Gość "Sygnałów Dnia" Rafał Grupiński, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, odnósł się do wywiadu, jaki prezes Prawa i Sprawiedliwości udzielił jednemu z portali internetowych. Jarosław Kaczyński powiedział w nim o Platformie Obywatelskiej: "To jest grupa ludzi, nie wiem, czy zdegenerowanych, bo nie wiem, czy byli kiedyś na poziomie".
Wiceprzewodniczący Platformy uważa, że sądy, jakie wypowiada Jarosław Kaczyński, są zupełnie nieprzemyślane. Gość "Sygnałów Dnia" dostrzega w retoryce prezesa PiS "ukrytą agresję".
- Generalnie ta agresja jest ukryta, ale buzuje pod słowami, które udają obojętne i niewinne - krytykował Grupiński.
Zdaniem Rafała Grupińskiego Prawo i Sprawiedliwość działa trochę tak jak sekta polityczno-wyznaniowa.
- Wydaje mi się jakby Jarosław Kaczyński wszedł w tą drugą fazę rozwoju tego rodzaju grupy społecznej, jaką bywają sekty - mówił Grupiński. - Mianowicie z fazy chęci naprawy świata i zapraszania ludzi do tego, aby ten świat razem naprawiać, do fazy zamkniętej grupy, w której trzeba teraz wszystkich pilnować, żeby nikt się nie wychylił, nikt nie powiedział czegoś innego, nikt nie powiedział inaczej niż wódź - stwierdził gość Jedynki.
Jego zdaniem polityka jest wypadkową możliwości i umiejętności. - Natomiast w przypadku Jarosława Kaczyńskiego polityka jest wypadkową możliwości i obsesji, obsesji politycznych tego polityka - powiedział Grupiński.
Grupiński wypowiedział się również w sprawie startu w wyborach samorządowych członków Solidarności.
- Związkowcy mają pełnie prawo startu w wyborach samorządowych, natomiast bez wątpienia samo zadanie związków zawodowych jest zupełnie inne - mówił wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. - Myślę, że związek zawodowy, w tym Solidarność, powinien starać się bardziej zaistnieć w firmach, zwłaszcza w sektorze prywatnym, w których teraz go nie ma, a nie brać się za bezpośrednią politykę - dodał Grupiński.
Poseł dodał jednak, że wybory samorządowe są mniej polityczne niż parlamentarne i zapewne warto ludzi aktywnych na takie listy zaprosić. - Listy Platformy Obywatelskiej są otwarte dla ludzi związanych z Solidarnością, szczególnie dla tych, którzy w związku już nie działają - zapewniał.
(mb)