REKLAMA

Czas kolędy i potańców!

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2022 16:00
Rozpoczął się karnawał! W dzisiejszym magazynie Źródła wysłuchaliśmy energetycznych kolęd Dikandy w orientalnych aranżacjach, jakie temu zespołowi od lat przychodzą przecież z ogromną łatwością! Rozmawialiśmy także o nowej kapeli Piotra Zgorzelskiego i właśnie wydanym przez nią albumie. Nie zabrakło też zagranicznego akcentu – The London Tango Orchestra również może pochwalić się nowym krążkiem!
Audio
kapela transformacja
kapela transformacjaFoto: kapela transformacja

W ostatnich miesiącach na firmamencie polskiego folku zaświeciła gwiazda nowego projektu muzycznego Piotra Zgorzelskiego pt. „TransFormacja”. Zgorzelski zdecydowanie gra z najlepszymi – dość przypomnieć sobie Janusz Prusinowski Kompania czy zwycięzców zeszłorocznej Nowej Tradycji – zespół Zawierucha. Tym razem usłyszymy m.in. młode utalentowane skrzypaczki: laureatkę Nowej Tradycji 2022 Darię Butskayą i Olgę Owczynnikow, harfistkę Emilię Raiter oraz wirtuoza bębna obręczowego z Radomszczyzny – Cezarego Bursę! Na basach gra Piotr Zgorzelski, który w magazynie opowiadał Słuchaczom o dopiero co wydanej płycie „Potańc”, albumie niezwykle tanecznym, zawierającym wyjątkowe interpretacje znanych i mniej popularnych utworów ludowych!

- Nasz zespół powstał na jesieni zeszłego roku (2021). Pretekstem do jego założenia była realizacja internetowych lekcji tańca w ramach piątej już edycji projektu TaniecTradycyjny.pl. Nasza TransFormacja, jak wskazuje nazwa, to twórczy proces przekształcania i tłumaczenia na język współczesny dawnej tradycji muzyczno-tanecznej – mówił inicjator TransFormacji.

W rytmice, tempie i – przede wszystkim – zachowaniu funkcji muzyki tanecznej projekt TransFormacja prezentuje swoją „tradycyjność”. Jak jednak podkreślał Zgorzelski, muzykom zależy na poszukiwaniu nowoczesnego brzmienia i sposobu wyrażania go, przy zachowaniu jego charakteru i funkcji. Rytm, transowość, improwizacja oraz jej twórcze przekształcanie.

Zespół czerpie repertuar przede wszystkim z terenów Polski Południowej i Wschodniej oraz od repatriantów z Bukowiny Rumuńskiej. Przygotowując muzykę do albumu „Potańc” artyści inspirowali się także postaciami tradycyjnych muzyków, tych znanych już tylko z archiwalnych nagrań, ale i tych, których przyszło im poznać osobiście. Był to m.in. Stanisław Głaz z Dzwoli (Roztocze). Ciekawym źródłem były także płyty decelitowe z USA, wydane jeszcze przed II wojną światową. Zawierają one muzykę polskich migrantów lat 20.-30. z Małopolski czy Kresów Wschodnich.

Warto dodać, że Astor Piazzola był jedną z niewielu osób, które zdecydowały się zmienić tango w Argentynie. Argentyńczycy mają powiedzenie, że w życiu można zmienić wszystko, tylko nie tango. Bartosz Głowacki

The London Tango Orchestra wydało nową płytę pt. „Abrazo Abierto”. To album powstały w hołdzie Astorowi Piazzoli z okazji 100-lecia jego urodzin. Na płycie znajdziemy muzykę zatopioną w tradycyjnym argentyńskim tangu, choć interpretowaną na nowo, a nawet rekomponowaną. Smutek obsesja, miłość – to tylko niektóre z wachlarza emocji, które są okazją do wyjątkowej ekspresji artystycznej.

The London Tango Orchestra tworzą Eropejczycy, Amerykanie i Argantyńczycy. Do tego dodać należy wielość inspiracji z różnych stron świata. To choćby hiszpański styl improwizacji czy  O albumie Maria Baliszewska porozmawia z Bartoszem Głowackim, bandoneonistą zespołu.

Głowacki ukończył naukę w Royal Academy of Music, jego głównym instrumentem był akordeon, jednak miłość do tanga zawiodła go do bandoneonu. W The London Tango Orchestra gra od 2015 roku.

- Różnica między bandoneonem a akordeonem jest ogromna! Przede wszystkim w dźwięku. Bandoneon, instrument Piazzoli, jest melancholijny, przenika człowieka. Oczywiście, instrumenty te różnią się także samym sposobem grania na nich.

Bartosz Głowacki przyznaje, że w muzyce Piazzoli jest mnóstwo miejsca na improwizacje, sam Piazzola zresztą nie unikał jej na scenie.

- Piazzola tworzył na pograniczu klasyki, tanga i jazzu. Ta wolność w jego kompozycjach, w której możemy być elastyczni jako muzycy, jest cudowna. Na płycie znajdują się też wcześniejsze kompozycje artysty, cechujące się dużą dozą frywolnego stylu. Warto dodać, że Astor Piazzola był jedną z niewielu osób, które zdecydowały się zmienić tango w Argentynie. Argentyńczycy mają powiedzenie, że w życiu można zmienić wszystko, tylko nie tango. Na szczęście Piazzoli się to udało. Obecnie jest uważany za dobro narodowe Argentyny. 

***

Na audycję "Źródła" we wtorek (11.01) w godz. 15.15-16.00 zaprasza Maria Baliszewska