Podczas zorganizowanego 11 listopada w Warszawie przez środowiska narodowe Marszu Niepodległości doszło do zamieszek, m.in. zaatakowano budynek ambasady rosyjskiej, zniszczono kilka samochodów. Zatrzymano ok. 70 osób, rannych zostało 12 policjantów. Marsz - na żądanie policji - przed godz. 17 został rozwiązany.
- Mieliśmy do czynienia z kolejnym świętem Niepodległości zepsutym przez bandytów - powiedział w audycji "Sygnały dnia" w radiowej Jedynce minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. - Organizatorzy Marszu Niepodległości nie wywiązali się z obowiązków, jakie nakłada na nich ustawa o zgromadzeniach publicznych, nie zapanowali nad uczestnikami. Doszło do burd i musiała wkroczyć policja - wyjaśnił.
Janusz Piechociński o ataku na ambasadę Rosji: barbarzyństwo>>>
Pojawiły się głosy, że zniszczeń, których dokonali uczestnicy marszu można było uniknąć, gdyby funkcjonariusze zareagowali natychmiast. Sienkiewicz podkreślił, że reakcja policji, po tym, jak doszło do pierwszych incydentów, wynosiła ok. 10 minut. Dodał, że sytuacja była trudna ponieważ akty wandalizmu były dobrze zorganizowane.
Zamieszki podczas Marszu Niepodległości: oficjalne oświadczenie MSZ >>>
- Z głównej kolumny marszu odłączały się grupy chuliganów, którzy dokonywali incydentów, po czym z powrotem wracali w tłum. Gdy liczba takich incydentów zaczęła być znacząca, policja poprosiła organizatora, czyli miasto o rozwiązanie zgromadzenia - wytłumaczył. - Po rozwiązaniu marszu funkcjonariusze przywrócili porządek w mieście w półtorej godziny - zaznaczył.
- Nikt nie zdejmie odpowiedzialności za poniedziałkowe wydarzenia z ministra spraw wewnętrznych. Ja muszę mieć pewność, gdzie, w którym momencie i dlaczego ewentualnie zostały popełnione błędy przez policję. Być może w niektórych przypadkach reakcja policji była zbyt późna, na przykład na placu Zbawiciela, gdzie spłonęła instalacja "Tęcza". Analizujemy, kto popełnił błąd. Jeśli się okaże, że coś poszło nie tak, być może trzeba będzie wyciągnąć konsekwencje personalne - ocenił.
Wysłuchaj całej audycji!