Projektował domy prywatne, plany dzielnic, domy towarowe, pomniki, teatry, kina, hale cyrkowe i przede wszystkim fabryki. Nie interesowały go jednak tylko wielkie projekty, równocześnie tworzył wzory klamek do drzwi, porcelanowych zastaw, dekoracji filmowych i fontann parkowych.
Mowa o Hansie Poelzigu, architekcie, któremu poświęcona jest wystawa w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. O mały włos centrum tego miasta wyglądałoby zupełnie inaczej, w międzywojniu nie udało się niestety zrealizować projektu Poelziga. Nie doszło też wtedy do połączenia w jedno trzech miast Bytomia, Gliwic i Zabrza, a były takie plany.
Makiety, rysunki i obrazy Poelziga na wystawie pochodzą z prywatnych zbiorów i kolekcji niemieckich wydziałów architektury. Posłuchaj dźwięku z "Radiowego Domu Kultury", reportera oprowadza po wystawie Beata Stefaniak.
Hans Poelzig tworzył w nurcie, który został nazwany architektonicznym ekspresjonizmem. Jego marzeniem było zawsze wprowadzanie w swoje projekty swobody działania, co nie było typowe dla czasów, w których tworzył. - Artysta nie powinien i w ogóle nie musi postępować zgodnie z wytycznymi jakiegoś ruchu artystycznego, lecz powinien i musi kierować się tylko swoim własnym sumieniem - pisał.
usc