadała w "Poranku Dwójki" dyrektorka gdańskiej instytucji.

Czytaj też:

"Pochwała szaleństwa" na 30. Festiwalu Szekspirowskim

W programie festiwalu pojawiają się zarówno realizacje polskich scen, jak i teatrów z całego świata, co nadaje wydarzeniu wyraźnie międzynarodowy charakter. Obok klasycznych odczytań Szekspira widzowie oglądają również nieoczywiste, często zaskakujące interpretacje – od japońskich i koreańskich adaptacji jego dramatów po awangardowe projekty teatru eksperymentalnego. Jednak trzon festiwalu stanowią polskie przedstawienia – w tym te, które rywalizują o najważniejszą nagrodę wydarzenia, czyli Złotego Yoricka.

- Złoty Yorick w tym roku jest absolutnie szalony. Zwykle w konkursie rywalizuje do pięciu spektakli, w tej edycji będą to jednak trzy realizacje, ponieważ są to bardzo duże produkcje.  Ale o nagrodę dla najlepszej inscenizacji dzieł Szekspira minionego sezonu powalczy aż trzech "Hamletów": z Teatru Śląskiego w Katowicach, z Sosnowca oraz z Teatru Powszechnego w Warszawie. To trzy duże, zupełnie różne inscenizacje, odmienne pod względem stylistyki i pomysłów reżyserskich. Mam jednak pewne obawy natury marketingowej – kto chciałby oglądać aż tyle "Hamletów"? - żartowała Agata Grenda.

Szekspir wciąż przyciąga publiczność

Choć Festiwal Szekspirowski od lat zaprasza uznanych twórców i głośne zagraniczne produkcje, największym zainteresowaniem publiczności cieszą się często rodzime inscenizacje. Zdaniem Agaty Grendy świadczy to nie tylko o wysokim poziomie polskiego teatru, ale także o niesłabnącej popularności dramatów Szekspira, które wciąż inspirują kolejne pokolenia reżyserów i widzów.

- Od pięciu lat kieruję festiwalem i teatrem. Na początku wydawało mi się, że największym zainteresowaniem będą cieszyć się przede wszystkim zagraniczne gwiazdy i wielkie międzynarodowe produkcje. Oczywiście one również przyciągają publiczność, ale najszybciej znikają bilety na polskie spektakle konkursowe. Widać ogromny głód rodzimych inscenizacji Szekspira, a na szczęście powstaje ich coraz więcej. Mam nadzieję, że także festiwal, poprzez konkursy i wspieranie młodych twórców, dokłada do tego swoją cegiełkę. Bardzo mnie cieszy, że mimo upływu czasu Szekspir wciąż nas nie nudzi - mówiła Agata Grenda.

Katarzyna Hagmajer-Kwiatek (L) i Agata Drenda (P) w studiu Dwójki Katarzyna Hagmajer-Kwiatek (L) i Agata Drenda (P) w studiu Dwójki

Jubileuszowy, 30. Międzynarodowy Festiwal Szekspirowski w Gdańsku potrwa od 23 lipca do 2 sierpnia br.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Gość: Agata Grenda (dyrektorka Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku)

Data emisji: 9.06.2026

Godz. emisji: 8.30

am/pg

Czytaj także

Spektakl na podstawie opowiadań Olgi Tokarczuk. "Te historie zapraszają do dialogu"

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2026 15:51
Granica między fikcją a rzeczywistością, ucieczka w literaturę, lęk przed katastrofą i zwyczajność, która w każdej chwili może zostać zakłócona. W Teatrze Polskim w Warszawie trwają przygotowania do premiery spektaklu "Otwórz oczy" w reżyserii Igora Gorzkowskiego. Sztuka oparta została na dwóch opowiadaniach Olgi Tokarczuk: "Otwórz oczy, już nie żyjesz" oraz "Próba generalna".
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Adrenalina". Portret młodej Warszawy w spektaklu Ewy Galicy

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2026 12:16
Czy warszawska Praga jest dziś najmodniejszą dzielnicą stolicy, czy raczej miejscem, z którego trudno się wyrwać? Między innymi na to pytanie próbuje odpowiedzieć "Adrenalina" – spektakl, który wkrótce pojawi się na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie. Bohaterami przedstawienia Ewy Galicy są młodzi dorośli, próbujący odnaleźć swoje miejsce w życiu i tytułową adrenalinę. To ich historie kreślą portret współczesnej stolicy.
rozwiń zwiń