Reportaż

"Tamci wspaniali chłopcy na swych warczących maszynach"

Ostatnia aktualizacja: 27.01.1999 21:15
Fabryka "Polmo" w Szczecinie istniejąca już ponad 50 lat była wyjątkowym zakładem pracy. Jedni widzieli w nim urzeczywistnienie idealnego komunizmu, inni uważali fabrykę za prekursorkę kapitalizmu. W obu interpretacjach podnosi się paternalistyczną pozycję dyrektorów, którzy umieli, choć w odmienny sposób, cementować załogę i motywować ją do coraz ambitniejszych zadań. Ludzi łączyła praca, studia oraz więzy rodzinne, bo w młodym zespole kojarzyły się liczne małżeństwa. Załoga wspólnie się bawiła - niemal obowiązkiem było uczestniczenie w wigiliach, witaniu Nowego Roku, dzieleniu się jajkiem wielkanocnym. Wszyscy ogarnięci byli pasją motoryzacyjną, dumni z tego, że produkują najlepsze niegdyś w Polsce motocykle "Junak" i pracują nad prototypami samochodów "Dla Kowalskiego". Co zostało z tamtych lat?
Fabryka "Polmo" w Szczecinie istniejąca już ponad 50 lat była wyjątkowym zakładem pracy. Jedni widzieli w nim urzeczywistnienie idealnego komunizmu, inni uważali fabrykę za prekursorkę kapitalizmu. W obu interpretacjach podnosi się paternalistyczną pozycję dyrektorów, którzy umieli, choć w odmienny sposób, cementować załogę i motywować ją do coraz ambitniejszych zadań. Ludzi łączyła praca, studia oraz więzy rodzinne, bo w młodym zespole kojarzyły się liczne małżeństwa. Załoga wspólnie się bawiła - niemal obowiązkiem było uczestniczenie w wigiliach, witaniu Nowego Roku, dzieleniu się jajkiem wielkanocnym. Wszyscy ogarnięci byli pasją motoryzacyjną, dumni z tego, że produkują najlepsze niegdyś w Polsce motocykle "Junak" i pracują nad prototypami samochodów "Dla Kowalskiego". Co zostało z tamtych lat?
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak