USA grożą Chinom sankcjami ws. Hongkongu. Trump zapowiada "ostrą reakcję"
Szef struktur bezpieczeństwa we władzach lokalnych John Lee podkreślił, że władze Hongkongu nie dadzą się zastraszyć, a zapisy ustawy o bezpieczeństwie narodowym, po jej przyjęciu, będą wcielane w życie.
>>> [ZOBACZ TAKŻE] "Chiny tuszowały wybuch COVID-19 w Wuhanie". Spięcie ambasadorów Chin i USA na Twitterze
Amerykańska administracja ostrzegła, że część wysokich rangą hongkońskich urzędników może zostać objętych sankcjami. Minister sprawiedliwości Hongkongu Teresa Cheng uważa, że decyzja prezydenta Trumpa jest bezpodstawna, a każdy kraj ma obowiązek bronić bezpieczeństwa narodowego.
"Smutny dzień"
Tymczasem na mocy nowej ustawy działalność antyrządowa może być zaliczana do aktywności zagrażającej bezpieczeństwu narodowemu, za co przewidziano kary więzienia. Zdaniem krytyków projektu, ogranicza on swobody obywatelskie Hongkończyków. Według USA przyjęcie ustawy będzie oznaczało koniec autonomii Hongkongu.
Amerykańska Izba Handlowa w Hongkongu w specjalnym oświadczeniu stwierdziła, że jest to "smutny dzień" w historii najbardziej wolnego miasta Chin.
dn