Oaza. Legendarny lokal przedwojennej Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2017 18:00
Inauguracja jednej z najelegantszych restauracji stolicy nastąpiła w wieczór sylwestrowy 1908 roku. W audycji opowiadaliśmy o losach Oazy i zabawach jej bywalców.
Audio
  • Oaza. Legendarny lokal przedwojennej Warszawy (Dwójka)
Fragment obrazu Edvarda Muncha The dance of life
Fragment obrazu Edvarda Muncha "The dance of life"Foto: Wikipedia/domena publiczna

Oaza to była najelegantsza restauracja stolicy do czasu otwarcia Adrii w 1931 roku. Historia Oazy sięga początków XX wieku. Rozlokowała się w bezpośrednim sąsiedztwie teatrów warszawskich. Wchodziło się do niej od Placu Teatralnego. Adres: Wierzbowa 9. To powodowało, że po przedstawieniach teatralnych ściągała do niej publiczność Teatru Rozmaitości, Opery, Teatru Letniego i Teatru Nowości, który znajdował się nieopodal, bo na Bielańskiej. W 1908 roku udzieliła gościny Kabaretowi Momus. Inauguracja nastąpiła w wieczór sylwestrowy 1908 roku. Kabaretowe premiery odbywały się w sali na piętrze, w której na codzień mieściło się kino. Po jego likwidacji urządzono tam salę dancingową. Oaza to był cały kombinat gastronomiczny składający się z restauracji, kawiarni, baru amerykańskiego i wspomnianej sali dancingowej. Bo wiek XX to narodziny i czasy świetności tej formy rozrywki. Rewelacją początku XX wieku było tango, ale szybko pojawił się swing: bostony, black-botomy, charlstony, foxtroty, slow foxy.

O tym, jak się bawiono, jakie były zwyczaje kulturowe mieszkańców stolicy i jakie miejsce w ich życiu zajmowało spotykanie się i bywanie w Oazie i lokalach podobnych opowiadali świadkowie i historycy. A wszystko w zmiennych rytmach charakterystycznych dla epoki.

***

Tytuł audycji: Zapraszamy do Oazy

Przygotowała: Anna Lisiecka

Data emisji: 31.12.2017

Godzina emisji: 16.55

bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Na Pradze ludzie zaczęli przekraczać bramy

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2015 16:00
- Chodzi o to, abyśmy przestali omijać brzydkie, odpychające bramy i odkryli, że po drugiej stronie są tacy sami ludzie jak my - wyjaśniała Maria Dąbrowska, jedna z organizatorek akcji "Czytanie w bramie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Podróż po warszawskich restauracjach lat 90.

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2016 14:00
O tajnikach kulinariów sprzed ponad dwóch dekad lat opowiadał Tomasz Prange-Barczyński, redaktor naczelny magazynu "Wino".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Warszawski Tarchomin miał wyglądać inaczej"

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2017 18:00
- W latach 60. planowano, że będzie to osiedle szklanych domów, z dużymi przestronnymi mieszkaniami, ale zabrakło pieniędzy i trzeba było szybko zbudować mieszkania dla robotników - mówił Bartłomiej Włodkowski, który w Dwójce opowiadał o albumie "Tarchomin ‘80".
rozwiń zwiń