Logo Polskiego Radia
Jedynka
migrator migrator 29.03.2010

Moskiewskie metro nie do zabezpieczenia

Technicznie nie jest wykonalne zabezpieczenie metra, z którego codziennie korzysta kilka milionów ludzi.

- Zabezpieczanie takiego obiektu może jedynie przebiegać metodą wyprzedzania informacji o planowanym zamachu - powiedział w Jedynce Jerzy Dziewulski, ekspert w sprawach bezpieczeństwa.

Dziewulski mówi, że niewykonalne jest przeszukiwanie wszystkich ludzi wchodzących do metra. - Ale możliwe jest zwiększenie liczby funkcjonariuszy patrolujących metro oraz wyeliminowanie osób z tzw. profilem terrorystycznym - mówi Dziewulski.

Można przygotować się na podobną sytuację również w taki sposób, że tuż po podobnym zdarzeniu, osoby korzystające z metra, będą przygotowane na udzielenie pierwszej pomocy poszkodowanym.

Zamach został prawdopodobnie przygotowany przez kobiety. Dziewulski mówi, że w dzisiejszych czasach kobiety są groźniejsze od mężczyzn w przeprowadzaniu zamachów terrorystycznych. – Mężczyźni potrafią się wycofać z zaplanowanej akcji. Terrorystki są niezwykle skuteczne w doprowadzeniu jej to końca.

Kobiety nie wzbudzają podejrzeń i doskonale zdają sobie z tego sprawę organizatorzy akcji. – Widok Czeczena w metrze wzbudzi sensację, ale widok kobiety nie, nawet, jeśli jest to Czeczenka - mówił Dziewulski w Jedynce.

*

  • Zuzanna Dąbrowska: Moim gościem jest Jerzy Dziewulski, antyterrorysta, ekspert w sprawach bezpieczeństwa. Dzień dobry.

    Jerzy Dziewulski: Dzień dobry państwu.

    Z.D.: Czy można było lepiej zabezpieczyć taką właściwie instytucję, jak moskiewskie metro przed zamachami terrorystycznymi? To przecież nie jest pierwszy tego typu atak. Czy władze rosyjskie zrobiły wszystko, żeby to bezpieczeństwo zwiększyć?

    J.D.: Generalnie rzecz biorąc, to jest pytanie, na które się nie da w żaden sposób odpowiedzieć. Czy jest możliwe zabezpieczenie metra, gdzie dziennie przechodzą miliony ludzi? Otóż nie jest to możliwe, technicznie niewykonalne. Planowanie zabezpieczenia takiego miejsca może się odbywać tylko jedynie metodą wyprzedzania informacji, nic więcej, czyli zdobywaniem informacji, że ktoś planuje dokonanie zamachu, i wtedy robimy różnego rodzaju czynności.

    Z.D.: A co można zrobić?

    J.D.: Trzeba zdawać sobie z jednej rzeczy sprawę, że przeszukiwanie ludzi wchodzących do metra jest niewykonalne, a więc metoda technologii lotniczej kompletnie niewykonalna. Można oczywiście odciąć metro w zakresie łączności komórkowej. To jest bezdyskusyjna sprawa. A więc można wyeliminować jeden z elementów, który może spowodować zdetonowanie bomby. Kolejna sprawa – można rzeczywiście zwiększyć liczbę patroli, zwiększyć liczbę policjantów, zwiększyć liczbę policjantów po cywilnemu także, rozpoznawać sytuację i eliminować osoby z tzw. profilem terrorystycznym. Niezwykle skomplikowana sprawa. Zatem ja mogę wymieniać dziesiątki elementów, które mogłyby pomóc, tylko zapewniam państwa, że mówimy o miejscu, które jest niewykonalne, jeżeli chodzi o zastosowanie tych wszystkich elementów, o których mówię, a które mogą przeciwdziałać zamachowi. Problem jest następujący – jeżeli zatem nie można zabezpieczyć stuprocentowo metra, to co można zrobić? A więc można przede wszystkim przygotować się na to, że jeżeli będzie zdarzenie, to udzielimy natychmiast ludziom pomocy, to jest, proszę pani, problem dzisiaj do rozwiązania. Wydaje się, że Rosjanie są na to przygotowani, to nie jest pierwsze doświadczenie.

