"Zapuściłem korzenie razem z moimi drzewami". Archiwalne wspomnienia Krzysztofa Pendereckiego

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2021 13:00
- Kiedyś wracałem do rodziny, do Krakowa, potem zacząłem wracać do moich drzew - labiryntu, w którym mogę się zgubić i błądzić - opowiadał Krzysztof Penderecki w Dwójce. Z okazji 1. rocznicy śmierci Maestro (29.03) w "Głosach z przeszłości" przypominaliśmy opowieści, którymi wybitny kompozytor podzielił się w 2017 roku.
Krzysztof Penderecki
Krzysztof PendereckiFoto: wjarek/Shutterstock

penderecki-663x364.jpg
Krzysztof Penderecki w Polskim Radiu - serwis specjalny

Posłuchaj
12:31 Głosy z przeszłości 29.03.2021.mp3 Krzysztof Penderecki o dźwiękach z dzieciństwa (Głosy z przeszłości/Dwójka)

11:31 Głosy z przeszłości 30.03.2021.mp3 Krzysztof Penderecki o pierwszym wielkim sukcesie (Głosy z przeszłości/Dwójka)

11:10 2021_03_31 12_49_07_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Krzysztof Penderecki o spotkaniach z Markiem Chagallem, Salvadorem Dali i Luigim Nono (Głosy z przeszłości/Dwójka)

12:05 2021_04_01 12_49_01_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Krzysztof Penderecki o swoich pedagogach (Głosy z przeszłości/Dwójka)

11:38 2021_04_02 12_50_25_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Krzysztof Penderecki o swoich ulubionych miejscach (Głosy z przeszłości/Dwójka)

- W młodości czekało się na wyjazdy, żeby zaczerpnąć powietrza innego. Z wiekiem zaczął się okres moich powrotów. One są teraz dla mnie ważniejsze - wyznawał kompozytor. W Dwójkowym cyklu Krzysztof Penderecki opowiadał o ważnych dla niego miejscach.

Jednym z nich jest XIX-wieczny dwór w Lusławicach, otoczony pięciohektarowym parkiem, w którym kompozytor założył prywatne arboretum złożone z ponad 1500 gatunków drzew i krzewów z całego świata.

- Kiedyś, jak sadziłem ten park, to większą część roku spędzałem w Polsce, w Lusławicach właśnie. W tym roku to są tylko dni, kiedy mogę tam być. Każda wizyta w Lusławicach jest dla mnie ważna, bo tam są dosłownie moje korzenie - tłumaczył wówczas kompozytor.

shutterstock batuta 1200.jpg
Nagroda Grammy dla Pendereckiego. "To moja najlepsza muzyka"

Innym miejscem, któremu Krzysztof Penderecki pozostawał wierny od wielu lat, była Jastrzębia Góra. - Jeździmy tu z żoną od 48 lat i w przyszłym roku też będziemy chcieli tu przyjechać. Ja tam napisałem masę moich utworów. Na plaży powstało m.in. "7 bram Jerozolimy"...

Krzysztof Penderecki o uczniach i pedagogach

Kompozytor wspominał też, że w czasach studenckich nie należał do pokornych uczniów, często się wygłupiał i nie bał się mówić swojego zdania, przez co zdarzało się, że podpadał swoim profesorom. Jednym z nich był prof. Artur Malawski, u którego Krzysztof Penderecki studiował kompozycję.

- Pamiętam, że nie znosił krytyki. Po wykonaniu jego Wierchów sam sprowokował dyskusję o tym utworze i ja skrytykowałem tam pewne sprawy. Za karę Malawski zadawał mi podwójne fugi do napisania - wspominał.

kompozytor ręka nuty wiki 1200.jpg
Penderecki: Pasję napisałem na skrawku stołu

O wiele lepsze wspomnienia kompozytor zachował o prof. Stanisławie Wiechowiczu. - Był człowiekiem niby wymagającym, ale w sposób lekki i przyjemny, nie zmuszał nas do niczego. Lubiłem jego muzykę. Od niego nauczyłem się pisania na chór.

Pierwsze sukcesy Krzysztofa Pendereckiego

- Pierwszą nagrodą w konkursie Związku Kompozytorów Polskich w 1959 roku był paszport i stypendium. Żeby mieć pewność, że ją zdobędę, postanowiłem się zabezpieczyć - opowiadał w Dwójce Krzysztof Penderecki. - Ja ten paszport chciałem mieć, żeby pojechać na stypendium do Darmstadt - wspominał kompozytor. - Co roku je otrzymywałem, ale przez brak dokumentu nie mogłem opuścić Polski.

