Reportaż

"Fachowiec" - reportaż Doroty Jaśkiewicz-Łebek

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2017 12:10
Adam Wolak z Jeleniej Góry lubi mówić o sobie, że jest po prostu fachowcem, chociaż ma dyplom Mistrza Blacharstwa Artystycznego. Cuda z blachy, które tworzy, wzbudzają zachwyt i szacunek oglądających.
Audio
  • Reportaż "Fachowiec" Doroty Jaśkiewicz-Łebek (Noc z reportażem/Jedynka)

Pan Adam jest rzemieślnikiem starej daty. Przeszedł solidną, ciężką szkołę życia i zawodu. Jego profesję zalicza się do tzw. ginących, bo już niewielu blacharzy w Polsce potrafi to, co on, a i ci najczęściej posiłkują się w pracy nowoczesnymi technologiami.

Bohater reportażu wykonuje wszystko ręcznie. Z jego talentu korzystają pracownie konserwacji zabytków, czasami też prywatni właściciele zabytkowych obiektów. Żyje skromnie, trzy czwarte czasu spędzając pochylony nad kolejnymi pracami w swoim warsztacie. Ma duszę artysty, więc i odskocznią bywa śpiew i gra na instrumentach w kabarecie seniorów.

***

Tytuł reportażu: "Fachowiec"

Autor reportażu: Dorota Jaśkiewicz-Łebek

Data emisji: 18.07.2017

Godzina emisji: 0.20


Adam Wolak w swojej pracowni; fot. Dorota Jaśkiewicz-Łebek Adam Wolak w swojej pracowni; fot. Dorota Jaśkiewicz-Łebek
praca Adama Wolaka; fot. Dorota Jaśkiewicz-Łebek
praca Adama Wolaka; fot. Dorota Jaśkiewicz-Łebek
praca Adama Wolaka; fot. Dorota Jaśkiewicz-Łebek
praca Adama Wolaka; fot. Dorota Jaśkiewicz-Łebek

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"W Domu Lalki Adoptowanej" - reportaż Doroty Jaśkiewicz-Łebek

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2017 12:20
Inspirują się nawzajem: matka i córka, dwie niepokorne, artystyczne dusze z Karpacza. Urszula Jonkisz: kiedyś po prostu krawcowa, później – z pasji i uporu – kostiumolożka i scenografka, społeczna działaczka kultury, poetka oraz Diana Jonkisz: teraz już dyplomowana aktorka i scenografka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Bardziej znikąd" – reportaż Doroty Jaśkiewicz–Łebek

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2017 10:31
Christian Belwit grał na gitarze i śpiewał swoje piosenki, występując na lokalnych festiwalach poezji śpiewanej. Występował tam głównie jako gość po koncertach konkursowych, ale zdobywał również nagrody: w Bazunie i na Bakcynaliach '84 w Chatce Żaka w Lublinie
rozwiń zwiń