    Z.D.: No właśnie, istnieją określone scenariusze postępowania, które niestety w tragiczny sposób były już przetestowane wcześniej przy poprzednich tego typu tragediach. Czy z tego, co na razie widzimy, co jest przekazywane z Moskwy, uważa pan, że te scenariusze dobrze zadziałały?

    J.D.: Moim zdaniem tak. Po pierwsze terroryści atakując metro moskiewskie, nie atakowali go tylko w sensie fizycznym, ale także w sensie politycznym. Zaatakowanie pod samymi stopami byłego KGB, a dzisiaj Federacyjnej Służby Bezpieczeństwa Rosji...

    Z.D.: Niecały kilometr od Kremla.

    J.D.: ...niecały kilometr od Kremla było jakby próbą igrania na nosie służbom bezpieczeństwa i powiedzenia dokładnie tak: panowie, to nie wy decydujecie o bezpieczeństwie, to my decydujemy, kiedy chcemy, tam wejdziemy i tam rozwalimy was. Więc problem ewakuacji, problem po zdarzeniu jest problemem wszystkich służb, ale do perfekcji doszli Żydzi w swoim czasie, bo mieli tych zdarzeń masę, ale także moim zdaniem Rosjanie w tej chwili rzeczywiście są bardzo dobrze przygotowani. Te służby były w kilka minut. Czy jest to wykonalne na przykład w Warszawie? Nie jest to wykonalne w Warszawie. Moskwa ma jeszcze możliwość zastosowania pewnych sieci dróg, które są drogami objazdowymi. My natomiast nie, musimy się przepychać przez centrum. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której terroryści zaatakowali w Moskwie w samym centralnym punkcie, gdzie setki tysięcy ludzi wychodzi z metra i wchodzi do metra, a także w godzinie szczytu. Proszę sobie wyobrazić sytuację, kiedy u nas jest zamach, a ja tego doświadczyłem na lotnisku, i trzeba służby sprowadzić błyskawicznie na miejsce zdarzenia. Czy jest to wykonalne? Nie.

    Z.D.: Wolę sobie tego nie wyobrażać. Ale tutaj jest jeszcze jeden aspekt, który po pierwsze daje prawie pewność, że za zamachem stoją ekstremiści związani z Czeczenią, a na pewno z ruchami islamistycznymi, jak podkreślają wszyscy, czyli to, że zamach był przeprowadzony przez kobiety-samobójczynie, przypomina się Dubrowka, przypomina się też to, co stało się w 2004 roku, kiedy eksplodowały dwa samoloty, w tym zamachu zginęło 86 osób, to też były kobiety. Czy można powiedzieć, że udział kobiet-samobójczyń jest taką wizytówką tego odłamu ekstremizmu, terrorystów?

    J.D.: Nie, nie tylko. Kobiety są dzisiaj najgroźniejszym elementem organizacji terrorystycznych. Najgroźniejszym. Nie ich planowanie, nie mężczyźni, a kobiety. To jest z lat 60. i 70., kobiety są jednym z elementów walki terrorystycznej. Rozpoczęło się to w Japonii, słynna terrorystka Megato mordowała swoich współkolegów terrorystów, którzy nie wykonywali jej poleceń. Ja doświadczyłem tego na własnej skórze. Terrorystki są niezwykle skuteczne, jeżeli chodzi o doprowadzenie do końca operacji zaplanowanej. Mężczyźni potrafią się wycofać, mężczyźni nie są wcale tacy twardzi w walkach i w dokonywaniu zamachów. O tym wiedzą także wszyscy ci terroryści, którzy kierują organizacjami terrorystycznymi. Zatem kierują tam kobiety, bo po pierwsze stosunek służb kontrolnych, czyli służb bezpieczeństwa, do kobiet jest zupełnie inny, kobiety się traktuje jak matki, jak osoby ciepłe, nie traktuje się ich w sposób taki, powiedziałbym, bardzo agresywny. Zatem traktuje się tolerancyjnie. Widok Czeczena w metrze wzbudzi sensację, ale widok kobiety raczej nie, nawet jeżeli to jest Czeczenka.

    Z.D.: Myślę, że może się to zmieni teraz po tym dzisiejszym zamachu w Moskwie. Dziękuję bardzo za rozmowę.

    J.D.: Dziękuję państwu.

    (J.M.)