- Piosenkami, jak "Nothing Else Matters" , udało nam się dotrzeć do szerszej publiczności - przyznaje James Hetfield . - Kiedyś na nasze koncerty przychodzili tylko młodzi faceci z długimi włosami. Teraz spotkasz tam dziewczyny, dzieci i całe rodziny.
Przełomowy pod tym względem był słynny "czarny album" z 1991 roku. Produkcją płyty zajął się Bob Rock - znany ze współpracy z takimi grupami jak Aerosmith, Bon Jovi i The Cult. Album kosztował milion dolarów oraz... trzy zespołowe małżeństwa. Zyski z nawiązką pokryły jednak koszty finansowe i psychiczne związane z jego powstaniem. Tuż po wydaniu płyta wylądowała na pierwszym miejscu najlepiej sprzedających się krążków listy Billboardu i utrzymywała się tam przez 4 tygodnie. Do dziś rozeszła się w ponad 14 milionach egzemplarzy i na rynku amerykańskim ma status diamentowej. "Metallica" stanowiła cezurę w brzmieniu grupy, która po okresie grania bezkompromisowego thrash metalu uczyniła swój dźwięk bardziej przystępnym.
- Wiele zespołów, jak Slayer czy AC / DC, konsekwentnie trzyma jedną linię. I są w tym znakomite. Oni są dumni, że nie robią ballad czy utworów instrumentalnych, ani nie sięgają po inne style - mówi Piotrowi Metzowi James Hetfield. - Ale my się nudzimy. Chcemy próbować wielu różnych rzeczy. Ostatecznie to nasze życie i nasza muzyka...