Organizowany 11 listopada przez skrajną prawicę i Ruch Narodowy Marsz Niepodległości został rozwiązany przez władze Warszawy po tym, jak doszło do podpaleń i bójek na jego trasie. Rannych zostało kilkunastu policjantów, ponadto manifestanci obrzucili racami teren ambasady Rosji, popalili tęczę na Placu Zbawiciela oraz kilka samochodów.
Piechociński o ataku na ambasadę: barbarzyństwo >>
Wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka podkreśliła w radiowej Jedynce, że do zamieszek na trasie Marszu doszło po raz kolejny, a służby znowu nie poradziły sobie z sytuacją. - Następnym razem powinien chyba być powołany specjalny sztab, który przewidzi wszystkie możliwe sytuacje i miejsca, w których mogą nastąpić ataki - powiedziała w "Sygnałach dnia" .
Jej zdaniem tym razem organizatorzy marszu nie mogą użyć do obrony argumentu o prowokacji. - Właśnie z obawą, czy rządowi uda się zapobiec takim sytuacjom, marsz przeciw nacjonalizmowi odbył się wcześniej i przebiegł bardzo spokojnie - dodała.
>>>Zapis całej rozmowy
Policja zapowiada kolejne zatrzymania w sprawie burd podczas wczorajszego marszu niepodległości, a minister spraw wewnętrznych chce sprawdzić czy policja nie zareagowała zbyt późno.
Bartłomiej Sienkiewicz: analizujemy, czy policja reagowała prawidłowo >>>
Co, zdaniem Wandy Nowickiej, należałoby zmienić w polskim prawie, by zapewnić bezpieczeństwo podczas zgromadzeń publicznych? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!
"Sygnały dnia" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!
(asz)