X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Szymon Komasa: "Król Roger" to opera, którą trzeba zrozumieć i przetrawić

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2019 06:30
- Rogera jeszcze nigdy nie śpiewałem. Dostałem dwie propozycje, ale czułem podskórnie, że jeszcze nie jestem na nie gotowy. Zmienia się to co roku i coraz bardziej do tego dojrzewam - mówił w Dwójce słynny polski baryton.
Audio
  • Szymon Komasa poleca "Króla Rogera" Szymanowskiego (Moja opera/Dwójka)
Szymon Komasa
Szymon KomasaFoto: PAP/Marcin Obara

Szymon Komasa w rozmowie podkreślił, że "Król Roger" to dla niego wyjątkowa opera ze względu na swoją dziwność i nierealność. Uważa, że jest to utwór, do którego trzeba nie tylko dojrzeć, ale zrozumieć i przeniknąć, ponieważ ma wiele warstw i walorów. Śpiewak zaznaczył, że nie wszystko jest dla niego jasne z libretta, ale nie wstydzi się tego, bo jest to opera, która go fascynuje najbardziej. Odkąd obejrzał w Teatrze Wielkim Operze Narodowej pierwszą inscenizację Mariusza Trelińskiego, dzieło Karola Szymanowskiego jest mu niezwykle bliskie.

- Pierwszą produkcję zobaczyłem jeszcze jako młody chłopak, wyciągnął mnie na nią mój tato. Poszliśmy zobaczyć ją w Teatrze Wielkim w Warszawie. Miała ona wpływy "Matrixa" Braci Wachowskich. Ona urzekła mnie tym, że przemawiała do mnie - opowiadał śpiewak. - Żeby zrozumieć w stu procentach "Rogera" trzeba mieć otwartą głowę, wiedzę i trzeba mieć jakieś życiowe doświadczenie, żeby to gdzieś w sobie przetrawić - wyjaśniał Szymon Komasa.

Które nagranie płytowe dzieła Szymanowskiego Szymon Komasa ceni sobie najwyżej? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Moja opera

Prowadził: Jacek Hawryluk

Gość: Szymon Komasa (śpiewak operowy)

Data emisji: 16.10.2019

Godzina emisji: 22.00

am

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Izabela Kłosińska poleca "Traviatę" Giuseppe Verdiego

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2019 13:46
- To było jedno z pierwszych nagrań, które tak mnie zafascynowało i tak przykuło moją uwagę i rozbudziło chęć zrobienia partii "Traviaty", chociaż nigdy nie przypuszczałam, że będę ją śpiewać. To było nagranie, które jakoś intuicyjnie świetnie na mnie zadziałało - opowiadała w Dwójce polska śpiewaczka operowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Barbara Kinga Majewska: wolę repertuar, którego nie mam w uchu

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2019 11:56
- Mam bardzo krytyczny stosunek do tego, jak poruszam się względem tradycji. Uważam, że powinno się mieć na uwadze całe zaplecze wykonań, które towarzyszy wielkim dziełom. W momencie, gdy mamy dostęp do najlepszych interpretacji, mamy je w uchu i sami później śpiewamy arie czy całe partie operowe, to wiemy jak wysoko jest postawiona poprzeczka. Zawsze czułam, że nie dorównuję tym wzorcom - mówiła śpiewaczka.
rozwiń zwiń