Reportaż

"Niebieski odcień samotności"

Ostatnia aktualizacja: 19.07.1999 21:15
Helena Zelwerowicz, córka słynnego polskiego aktora, lubiła spędzać popołudnia w polskiej restauracji na Brooklynie, nieopodal domu starców, w którym mieszkała. Jadła obiad, patrzyła na ludzi i wspominała przeszłość. Rzadko kto ją odwiedzał. Żyła samotnie ze zdjęciami ojca - Aleksandra i ukochanego męża - Józka. "Moje pokolenie przeniosło się już do lepszego świata" - mawiała. Kiedy odeszła nikt tego nie zauważył. Urna z jej prochami stoi na oknie w nowojorskim mieszkaniu przyjaciółki - Niny Katelbach.
Helena Zelwerowicz, córka słynnego polskiego aktora, lubiła spędzać popołudnia w polskiej restauracji na Brooklynie, nieopodal domu starców, w którym mieszkała. Jadła obiad, patrzyła na ludzi i wspominała przeszłość. Rzadko kto ją odwiedzał. Żyła samotnie ze zdjęciami ojca - Aleksandra i ukochanego męża - Józka. "Moje pokolenie przeniosło się już do lepszego świata" - mawiała. Kiedy odeszła nikt tego nie zauważył. Urna z jej prochami stoi na oknie w nowojorskim mieszkaniu przyjaciółki - Niny Katelbach.
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak