To 21. solowy krążek Claptona, wydany z okazji 50-lecia jego pracy artystycznej. Płyta trafiła do sklepów 12 marca, a dwa dni później 68-letni gitarzysta i wokalista rozpoczął trasę koncertową, której pierwsza część odbyła się w USA.
Eric Clapton urodził się w 1945 roku w Anglii. Od najmłodszych lat zafascynowany był bluesem. Szybko rozpoczął naukę gry na gitarze, jajko nastolatek ukończył kurs w Kingston College of Art. Na początku lat 60. zaczął grywać na ulicach Londynu, później dołączył do zespołu The Yardbirds, a następnie współtworzył supergrupę Cream (w jej składzie znaleźli się również klawiszowiec i basista Jack Bruce, oraz perkusista Ginger Baker). W 1970 roku Clapton rozpoczął karierę solową.
Na początku nowego milenium wprowadzono go do Rock and Roll Hall of Fame, został kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego, a dwa lata temu trafił na drugą pozycję zestawienia najlepszych gitarzystów wszech czasów, przygotowanego przez magazyn "Rolling Stone”. Do tej palety wyróżnień należy jeszcze doliczyć 17 statuetek Grammy.
Występ Claptona będzie kolejną imprezą muzyczną, którą w ramach kampanii "Rzuć się w Łódź” władze miasta chcą wykorzystać do promocji w innych regionach kraju. Kampanię zainaugurowano na początku maja przy okazji koncertu Marka Knopflera; ma być ona kontynuowana w związku z występami Green Day, Toto (czerwiec), Iron Maiden, Leonarda Cohena (lipiec) oraz System Of A Dawn (sierpień). Wszystkie te wydarzenia odbędą się w Atlas Arenie.
Bilety na koncert Erica Claptona kosztowały od 198 do 308 zł. Można też było kupić wejściówki VIP w cenie 808 zł. Piątkowy występ w łódzkiej hali obejrzy komplet ok. 15 tys. widzów. Większość z nich (zdaniem prezesa Atlas Areny Krzysztofa Maciaszczyka ok. 90 proc.) przyjedzie z innych miast i regionów Polski. Dlatego w sąsiedztwie hali przygotowano dodatkowe 750 miejsc parkingowych, które zostały wydzielone wzdłuż al. Bandurskiego (w obu kierunkach).
Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>
PAP/ mk