Szansa na wyjazd pojawiła się wraz z konkursem ogłoszonym w 1959 roku przez Związek Kompozytorów Polskich. Zwycięzca zawodów, oprócz stypendium, otrzymywał również paszport. By zwiększyć szansę na wygraną, Krzysztof Penderecki postanowił zgłosić na konkurs aż trzy utwory: Strofy, Emanacje i Psalmy Dawida. Ich napisanie zajęło mu około dwóch miesięcy. - Żeby nikt się nie zorientował, że to ten sam kompozytor, jedną kompozycję napisałem lewą ręką, drugą prawą, a jedną dałem do przepisania - opowiadał.

Dzień ogłoszenia wyników, jak wyznał w Dwójce Krzysztof Penderecki, pozostaje dla niego jednym z najwspanialszych dni w życiu. - Okazało się, że zdobyłem wszystkie trzy nagrody. Z paszportem w ręku zrezygnowałem z Darmstadt i postanowiłem spełnić swoje marzenie i pojechać do Włoch...

Krzysztof Penderecki o dźwiękach dzieciństwa

- Pierwsze moje zetknięcie z muzyką, poza tym, że ojciec grywał na skrzypcach, to była dęta orkiestra wojskowa w Dębicy - wspominał kompozytor na antenie Dwójki. - Ciągnąłem za sobą nianię pod płot jednostki, żeby móc jej posłuchać.

Tą wczesną muzyczną fascynacją Krzysztof Penderecki tłumaczył swoją słabość do instrumentów dętych blaszanych, które, jego zdaniem, w polskiej muzyce są zazwyczaj skrywane lub nieumiejętnie pisane. - Rzadko kiedy potrafi nadać się "blasze" odpowiedni blask. Wydaje mi się, że u mnie to jest, choć czasem mnie za to krytykują, że przez to wyeksponowanie "blachy" kompozycje są zbyt napuszone.

W audycji wysłuchaliśmy także wspomnień Krzysztofa Pendereckiego o latach wojny i okupacji, a także prezencie, który zmienił jego spojrzenie na muzykę: - W ostatnich latach gimnazjum moja sympatia podarowała mi partity Bacha i to zmieniło mój stosunek do muzyki. Jak zacząłem go grać i analizować na swój sposób, zobaczyłem inną muzykę - wspominał.

***

Krzysztof Penderecki był kompozytorem, dyrygentem i pedagogiem, przedstawicielem tzw. polskiej szkoły kompozytorskiej w latach sześćdziesiątych. Urodził się 23 listopada 1933 w Dębicy w rodzinie o ormiańskich korzeniach i tradycji muzycznej (muzykami byli m.in. jego dziadek, dyrektor banku, oraz ojciec – adwokat). Początkowo uczył się grać na fortepianie, następnie na skrzypcach. Pierwsze kompozycje zaczął pisać już w wieku 8 lat.

W okresie młodzieńczego buntu przedstawiciel awangardy, po kilku latach radykalnych poszukiwań zwrócił się w stronę muzycznej tradycji Zachodu: polifonii niderlandzkiej ("Stabat Mater"), ideałom Bachowskiej syntezy (legendarna "Pasja według św. Łukasza"), wreszcie estetyce postromantyzmu.

Krzysztof Penderecki w Polskim Radiu>>>

Traktując twórczość oraz rolę artysty z absolutną - coraz rzadziej dziś spotykaną - powagą, Krzysztof Penderecki pozostał jednocześnie artystą przekornym, odrębnym, ironicznym. Tak przedstawiają go bogate archiwa dźwiękowe Polskiego Radia, które towarzyszyło kompozytorowi od jego pierwszych, lokalnych sukcesów po najnowsze światowe tryumfy.

***

Tytuł audycji: Głosy z przeszłości

Przygotowała: Agata Kwiecińska

Data emisji: 29.03-2.04.2021

Godzina emisji: 12.45

Czytaj także

Dźwięk nigdy mnie nie interesował...

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2013 01:00
- Moim posłannictwem stało się stworzenie uniwersalnego języka muzycznego, który każdy potrafiłby zrozumieć i którym każdy mógłby się posługiwać, na miarę swoich możliwości - deklarował wybitny kompozytor w 1976 roku w telewizyjnej audycji "100 pytań do Krzysztofa Pendereckiego".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Penderecki w Polskim Radiu. Serwis specjalny na 80. urodziny kompozytora

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2013 11:00
Biografia oraz dzieło jubilata okazują się nie tylko fascynującą opowieścią o krętych ścieżkach muzyki oraz sztuki XX wieku, lecz także dźwiękową relacją z tyleż trudnego, co niezwykłego dla Polski stulecia.
rozwiń zwiń