Logo Polskiego Radia
Jedynka
Michał Mendyk 29.03.2012

Piotr Salata: muzyka zaczyna się po czterdziestce

Autor wyjątkowo dojrzałego debiutu płytowego wystąpił w piątek w radiowym Studiu im Witolda Lutosławskiego. W "Muzycznej Jedynce" Piotr Sałata opowiedział, dlaczego warto było czekać przez wiele lat w blokach startowych.
Piotr SalataPiotr Salata materiały prasowe
Posłuchaj
  • Piotr Salata: muzyka zaczyna się po czterdziestce
Czytaj także

- Jestem żywym dowodem, że wcale nie trzeba dziś debiutować jako nastolatek - powiedział gość Pawła Sztompke. - Cieszę się z debiutu po czterdziestce, bo dzięki temu jest on naprawdę dojrzały. Kompozycje i nagrania to była kwestia dosyć krótkiego czasu. Mimo to w "Czułej grze" wyczuć można bagaż tych wszystkich lat, które poświęciłem muzyce.

Faktycznie piosenki, które trafiły na debiutancki krążek Salaty (wydany pot patronatem radiowej Jedynki), to małe arcydzieła z mądrymi tekstami Tomasza Kordeusza i błyskotliwie zaaranżowanymi w stylu lat 70-tych kompozycjami Krzysztofa Herdzina. Obraz całości dopełnia barwa głosu oraz interpretacje wokalisty, które przywodzić mogą na myśl Chrisa Rea, Barry'ego White'a i Krzysztofa Krawczyka.

W istocie Piotra Salatę trudno nazwać debiutantem. Muzyką zajmuje się on zawodowo od kilkudziesięciu lat, jako artysta estradowy oraz instruktor w klubie osiedlowym w Końskich. Fonograficzny debiut zawdzięcza przyjacielowi, który wysłał nagrania demo artysty do wytwórni płytowej.

- A jednak warto robić swoje i czekać, aż ktoś nas zauważy i doceni - pdoumowuje gość "Muzycznej Jedynki". Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Pawła Sztompke z Piotrem Salatą.