Takie rozwiązania to sposób przewoźników na podtrzymanie dopływu gotówki i utrzymanie samolotów w ruchu w czasach, gdy pandemia znacznie ograniczyła ruch pasażerski.
Koronawirus uderza w linie lotnicze. LOT odwołuje wszystkie połączenia do końca miesiąca
Miejsca przy oknie lub w korytarzu
Sam pomysł przewożenia paczek samolotami pasażerskimi nowy nie jest. Już przed pandemią maszyny kursujące na popularnych trasach woziły towary, jednak tylko w lukach bagażowych pod pokładem. Teraz, w dobie ograniczonego ruchu pasażerskiego, potężnych zamówień rządów na środki medyczne, oraz boomu sprzedaży internetowej, samoloty wożą paczki na fotelach, zabezpieczone siatką tak, by się nie przesuwały.
>>> [CZYTAJ TAKŻE] IATA: straty linii lotniczych, większe niż przewidywano. Może zniknąć 25 mln miejsc pracy
To także coraz bardziej opłacalna działalność. Koszty transportu towarów drogą powietrzną między Frankfurtem a USA wzrosły o ponad 60 proc., a z Szanghaju do USA - o niemal 80 procent.
Czas na "Cargo dla Polski". Samoloty LOT-u przywiozą sprzęt dla służb medycznych
Nie tylko o zarobek chodzi
Przewożenie paczek samolotami pasażerskimi, poza zarabianiem na transporcie, ma także inny praktyczny wymiar: samoloty są ciągle w ruchu. To ważne, bowiem przepisy zobowiązują linie lotnicze do przeprowadzania kosztownych i długotrwałych testów i przeglądów samolotów, które zbyt długo były uziemione.
>>> [CZYTAJ TAKŻE] "Spodziewam się szybkiego odbicia". Szef Ryanaira o rynku lotniczym po epidemii
Jedną z linii, która wozi cargo pasażerskimi maszynami jest polski LOT. Poza nim, paczki pakują na fotele także Wizzair, Swiss International Air Lines, czy amerykańskie Delta Air Lines i American Airlines - informuje Portal Technologiczny.
portaltechnologiczny.pl/ mbl