Andrzej Bieńkowski w poszukiwaniu białoruskich pieśni

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2020 15:57
Badacz, malarz i etnograf tym razem zaprasza na muzyczną podróż po Białorusi, którą przemierzył z żoną i przyjaciółmi w poszukiwaniu odchodzących muzycznych tradycji. Co tam znalazł?
Audio
  • Andrzeja Bieńkowskiego wyprawa na Białoruś (Dwójka/Źródła)
Śpiewaczki ze wsi Sporowo, Białoruś 2012
Śpiewaczki ze wsi Sporowo, Białoruś 2012 Foto: Małgorzata Bieńkowska | Muzyka Odnaleziona

Andrzej Bieńkowski zjeździł Białoruś od południowej granicy z Polską po granicę z Rosją i przyznał w audycji, że było to dla niego niezwykłe doświadczenie, zwłaszcza w kategoriach społecznych, w kontekście Strajku Kobiet. Doświadczenia dotyczą małych miejscowości siłą rzeczy związanych z kołchozami, gdzie wszystko zależy od władzy. - Nie ma poczucia wolności i niezależności, a wszystko zależy od kierownika kołchozów. Jak się chciało jakąkolwiek grupę nagrać, trzeba się było najpierw dogadać z kierowniczką kołchozu. Zazwyczaj kierowała ona nas do młodych dziewczyn, z dala od staruszek. I trochę to trwało, zanim się przebiliśmy - opowiadał w audycji.


Posłuchaj
19:28 Dwójka Źródła 9.10.2014.mp3 Andrzej Bieńkowski o płycie "Białoruś. Śpiewy obrzędowe. Śpiewy z kołchozów" - audycja z 2014 roku (Źródła/Dwójka)

 

Na Białoruś razem z żoną Małgorzatą zawędrował po kilkuletnim doświadczeniu wypraw na Ukrainę. - Wiele lat na Ukrainie nauczyło mnie praktyki terenowej: jak pytać?, o co pytać? No i jako taki wesołek pojechałem na Białoruś, gdzie się okazało, że moja strategia tu kompletnie nie działa... - mówił o swoich terenowych nagraniach na Polesiu, zebranych na płycie "Białoruś. Śpiewy obrzędowe. Śpiewy z kołchozów". Widział przy tym na własne oczy, jak boleśnie rodzi się tam kulturowa świadomość białoruska. Andrzej Bieńkowski zwracał uwagę, że Białorusini mają zupełnie inną mentalność niż Ukraińcy.

SŁUCHAJ TEŻ: >>>Białoruś odnaleziona. Spotkanie z Andrzejem Bieńkowskim<<<

Etnografa zaskoczyło, że Białorusini mimo różnych przeszkód z dużą determinacją starają się podtrzymywać ludowe tradycje i obraz krainy zachowany w tradycyjnych pieśniach rekruckich, żniwnych itd. W wielu śpiewanych do dziś białoruskich pieśniach obrzędowych słychać echa pańszczyzny. - To brzmi trochę tak, jakby w średniowieczu ustawić patefon - porównywał gość Anny Szewczuk. - W tych pieśniach zaskakuje opresyjność pracy. Ich liryczny prototyp jest taki, że już noc zapada i żniwiarki chcą iść do domu, bo jest zimno i są zmęczone, ale karbowy im nie pozwala: mówi, że nie będzie kolacji, dopóki nie skończą.

SŁUCHAJ TEŻ: Andrzej Bieńkowski: są tu pieśni ze wsi, gdzie kołchozowy diabeł mówi dobranoc

Więcej białoruskich wspomnień Andrzeja Bieńkowskiego z podróży i nagrań terenowych na Białorusi - w nagraniach audycji.

***

Tytuł audycji: Źródła

Prowadził: Andrzej Bieńkowski

Data emisji: 27.11.2020

Godzina emisji: 15.15


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jan Gaca szybko przełamywał lody. Pierwsza rocznica śmierci mistrza

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2014 15:00
- To był na tyle otwarty facet, że zawsze można było do niego przyjechać, przenocować. To, że miał wielu uczniów wynika z jego charakteru, osobowości - mówił w Dwójce Maciej Żurek, jeden z uczniów wybitnego ludowego skrzypka Jana Gacy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Gdyby Kolberg miał fonograf...", refleksja nad "Ludem" przez pryzmat nagrań

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2014 12:00
- Chcemy się zastanowić, na ile nagrania, które były robione ponad 100 lat po śmierci Kolberga, mogą rzucić światło na sposób czytania i interpretacji jego zapisków - mówił w Dwójce Jacek Jackowski z Instytutu Sztuki PAN.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mazur - spiski taniec płodności

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2014 13:57
- Nasz mazur różni się od tego na Mazowszu, bo u nas jest to taniec magiczny. Symboliczne zapładnianie ziemi dokonuje się przez tak zwane pompki - mówiła w Dwójce Maria Wnęk - etnografka, założycielka i kierowniczka zespołu Zielony Jawor w Krempachach.
rozwiń zwiń