Paweł Kowal, deputowany do Parlamentu Europejskiego, prezes PJN, podkreślił, że wstydzi się za kłótnię pomiędzy polskimi europarlamentarzystami, która miała miejsce podczas niedawnego wystąpienia premiera Donalda Tuska w Parlamencie Europejskim. Jego zdaniem obie strony doprowadziły do tej sytuacji, gdyż wcześniej unikały ze sobą rozmowy.
Gość radiowej Jedynki odniósł się do słów jednego z holenderskich europosłów, który zauważył, że jego kraj nie życzy sobie polskich bezrobotnych i rumuńskich żebraków. Zdaniem Pawła Kowala Polacy pracujący na Zachodzie są podstawą funkcjonowania tamtejszych firm.
- Każdy, kto mieszkał jakiś czas za granicą wie, że opowiadanie takich rzeczy jest nie na miejscu i ze względów ogólnych, gdyż tak się po prostu nie mówi o innych narodach i ze względów faktycznych – zauważył Paweł Kowal.
>>>Pełny tekst rozmowy
W "Sygnałach Dnia" dodał, że Unia Europejska jest dzisiaj w głębokim kryzysie dotyczącym tożsamości, rodziny, demografii, a nie tylko ekonomii.
- Albo będziemy mieć prezydencję konkretów i premier będzie współpracował z opozycją albo będzie to zabawka wykorzystywana do prowadzenia kampanii wyborczej - podsumował.
Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski
(pp)