Logo Polskiego Radia
Jedynka
Luiza Łuniewska 20.08.2011

Sto tysięcy polskich eurosierot

W Polsce niebezpiecznie wzrasta liczba dzieci pozostawionych przez emigrujących zarobkowo rodziców. Brak opieki sprawia, że wiele tych eurosierot zaczyna wpadać w poważne kłopoty.
Sto tysięcy polskich eurosierotGlow Images/East News

W Kamiennej Górze po wyjeździe rodziców dwójką dorastających braci zajmowała się siostra. Jeden z nich sięgnął po narkotyki, drugi dokonał serii kradzieży. Jako że właśnie skończył 17 lat, trafi do więzienia.

Sędzia Lidia Orzechowska, prezes sądu rodzinnego w Kamiennej Górze, twierdzi, że to wina braku rodzicielskiego dozoru. Chłopiec jeszcze niedawno dobrze się uczył i miał perspektywy.

Eurosierot, czyli dzieci, których rodzice wyjechali do pracy do innych krajów Unii, jest w Polsce ok. 100 tys. Nie wszyscy, oczywiście, kończą tak źle jak młody kamiennogórzanin. Jednak większość jest pozbawiona właściwej opieki.

– Zdarzają się sytuacje, że rodzice planujący wyjechać za granicę chcą – drogą sądową – powierzyć opiekę nad dzieckiem innej osobie. Niestety, przepisy nie przewidują takiego rozwiązania – mówi sędzia Orzechowska.

Co prawda zabronione jest zostawianie bez opieki dziecka do ukończenia siódmego roku życia, ale wystarczy, by zajmowała się nim babcia, dziadek czy nawet rodzeństwo lub znaleziona na poczekaniu obca osoba.

Jak mówi sędzia Orzechowska, jedyna nadzieja w tym, że rodzice coraz chętniej zabierają potomstwo za granicę, gdyż tam przysługują im różnego typu świadczenia rodzinne.

(lu)